Widok
Telepanie
Nie, nie chodzi o panie z telewizji.
Zmieniłem przerzutkę na XT z długim wuskiem i odwróconą spręrzyną.
Chodzi o to, że czasami na wybojach przerzutka telepie się tak, iż dolny bębenek uderza o ramę od dołu, mimo że naciąg ustawiony jest śrupkom prawie na maxa.
Co z tym cholerstwem zrobić? Tylko nie piszcie, żeby wymienić na s****a, bo to już wiem...
Zmieniłem przerzutkę na XT z długim wuskiem i odwróconą spręrzyną.
Chodzi o to, że czasami na wybojach przerzutka telepie się tak, iż dolny bębenek uderza o ramę od dołu, mimo że naciąg ustawiony jest śrupkom prawie na maxa.
Co z tym cholerstwem zrobić? Tylko nie piszcie, żeby wymienić na s****a, bo to już wiem...
Tylko nie wymieniaj na s****a !!!!! Chyba ze na X.0 z triggerami (jezdziłem na tym chwile i na prawde działa) Wyreguluj wszystko elegancko, dobierz odpowiednia dlugosc lancucha, zabezpiecz rame czyms miekkim w miejscu gdzie uderza przerzutka i bedzie OK. A jak nie bedzie OK to bedziesz musiał sie przyzwyczaic do stukania.
www.trek.gd.pl
Sławek napisał(a):
> Tylko nie wymieniaj na s****a !!!!! Chyba ze na X.0 z
> triggerami (jezdziłem na tym chwile i na prawde działa)
> Wyreguluj wszystko elegancko, dobierz odpowiednia dlugosc
> lancucha, zabezpiecz rame czyms miekkim w miejscu gdzie uderza
> przerzutka i bedzie OK. A jak nie bedzie OK to bedziesz musiał
> sie przyzwyczaic do stukania.
He he, czyli co, przyzwyczaić się?
Teraz sobie przypomniałem, że pierwotnie na dolnym bębenku moja XT miała gumową prezerwatywę, którą w swej nieświadomości ściągnąłem i rzuciłem do pudełka. I uświadomiłem sobie oto, że owa prezerwatywa miała zapewne służyć ochronie bębenka i ramy w miejscu styku, znaczy stuku. :-)))))))))))
Łańcuch jest tradycyjnie - 108, dobrze wybiera, jest napięty jak szczurzy ogon i działa poprawnie. Tylko to stukanie...
A oto co znalazłem gugułą:
http://www.youtube.com/watch?v=spEGMz_tqY8
Kto szuka, znajduje! :-)))))))
> Tylko nie wymieniaj na s****a !!!!! Chyba ze na X.0 z
> triggerami (jezdziłem na tym chwile i na prawde działa)
> Wyreguluj wszystko elegancko, dobierz odpowiednia dlugosc
> lancucha, zabezpiecz rame czyms miekkim w miejscu gdzie uderza
> przerzutka i bedzie OK. A jak nie bedzie OK to bedziesz musiał
> sie przyzwyczaic do stukania.
He he, czyli co, przyzwyczaić się?
Teraz sobie przypomniałem, że pierwotnie na dolnym bębenku moja XT miała gumową prezerwatywę, którą w swej nieświadomości ściągnąłem i rzuciłem do pudełka. I uświadomiłem sobie oto, że owa prezerwatywa miała zapewne służyć ochronie bębenka i ramy w miejscu styku, znaczy stuku. :-)))))))))))
Łańcuch jest tradycyjnie - 108, dobrze wybiera, jest napięty jak szczurzy ogon i działa poprawnie. Tylko to stukanie...
A oto co znalazłem gugułą:
http://www.youtube.com/watch?v=spEGMz_tqY8
Kto szuka, znajduje! :-)))))))
jak tylko pamięcią sęgam bębenki zawsze waliły mi o rame.
alivio - mocno
deore- mocniej
lx - najmocniej
xt - nie miałem :)
xtr słabo
Wielu osobom takie czary się dzieją, więc to żadna nowość. Zakładaj tego kondonka, a na zjazdach, tak dobieraj przełożenia, żeby łańuch był dość mocno napięty i nie będzie ci walić
alivio - mocno
deore- mocniej
lx - najmocniej
xt - nie miałem :)
xtr słabo
Wielu osobom takie czary się dzieją, więc to żadna nowość. Zakładaj tego kondonka, a na zjazdach, tak dobieraj przełożenia, żeby łańuch był dość mocno napięty i nie będzie ci walić
Krzyżak napisał(a):
> karnalem sie na trigerach ostatnio, jednoglosnie stwierdzilismy
> z kumplami z teamu ze nie ma wiekszego gowna. jak ktos ma
> czelnosc porownywac do do rapidow shimano to jest debilem. :)
No właśnie... Jak ktoś pcha carbon w prowadnik przerzutki, to już zalatuje debilstwem. Ciekawe jak wypadnie debiut grup szosowych s****-a.
> karnalem sie na trigerach ostatnio, jednoglosnie stwierdzilismy
> z kumplami z teamu ze nie ma wiekszego gowna. jak ktos ma
> czelnosc porownywac do do rapidow shimano to jest debilem. :)
No właśnie... Jak ktoś pcha carbon w prowadnik przerzutki, to już zalatuje debilstwem. Ciekawe jak wypadnie debiut grup szosowych s****-a.
Kuba, to były X.0 ? Ja miałem bardzo pozytywne wrażenia, tylko ze jechalem na tym jakies 200 metrow i zmieniłem bieg ze 4 razy :) A ten filmik to sciema, jak Ci cos wpadnie w s****a (np. jakis patyk) to urywasz hak a przerzutka shimanio ma jeszcze ten zapas ze sie ugnie, zacznie latac itp.
www.trek.gd.pl