Widok
nefretete23 napisał(a):
> I to właśnie jest cała historia w jednej całości zakończona
> szczęśliwie :)
Ja bym nie byl tego taki pewien. Skoro tak sie zachowal wobec "ukochanej" i zony, to zachowa sie tak znowu, to tylko kwestia czasu. Bedzie rozwod, ozeni sie ponownie, zrobi pannicy 2 dzieci, i znajdzie sobie mlodsza i bezdzietna....
> I to właśnie jest cała historia w jednej całości zakończona
> szczęśliwie :)
Ja bym nie byl tego taki pewien. Skoro tak sie zachowal wobec "ukochanej" i zony, to zachowa sie tak znowu, to tylko kwestia czasu. Bedzie rozwod, ozeni sie ponownie, zrobi pannicy 2 dzieci, i znajdzie sobie mlodsza i bezdzietna....
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Look napisał(a):
> zimzum napisał(a):
>
> > Wiesz to nei jest do konca tak bo jak ktos jest dlugo w morzu
> > to sie teskni,
>
> Facet teskni za rodzina jak jest w morzu, znam tych co plywaja.
to tez. ja tez znam i sie nie chwale ;))
> > kobieta po prostu nie wytrzymala tego ciaglego rozgraniczenia
> > na wyjazdy przyjazdy)
>
> Mowisz, ze zachcialo sie jej przygod?
nie. mowie ze to trudno zniesc psychicznie jak ktos jest mietka pieta :D
> > by byc z takim marynarzem- trzeba mie cjednak leb na karku.
>
> Albo lancuch i klodke na sobie.
I MOZE JESZCZE ZELAZNE GACIE?? OCHLON.
> zimzum napisał(a):
>
> > Wiesz to nei jest do konca tak bo jak ktos jest dlugo w morzu
> > to sie teskni,
>
> Facet teskni za rodzina jak jest w morzu, znam tych co plywaja.
to tez. ja tez znam i sie nie chwale ;))
> > kobieta po prostu nie wytrzymala tego ciaglego rozgraniczenia
> > na wyjazdy przyjazdy)
>
> Mowisz, ze zachcialo sie jej przygod?
nie. mowie ze to trudno zniesc psychicznie jak ktos jest mietka pieta :D
> > by byc z takim marynarzem- trzeba mie cjednak leb na karku.
>
> Albo lancuch i klodke na sobie.
I MOZE JESZCZE ZELAZNE GACIE?? OCHLON.
Zimowe zumky yeah
Manor napisał(a):
> Ja sobie to tlumacze tak:
> Dziewczyna spotyka faceta.
> Zakochuje sie w nim.
> Facet to marynarz.
Zanim wypływa to spędza z nią 24h bo przenosi się do miejscowości gdzie ona mieszka :)
> I wyplywa.
A gdy wraca to wychodzi szydło z worka.
> Spi z nim.
> Po pewnym czasie dowiaduje sie ze jest zonaty.
Dowiedziała się jak wrócił z rejsu który nie był zbyt długi...najkrótszy z możiwych.
> Stawia mu ultimatum.
> Albo ona albo zona.
> Facet wybiera ja.
Zamieszkuja razem w innej miejscowości gdzie mieszkają do dzisiaj.
> I wyplywa.
> Potem przeprowadza rozwod.
Rozwód jest w toku.Pozew został złozony następnego dnia,gdy wszystko się wydało.
> Znow wyplywa.
> Ale wraca i sa razem.
> Tak jej sie wydaje.
> Jest problem bo ma syna.
O dziecku wiedziała wcześniej bo o tym jej powiedział.To nie była żadna nowina.
> Syn nie akceptuje tej drugiej.
A kto to powiedział????On nie ma nic przeciewko niej na szczęscie :)
> Albo ona nie potrafi bawic sie z synem.
To już prędzej.
> Moze jest za mloda.
To też racja.
> Albo syn za maly.
To też się zgadza.
> By to zrozumiec.
> W tym problem.
> Na szczescie nie nasz.
>
>
I to właśnie jest cała historia w jednej całości zakończona szczęśliwie :)
> Ja sobie to tlumacze tak:
> Dziewczyna spotyka faceta.
> Zakochuje sie w nim.
> Facet to marynarz.
Zanim wypływa to spędza z nią 24h bo przenosi się do miejscowości gdzie ona mieszka :)
> I wyplywa.
A gdy wraca to wychodzi szydło z worka.
> Spi z nim.
> Po pewnym czasie dowiaduje sie ze jest zonaty.
Dowiedziała się jak wrócił z rejsu który nie był zbyt długi...najkrótszy z możiwych.
> Stawia mu ultimatum.
> Albo ona albo zona.
> Facet wybiera ja.
Zamieszkuja razem w innej miejscowości gdzie mieszkają do dzisiaj.
> I wyplywa.
> Potem przeprowadza rozwod.
Rozwód jest w toku.Pozew został złozony następnego dnia,gdy wszystko się wydało.
> Znow wyplywa.
> Ale wraca i sa razem.
> Tak jej sie wydaje.
> Jest problem bo ma syna.
O dziecku wiedziała wcześniej bo o tym jej powiedział.To nie była żadna nowina.
