Widok
Talent na orbicie - spotkanie ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim
[lead]Uwaga, Talent widoczny na orbicie! Już wkrótce wyląduje w naszym mieście niezwykły gość - polski astronauta dr Sławosz Uznański-Wiśniewski. Zapraszamy na spotkanie, podczas którego opowie o misji IGNIS, o życiu i pracy w stanie nieważkości, a także o tym, dlaczego to właśnie on "odleciał" w kosmos. Dowiemy się też, czy talent może "wynieść" nas na orbitę oraz co jeszcze jest kluczem do ...
więcej
więcej
Jestem w szoku patrząc po komentarzach, jaki jest odbiór tego wydarzenia i samego udziału w misji. O to chodzi żeby reklamować obecność Polaka w kosmosie i żeby Polska miała swój udział w tego typu misjach. Wzmacnia to patriotyzm, buduje rozpoznawalność. Rozumiem że dla obecnych tutaj, na tym eksperckim forum, lepiej żeby zamiast Polaka w misji uczestniczyl Chińczyk. Jestem ciekaw czy chińczykami też tak łatwo manipulować żeby deprecjonowali pobyt rodaka.
Mógł lecieć Chińczyk to przynajmniej za jego lot byśmy nie zapłacili. Swoją drogą co zwykły obywatel ma z tego, że jakiś koleś poleciał sobie w kosmos? Wielkie "G" ma. Jedynie żeśmy się dowiedzieli jak w próżni je się pierogi. A jak wrócił to co? Ogólnie lans i parcie na szklo było. Piszesz, że tyle negatywnych komentarzy... Poczekaj przez weekend ile ich będzie bo to początek dopiero. Dziwisz się takim kometarzą? Zobacz co się dzieje ogólnie w naszym kraju
Tak, dziwię się. Co ma z tego obywatel? Są to korzyści niewymierne, zwłaszcza w krotkim horyzoncie czasowym - wzrost zainteresowania Polską w sektorze kosmicznym (np. przez potencjalnych inwestorów), zainteresowanie młodych ludzi nauką, i wiele innych które długofalowo przekładają się wzmocnienie tego sektora w Polsce. A sektor ten stanowi o suwerenności technologicznej i strategicznej kraju. Naprawdę nie wierzę, że te forum zawiera tak wysoki odsetek ludzi nie zdających sobie sprawy z podstawowych mechanizmów.
I ludzie się dziwią, że w komentarzach tyle hejtu czy jadu... Tyle kasy poszło na wycieczkę dla jednego typa który poleciał w kosmos a tu na Ziemi nie ma na co wydawać takiej kasy? Ile jest dzieci które wymagają leczenia lekami które kosztują miliony gdzie rządzący pokazują środkowy palec i tekst, że leki są nierefundowane gdzie rodzice muszą organizować prywatne zrzutki, wyprzedawać majątek czy brać kredyt aby ratować swoje dziecko. Jurek Owsiak i jego pomoc bo na Państwo nie ma co liczyć bo nie ma kasy. Na to nie ma kasy na tamto nie ma kasy bo się nie opłaca bo coś jest nierentowne a tu na jakiegoś typa który urządził sobie wycieczkę w kosmos kasa się znalazła. To ludzi wkur...
Zupełnie nie o to chodzi. Rzecz rozbija się o to, jaki klimat medialny wokół tego wydarzenia zrobił sam zainteresowany i jego żona - jedzenie pierogów w telewizjach śniadaniowych itd. Mimo wagi samego wydarzenia, jakim była pierwsza wizyta Polaka w kosmosie od kilkudziesięciu lat, trudno traktować to poważnie. I trudno nie odnieść wrażenia, że zawdzięczamy to w dużej mierze samemu Polakowi i jego najbliższemu otoczeniu. Gdyby facet oparł się pokusie występowania jako celebryta, to dziś nie byłby tak postrzegany.
Ok, nie byłem świadomy udziału w tv śniadaniowych. Jednak czy nie jest to akceptowalny skutek uboczny? Wiedza o tym wydarzeniu powinna trafić szeroko do społeczeństwa. Do jednych dotrze taką drogą, do innych inną. Wydaje sie to naturalne (ale zaznaczam że faktycznie mogę nie mieć pełnego obrazu jak ta misja jest prezentowana w tv itp). Mimo wszystko - czy to uzasadnia podsumowania z komentarzy, które stwierdzają że lepiej żeby nie leciał w tej misji i lepiej żeby Polska nie miała swojego udziału w esa? Przecież to duża szansa dla kraju i do rozwoju naszego sektora kosmicznego (który obiecująco się rozwija, a misje esa i udziału Polski temu pomaga)
Miał swoje 5 min
Którego nie wykorzystał i nie utrzymał się "na fali" zabrakło osoby od wizerunku przez co na dzień dzisiejszy jest bardziej kojarzony z pierogami niż misją w kosmosie. Szkoda że Polska dostaje bardzo wiele szans jako kraj który rozwija się najszybciej w europie a wykorzystuję tylko promil i to zazwyczaj w sektorze prywatnym.