Widok
Test browarów w Trójmieście: Browar Port Gdynia
Opinie do artykułu: Test browarów w Trójmieście: Browar Port Gdynia.
Miłośnicy dobrego piwa coraz częściej szukają alternatyw dla trunku z wielkich koncernów. Naprzeciw ich oczekiwaniom wychodzą browary restauracyjne. W Trójmieście jest ich sześć. Wspólnie ze znawcą piw - piwowarem Michałem Saksem - przetestowaliśmy wszystkie. Dziś dzielimy się wrażeniami z Browaru Port Gdynia. Za tydzień w piątek opiszemy Stary Maneż.
Browar Port Gdynia powstał niedawno przy najpopularniejszym szlaku spacerowym w Gdyni. Bulwar Nadmorski zyskał kolejny kulinarny ...
Miłośnicy dobrego piwa coraz częściej szukają alternatyw dla trunku z wielkich koncernów. Naprzeciw ich oczekiwaniom wychodzą browary restauracyjne. W Trójmieście jest ich sześć. Wspólnie ze znawcą piw - piwowarem Michałem Saksem - przetestowaliśmy wszystkie. Dziś dzielimy się wrażeniami z Browaru Port Gdynia. Za tydzień w piątek opiszemy Stary Maneż.
Browar Port Gdynia powstał niedawno przy najpopularniejszym szlaku spacerowym w Gdyni. Bulwar Nadmorski zyskał kolejny kulinarny ...
To piwo jest zdecydowanie za drogie!!!
2 EURO za 0,4 browara? Warzonego na miejscu?
W Polsce???
No tylko ze jak ktoś chce poprzez picie piwa pokazywać ze jest sie lepszym (np.od tych co kupują w Biedrze) to i za 15zl kupi.
W sumie zwykła garsonkę na Via Condotti w Rzymie tez za 30tys. EURO mozna kupić.
W Polsce???
No tylko ze jak ktoś chce poprzez picie piwa pokazywać ze jest sie lepszym (np.od tych co kupują w Biedrze) to i za 15zl kupi.
W sumie zwykła garsonkę na Via Condotti w Rzymie tez za 30tys. EURO mozna kupić.
Widzę że z piwami zaczyna się ten sam myk co z winem
Czyli wmawianie,że to co pijemy to nie jest po prostu lepsze badz gorsze piwo (wino) tylko cos więcej...Rodzaj wręcz sztuki. Podawanie jako wadę, że właściciel nazwał swoje piwo "Ciemne" bo przecież moze sie pod tym kryć kilkanaście ble ble ble ble...
Piwo moze byc smaczne albo niesmaczne,a i tak w 90% przypadków pijemy głownie po to zeby zaszumiało w głowie
Piwo moze byc smaczne albo niesmaczne,a i tak w 90% przypadków pijemy głownie po to zeby zaszumiało w głowie
Własnie, co my tam takiego Niebieskiego Jasia bedziemy pić, jak szlachetna w nim jest tylko nazwa koloru na etykiecie, bo przecież to także blended. Ale co zrobić.. i tak mi smakuje :)
To nic, że niektóre malty są tak ohydne, że łzy wyciskają i nadają się tylko do kupażowania, ALE TO SINGLE MALT i musi być zarąbiście.
To nic, że niektóre malty są tak ohydne, że łzy wyciskają i nadają się tylko do kupażowania, ALE TO SINGLE MALT i musi być zarąbiście.
jasne ... kwestia zasobow w kieszeni... ja tez mysle o kasie, ale jak gdynianin na dobre piwko wole do gdyńskiego browaru na bulwarze, bo za jakosc warto zaplacic. No i samochodu naprawiac u kiepskiego mechanika nie bede, tylko do pewniaka rusze... bo nie da sie miec dobrego serwisu i swietnego produktu z biedry
Oponie wg mnie nierzetelne
Nie rozumiem jak lokale z samodzielnie warzonymi piwami może oceniać konkurencja!!!! Pan Saks otworzyl calkiem niedawno swoj browar, jego oceny i opinie nie maja szansy byc obiektywne, dziwie sie ze Trojmiasto.pl podjelo decyzje o wspolpracy z Panem Saksem. Ponadto jak piwowar moze oceniac jedzenie??? Ta ocena tez jest subiektywna, jednemu potrawy moga smakowac, innemu nie, a opinie piwowara odnosnie kunsztu kulinarnego sa kpina.
Do pierwszej części wypowiedzi się zgadzam...
