Odpowiadasz na:

Re: TdF bez Basso i Ullricha...

Żarty na bok . Jak przerwać to błędne koło ? Sponsorzy mają szmal , zawodnicy mają swoje umiejętności . Sponsorzy te umiejętności od zawodników kupują . Im lepsze wyniki zawodnika tym częsciej jest... rozwiń

Żarty na bok . Jak przerwać to błędne koło ? Sponsorzy mają szmal , zawodnicy mają swoje umiejętności . Sponsorzy te umiejętności od zawodników kupują . Im lepsze wyniki zawodnika tym częsciej jest on obecny w mediach a tym samym tym częsciej logo sponsora jest widoczne dla gawiedzi . Zawodnik jest pod olbrzymią presją , musi wykazać się jak najlepszym wynikiem , od tego zależy jego pozycja i jego przyszłość , status materialny . Sponsora nie obchodzi w jaki sposób zawodnik osiąga dobre wyniki - sponsor oczywiście doskonale wie że dobry wynik = dobry doping , już dawno temu skończyły się czasy geniuszy wytrzymałościowych którym chemia nie była potrzebna . Reasumując : hipokrytą jest sponsor , zawodnik , jego trener i medyk wypełniają tylko sumiennie warunki kontraktu . Aby w pełni zadowolić sponsora MUSZĄ stosowac doping - innej drogi dzisiaj już nie ma , nie da sie osiągnąć najlepszych wyników bez chemii bo wszyscy ją stosują .
Najgorszą pozycję w tym zwariowanym układzie mają oczywiście zawodnicy . To oni w końcowym rozrachunku płacą najwyższą cenę .
Zawodnicy powinni choć raz wykazać sie zbiorową solidarnością i zastrajkować ! Powinni olać w cholerę pieprzone TdF i zażądać od UCI i sponsorów jasnego pomysłu na przyszłość kolarstwa zawodowego .
Należy " wyzerować " całą pieprzoną punktację , stworzyć system kontroli niezależny od wszelkich Związków Sportowych i zastosować wobec doperów tylko jedna karę : dozywotnią dyskwalifikację + zwrot poniesionych na szkolenie sum , do zapłacenia solidarnie przez zawodnika , trenera i medyka . Może średnia na etapie w TdF spadnie z 45 do 35 km/h ale zawody staną się na pewno ciekawsze a nie na odwrót .

zobacz wątek
20 lat temu
Lobo

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry