Widok
Ale z Ciebie dobra ciocia.Ja dałam mojemu tylko minutę na to aby zdecydował "ja albo ona".W ciągu tygodnia odkąd się dowiedziałam został złożony pozew rozwodowy i rozdzielność majatkowa.Musiał wybrać w trybie natychmiastowym.Nie należę do osób które świadomie wiążą się z żonatym mężczyzną.No ale podjął decyję,zamieszkaliśmy razem,rozwód już się zakończył,a my planujemy ślub.
Z tego co pamiętam i z tego co mówił,to nie maił żadnych problemów z podjęciem decyzji.Odkąd mnie poznał wiedział już co zrobi,ale rzekomo się bał mi o tym wszystkim powiedzieć bo myslał,że odejdę od niego.Długa i zawiła historia.
W każdym razie życzę Ci aby ułożyło się Tobie tak samo dobrze jak mnie.I nie pozwól sobie czekać tyle czasu na decyzję która mozna podjąć jak widać w ciągu minuty!!!!
Z tego co pamiętam i z tego co mówił,to nie maił żadnych problemów z podjęciem decyzji.Odkąd mnie poznał wiedział już co zrobi,ale rzekomo się bał mi o tym wszystkim powiedzieć bo myslał,że odejdę od niego.Długa i zawiła historia.
W każdym razie życzę Ci aby ułożyło się Tobie tak samo dobrze jak mnie.I nie pozwól sobie czekać tyle czasu na decyzję która mozna podjąć jak widać w ciągu minuty!!!!
Takie jestesmy młode.Mogłybysmy byc w szczesliwych zwiazkach z wolnymi mezczyznami.Jakos nie mamy szczescia i silnej woli.Moze to strach przed samotnoscia.Choc i tak jestesmy samotne!!!Ale tobie sie udalo skoro planujecie ślub.Wiec moze nie wszyscy tylko mówia o rozwodzie.Moze sa tez tacy ,którzy o tym mysla powaznie.
Zobaczymy jak bedzie u mnie.Dałam mu troszke czasu na przemyslenie i kazalam wybierac.Albo wybiera mnie i bedziemy szczesliwi.Albo ona i musimy sie rozstac.
Ma czas do konca roku.
Zobaczymy jak bedzie u mnie.Dałam mu troszke czasu na przemyslenie i kazalam wybierac.Albo wybiera mnie i bedziemy szczesliwi.Albo ona i musimy sie rozstac.
Ma czas do konca roku.
Voitec,nie raz nasze działania nie niestey nie są uzaleznione od nas (kobiet).Faceci żonaci czasami nie raczą poinformaować swoją nową zdobycz o fakcie istnienia żony.A my nie jesteśmy jasnowidzkami,aby wiedzieć takie rzeczy.Chyba,że jest parę wskazówek które by na to wskazywały.I to wbrew pozorom baaaardzo oczywistych :))Mogłabym powymieniać parę ku przestrodze innym,ale nie wiem czy to ma sens.
Ja niestey miałam okazję być tą drugą :((( Jednak nie wiedziałam o tym.Dowiedziałam się po kilku misiącach bo on z żoną nie mieszkał!!!A jak to się skończyło dla nas???W przysłym roku ślub mamy :))))I absolutnie nie boję się że może mnie skrzywdzić.to on bardziej się boji tego,że ja moge mu zrobić taki numer jaki on mnie wywinął.