Ale druga? Nie można skrytykować surowego kurczaka, bo każdy lubi co innego? No tak, jeden lubi zjeść smacznie, zdrowo i nie mieć problemów z żołądkiem, a drugi nie zwraca uwagi na smak, a po powrocie do domu lubi spędzać czas w toalecie. Żale osoby związanej z Browar Port?
Dziękujemy za wizytę i ocenę naszych dań i piw.
Dziękujemy za wizytę i ocenę naszych dań i piw.
O wszystkich uwagach poinformujemy wielokrotnie nagradzanych Mistrzów Piwowarskich - Mirosława Gałkę oraz Michała Banię - którzy gościnnie warzyli opisane piwa, a także naszego Piwowara, naszego Szefa Kuchni i naszą "szybką i zręczną" obsługę. :))
dlaczego "szybka i zręczna" ? szukaj tu:
https://www.facebook.com/BrowarPortGdynia/?fref=ts
Dodatkowo 9-10.05 gościnnie dwie nowe warki - pszeniczne i ciemne - warzył u nas Mistrz Michał Grossmann, zatem już teraz zapraszamy odpowiednio za 3 i 6 tygodni na kolejną degustację.
Za nami pierwsze 2 miesiące od otwarcia, pełne emocji i ciekawych wyzwań. Z podekscytowaniem czekamy na więcej.
Zapraszamy.
O wszystkich uwagach poinformujemy wielokrotnie nagradzanych Mistrzów Piwowarskich - Mirosława Gałkę oraz Michała Banię - którzy gościnnie warzyli opisane piwa, a także naszego Piwowara, naszego Szefa Kuchni i naszą "szybką i zręczną" obsługę. :))
dlaczego "szybka i zręczna" ? szukaj tu:
https://www.facebook.com/BrowarPortGdynia/?fref=ts
Dodatkowo 9-10.05 gościnnie dwie nowe warki - pszeniczne i ciemne - warzył u nas Mistrz Michał Grossmann, zatem już teraz zapraszamy odpowiednio za 3 i 6 tygodni na kolejną degustację.
Za nami pierwsze 2 miesiące od otwarcia, pełne emocji i ciekawych wyzwań. Z podekscytowaniem czekamy na więcej.
Zapraszamy.
Jedzenie
Absolutnie NIE polecam kuchni w Browarze. Byłam tam dwukrotnie, piwo i owszem, ok, ale za każdym razem dania obiadowe były porażką. Nie rozmrożone kawałki ryby smakujące wodą, makaron z suszonymi pomidorami - absolutnie bez smaku, "chrupiące" krewetki, które były gumowe i pływały w talerzu wśród pancerzyków (miało być smacznie, wyszło żałośnie). Podsumowując- miejsce idealne na wieczorne piwo, ale pod warunkiem, że kuchnię Browaru omijamy szerokim łukiem.
Byłem i mam inne odczucia
Wystrój wystrojem, lokalizacja lokalizacją, ale to miejsce gdzie ma być dobre piwo. Piłem Pilsa i mam zupełnie inne odczucie, nie ma równowagi pomiędzy słodem a chmielem, jedynie tyle chmielu, że prawie nic innego nie czuć. Mógłby być chmiel aromatyczny to może lepiej by to smakowało. Więcej piw już nie miałem ochoty pić (ze względu też na marną obsługę). Wolałem pójść trochę w stronę skweru i napić się dużo lepszego piwa z regionalnych browarów. Wrócę za rok, może do tego czasu "dotrą" się ze sprzętem i wyjdzie im dobre piwo.
Co człowiek to opinia, ale moim zdaniem deska z 4 piwami średnio wypada, a oczekiwania były większe.
Wszystkie piwa jakoś mało wysycone/nagazowane, o ile w niektórych stylach to akceptowane, o tyle w niektórych to wada wg. piwowarów.
Pils miał zaznaczoną goryczkę, ale jakaś taka tempa i słodu w ogóle nie było czuć, a każdy piwowar powie, że słód to podstawa/baza piwa, a na drugim miejscu dopiero powinien być chmiel.
Pszeniczniak jakiś taki bez gazu, mało treści, jakby rozwodniony, średnio zaznaczone goździki i banany.
Stout pozornie lepszy od innych, ale też treściwość na średnim poziomie.
American Wheat - chyba najlepsze z tej 4, amerykański chmiel zaznaczony, ale ogólnie średnio jest.
Jak na tę chwilę, Browar Port Gdynia nie oferuje jakości jaką można spotkać w piwach Pinty, Kormorana, AleBrowaru czy innych. Życzę poprawy jakości.
Pils miał zaznaczoną goryczkę, ale jakaś taka tempa i słodu w ogóle nie było czuć, a każdy piwowar powie, że słód to podstawa/baza piwa, a na drugim miejscu dopiero powinien być chmiel.
Pszeniczniak jakiś taki bez gazu, mało treści, jakby rozwodniony, średnio zaznaczone goździki i banany.
Stout pozornie lepszy od innych, ale też treściwość na średnim poziomie.
American Wheat - chyba najlepsze z tej 4, amerykański chmiel zaznaczony, ale ogólnie średnio jest.
Jak na tę chwilę, Browar Port Gdynia nie oferuje jakości jaką można spotkać w piwach Pinty, Kormorana, AleBrowaru czy innych. Życzę poprawy jakości.
Jak to jest, że do tej pory tylko piwa z Browaru Miejskiego Sopot zostały ocenione bardzo krytycznie?
A reszta zebrała dużo lepsze recenzje nawet, jeśli personel waży piwo od niedawna jak tutaj, gdzie podkreślono, że aparatura jeszcze się dociera i dopracowywane są receptury, więc piwo logicznie nie powinno być jeszcze idealne.
Zanim napiszesz się zastanów, co daje klientowi wiedza o siarce w smaku, wysyceniu, nutach amerykańskich chmieli czy sposobu ich dodawania w odpowiednim momencie itd.
Ten sposób pojmowania nowej fali piwnej, skończy się zatem szybciij niż zaczęło a wielka szkoda, gdy do głosu dochodzą miłośnicy tak naprawdę nie pojmując że szkodzą więcej.
W Belgii rewolucji piwnej nie ma albo na taką skalę jak w Polsce o USA nie mówiąc ale tam nikt z tego powodu nie cierpi. Nie musi tez wiedzieć choćby połowy zasobu słów nuworysza piwnego a i tak pewnikiem wielu w Polsce zazdrości mu możliwości tak wielkiego wyboru.
Ten sposób pojmowania nowej fali piwnej, skończy się zatem szybciij niż zaczęło a wielka szkoda, gdy do głosu dochodzą miłośnicy tak naprawdę nie pojmując że szkodzą więcej.
W Belgii rewolucji piwnej nie ma albo na taką skalę jak w Polsce o USA nie mówiąc ale tam nikt z tego powodu nie cierpi. Nie musi tez wiedzieć choćby połowy zasobu słów nuworysza piwnego a i tak pewnikiem wielu w Polsce zazdrości mu możliwości tak wielkiego wyboru.
Tak jak w artykule
Dokładnie takie same wrażenie miałam jak odwiedziłam browar z 1 miesiąc temu
O godz. 21-22 nie mozna nic wybrac do jedzenia bo kuchnia zamknieta, a przekasek wartych uwagi nie ma .
Piwo ..... słabe bardzo słabe.
Piwowar musi dopracować jakość.
Ale jeżeli chodzi o lokalizacje to lepiej nie mozna :]
O godz. 21-22 nie mozna nic wybrac do jedzenia bo kuchnia zamknieta, a przekasek wartych uwagi nie ma .
Piwo ..... słabe bardzo słabe.
Piwowar musi dopracować jakość.
Ale jeżeli chodzi o lokalizacje to lepiej nie mozna :]
Nie powala
Jedyne co mi smakowało w tym browarze to hamburger!. Piwo bez gazu bez piany, w wersji dla kobiet bez soku. Rozumiem że to Browar i trzeba się delektować smakiem piwa, ale dużo kobiet nie lubi goryczy piwa. Bardzo głośna muzyka uniemożliwiająca normalne rozmowy. Zamówiliśmy stolik dla 10 osób. otrzymaliśmy stolik i dwie ławki na którym na ścisku mieści się 8 osób. Kelner nie chciał iść po dodatkowe krzesła.. jakaś kpina. Nie wspomnę o czasie oczekiwania na piwa! 30 minu!!! skandal
niewykorzystany potencjał
Lokalizacja obłędna, wystrój odpowiedni do tematu. Piwo raz bardziej udane raz mniej. Najgorszą częścią jest obsługa i organizacja. Na górnym tarasie, który jest największym atutem można usiąść do 18, później jak obwieszcza kartka przy schodach"zakaz wnoszenia szkła" a górny bar czynny tylko do 18. Piwo można zakupić na dole w barze i przelać do plastika, no serio?
Obsługa bardzo kiepska!