> Syn nie akceptuje tej drugiej.
A kto to powiedział????On nie ma nic przeciewko niej na szczęscie :)
> Albo ona nie potrafi bawic sie z synem.
To już prędzej.
> Moze jest za mloda.
To też racja.
> Albo syn za maly.
To też się zgadza.
> By to zrozumiec.
> W tym problem.
> Na szczescie nie nasz.
>
>
I to właśnie jest cała historia w jednej całości zakończona szczęśliwie :)
O matko....sorrki Look,ale nawet już nie chce mi się tego komentować co piszesz.Najwidoczniej czytasz moje co drugie zdanie i to jeszcze interpretujesz sobie jak tobie wygodniej popierająć cytatami wyciągniętymi z kontekstu.
Myśl sobie o mnie jak chcesz.
A co niby widzisz złego w tym,że się zabezpieczam???Już dostałam po dupie od życia.Póki co to nie wiele mamy,ale tak się ZDARZYŁO że to co jest mam na siebie i bynajmniej celowo tego nie zrobiłam.Zaznaczyłam też ze rozdzielności nie bedziemy robili i wszystko to co mam i będę miała to też będzie jego.I z całą pewnością gdybyśmy mieli się kiedykolwiek rozstawać (odpukać) to i tak wyszłabym na tym gorzej.Jednak nie mamy takich planów więc nie rozumiem o co ci chodzi????
Myśl sobie o mnie jak chcesz.
A co niby widzisz złego w tym,że się zabezpieczam???Już dostałam po dupie od życia.Póki co to nie wiele mamy,ale tak się ZDARZYŁO że to co jest mam na siebie i bynajmniej celowo tego nie zrobiłam.Zaznaczyłam też ze rozdzielności nie bedziemy robili i wszystko to co mam i będę miała to też będzie jego.I z całą pewnością gdybyśmy mieli się kiedykolwiek rozstawać (odpukać) to i tak wyszłabym na tym gorzej.Jednak nie mamy takich planów więc nie rozumiem o co ci chodzi????
Look napisał(a):
>
> Przez kilka miesiecy Cie oklamywal, a wczesniej pisalas, ze
> Twoj marynarz byl 24 h z Toba, (przypuszczam, ze nie mowisz o
> jego 4 miesiacach w morzu, bo jak wtedy byc 24 h z Toba, a jak
> sie jest w morzu to tez trudno oklamywac) i przez ten caly czas
> nie widzial swojego dziecka tylko Ciebie przez 24 h?
Jak się pozanliśmy to o niczym mi nie powiedział.Taka sytuacja że nic nie wiedziałam trwała kilka miesięcy.Wtedy byliśmy ze sobą 24h i wiem że nie był z żoną.Bo niby jak???Potem wypłynął i też nie bardzo miałby możliwość,nie sądzisz???A jak wrócił to sie wszystko wydało.Podjął decyzję i jesteśmy nadal razem.Nadal 24h i tak do chwili obecnej (nie licząć rejsów oczywiśćie).Trochę logiki Look i wyobrażni.
> "Milczenie jest zlotem" - babcia mowila, gadulstwo Cie tylko
> zdradza. Jedynie sympatie mozesz wzbudzac jako naiwna ofiara
> slepej milosci. Jakkolwiek sprzeczne by to bylo ze stopniem
> wyrafinowania jakie tu zaprezentowalas, wskazujacym, ze oczy
> masz dobrze otwarte.
Mam oczy otwarte.Ale tego musiałam się nauczyć.M.in właśnie przez taką szkołę żcia jaką dostałam.Ale nie żałuję.
>
> Przez kilka miesiecy Cie oklamywal, a wczesniej pisalas, ze
> Twoj marynarz byl 24 h z Toba, (przypuszczam, ze nie mowisz o
> jego 4 miesiacach w morzu, bo jak wtedy byc 24 h z Toba, a jak
> sie jest w morzu to tez trudno oklamywac) i przez ten caly czas
> nie widzial swojego dziecka tylko Ciebie przez 24 h?
Jak się pozanliśmy to o niczym mi nie powiedział.Taka sytuacja że nic nie wiedziałam trwała kilka miesięcy.Wtedy byliśmy ze sobą 24h i wiem że nie był z żoną.Bo niby jak???Potem wypłynął i też nie bardzo miałby możliwość,nie sądzisz???A jak wrócił to sie wszystko wydało.Podjął decyzję i jesteśmy nadal razem.Nadal 24h i tak do chwili obecnej (nie licząć rejsów oczywiśćie).Trochę logiki Look i wyobrażni.
> "Milczenie jest zlotem" - babcia mowila, gadulstwo Cie tylko
> zdradza. Jedynie sympatie mozesz wzbudzac jako naiwna ofiara
> slepej milosci. Jakkolwiek sprzeczne by to bylo ze stopniem
> wyrafinowania jakie tu zaprezentowalas, wskazujacym, ze oczy
> masz dobrze otwarte.
Mam oczy otwarte.Ale tego musiałam się nauczyć.M.in właśnie przez taką szkołę żcia jaką dostałam.Ale nie żałuję.