Najpierw Pani przy wejściu z ochroniarzem powiedzieli, że nie ma miejsc chyba, że sobie znajdziemy i gdzieś się przysiądziemy. Jak znaleźliśmy stolik to kelnerka nas wyprosiła i była bardzo nieprzyjemna ponieważ jak argumentowała - stolik, który wybraliśmy był przeznaczony dla gości, którzy jedzą a nie chcą napić się piwa (cóż za paradoks browar i nie chcą dać nam napić się ich wyrobu). W sumie to nawet chciałem coś zjeść tyle, że menu jedzeniowe było tak skąpe, że nawet nic dla wegetarian. A jeszcze dla ciekawostki dodam, że moje towarzyszki stwierdziły "no zaraz skoro to jest sala dla jedzących to dlaczego tylko przy jednym stoliku tylko ktoś spożywał, a inni tylko piją?! a wszystkie stoliki były zajęte". Opuściliśmy lokal, byłem pierwszy raz i mi wystarczy są przyjemniejsze miejsca ze smacznym piwem w trójmieście.
Bardzo drogo.
Komuś chyba się pomyliły kraje. To jest Polska, a nie Niemcy. Sorki, ale nie zapłacę 9zł za piwo (którego wytworzenie litra nie kosztuje nawet 50gr). Wole kupić czteropak byle czego za 12-14zł i iść na plażę niż udawać konesera przy zarobkach na poziomie 12zł/h ciężkiej pracy. Ciekawe, czy kelnera z tego browaru stać na to, żeby usiąść z kumplami i łoić browarki po 9, czy sam na działeczce chłepce kasztelana, bo dostaje minimalna krajową.
zraziła mnie obsługa
byłam bardzo ciekawa nowego miejsca. Zapytałam grzecznie, czy zamawia sie w środku czy przyjdzie kelner, okazał sie że kelner podchodzi do stolika. Usiedlismy ze znajomymi na zewnątrz i czekaliśmy na obsługę. Czekaliśmy chyba z 15 minut, niestety kelnerzy ruszali bardzo chaotycznie. w końcu, po mojej interwencji podszedł kelner. zamówiliśmy każdy po piwku do degustacji i jesczze jakieś bezalkoholowe napoje i tu ZONK - siedzimy w miejscu, w którym można pić, tylko jeśli zamówi sie jedzenie. Wszystko fajnie, ale nigdzie wcześniej nie było takiej informacji. Zmarnowaliśmy 15 minut i finalnie musieliśmy zamówić zupę, żeby juz nie zmieniać miejsca, co i tak było niemożliwe bo lokal był pełen. Po kolejnych 10 minutach sie okazało, ze części napojów nie mogą przygotować bo nie mają składników... Ogólnie byłam mocno rozczarowana. Lokalizacja fajna, piwo ujdzie ale zapomnieli Państwo chyba, ze podstawą jest obsługa klienta. Nie wybieram sie w najbliższym czasie, może po sezonie się rozkręcą...
Dokładnie mam takie same odczucie... Obsługa masakra!!!!! Kelnerzy/kelnerki nie mają smykałki, nie potrafią obserwować sali, jak chce się coś zamówić trzeba za nimi biegać, tragedia..... Jedynie piwo w miarę i piękny widok jest plusem. Właściciel powinien więcej zainwestować w załogę (szkolenia itd) i dobrego kucharza
Masakra !!!
Byłam kilkakrotnie, obsługa i podejście do klienta dramatyczne.
Na sali restauracyjnej brak klimatu restauracji.
Na sali piwnej bardzo głośno jak na targu w Marakeszu.
Toalety brudne a do tego ten odór uryny.
Kucharze nie mają pojęcia o kuchni, tatara nie podaje się wymieszanego, stare produkty (plastry łososia śmierdziały), farsz pierogów to jakiś gniot, krewetki gumowate, pitzza 4 sery na srodku mocarella nie odcączona z zalewy własnej
A do tego bardzo wysokie ceny, nie adekwatne do jakości.
Jedyny plus to lokalizacja.
Zdecydowanie polecam obok restauracje Vinegre w muzeum, a na piwko do Kontrastu
Na sali restauracyjnej brak klimatu restauracji.
Na sali piwnej bardzo głośno jak na targu w Marakeszu.
Toalety brudne a do tego ten odór uryny.
Kucharze nie mają pojęcia o kuchni, tatara nie podaje się wymieszanego, stare produkty (plastry łososia śmierdziały), farsz pierogów to jakiś gniot, krewetki gumowate, pitzza 4 sery na srodku mocarella nie odcączona z zalewy własnej
A do tego bardzo wysokie ceny, nie adekwatne do jakości.
Jedyny plus to lokalizacja.
Zdecydowanie polecam obok restauracje Vinegre w muzeum, a na piwko do Kontrastu
Regionalne zdzierstwo a piwo niemieckie
Niestety, wqrwiaja komercja i to wszyscy na ten sam sposób. Poprzednio w Sopocie, teraz ten, no i przeczytałem o kolejnym Lubrow. Wszyscy na jedno kopyto "5 stylów pochodzących z Niemiec, Anglii i USA"
A chmiel lubelski to już w ogóle wyszedł z użytku?
W tym Lubrowie żadne piwo nie nazywa sie po polsku.
W tej sytuacji już pozostanę przy puszkowym z biedronki.
A chmiel lubelski to już w ogóle wyszedł z użytku?
W tym Lubrowie żadne piwo nie nazywa sie po polsku.
W tej sytuacji już pozostanę przy puszkowym z biedronki.
:|
Bylem i niestety nie wroce.
Razem z kilkorgiem znajomych postanowilismy skosztowac tego gdynskiego cudenka.
Co do samych piw, to naprawde nie ma nic szczegolnego, a probowalem ichniego kazdego. Pils i "specjalne" w smaku zwykle. Przenicznego i ciemnego nie dało sie pic w ogole bo rozgazowane prawie. Gdy poprosilem o wymiane to dostalem tylko informacje ze ono tak ma i ze to jest ok.
No coz, to ok.
Pozatym ludzie ktorzy tam sa, czy to za barem czy to kelnerzy, widac ze z lapanki. Nigdy nie mieli kontaktu z klientem, nie potrafili odpowiedziec nawet na pytanie o jakies konkrety z tym specjalnym piwem.
Generalnie duza feta z ta miejscowka, ale to rozdmuchane za bardzo. Nic specjalnego.
Razem z kilkorgiem znajomych postanowilismy skosztowac tego gdynskiego cudenka.
Co do samych piw, to naprawde nie ma nic szczegolnego, a probowalem ichniego kazdego. Pils i "specjalne" w smaku zwykle. Przenicznego i ciemnego nie dało sie pic w ogole bo rozgazowane prawie. Gdy poprosilem o wymiane to dostalem tylko informacje ze ono tak ma i ze to jest ok.
No coz, to ok.
Pozatym ludzie ktorzy tam sa, czy to za barem czy to kelnerzy, widac ze z lapanki. Nigdy nie mieli kontaktu z klientem, nie potrafili odpowiedziec nawet na pytanie o jakies konkrety z tym specjalnym piwem.
Generalnie duza feta z ta miejscowka, ale to rozdmuchane za bardzo. Nic specjalnego.
Wszystko jest kwestią gustu
Znawcą piwa nie jestem - ma mi po prostu smakować. Poszliśmy tam z kumplem i wzięliśmy po desce (chociaż kumpel się upierał na jasne, to jednak udało mi się go przekonać i potem mi za to dziękował). W naszej zgodnej opinii piwo w tym "browarze" jest niestety bardzo, bardzo słabiutkie. Żadne z 4 piw nam nie smakowało (podobnie jak sąsiadom), ale relatywnie najwyżej oceniliśmy pszeniczne, potem amerykańskie, potem jasne, a najniżej ciemne. Wystrój fajny, taras też (chociaż mam nadzieję, że będą tam latem jakieś parasole), taka sobie obsługa (może po prostu jeszcze się uczą), ale od lokalu z "browarem" w nazwie oczekuję przede wszystkim dobrego piwa. A tego brak.
Na moje
Pils: dość niezły ale d*py nie urywał
Pszeniczne: gorszego chyba nie piłem a jest to mój ulubiony rodzaj
Ciemne: zbyt karmelowe
był holenderskiegi: najlepsze z tych 4 szkoda że to "okazjonalne"
Nad sosami do przekąsek to musicie popracować ostro! jogurtowy, majonezowy to nie sosy!
Na plus: widok z okna!
Pszeniczne: gorszego chyba nie piłem a jest to mój ulubiony rodzaj
Ciemne: zbyt karmelowe
był holenderskiegi: najlepsze z tych 4 szkoda że to "okazjonalne"
Nad sosami do przekąsek to musicie popracować ostro! jogurtowy, majonezowy to nie sosy!
Na plus: widok z okna!
12 zł za pół litra słabych imitacji piwa? no nie..... od tego problem z obsługa i smród w kiblu
oraz dziwne zasady na tarasie wraz z możliwością swobodnego poruszania się po lokalu to jakaś kpina. Na szczęście nie braliśmy nic do jedzenia, jak widzę słusznie :) Zawłaszczyli miejsce rekreacji na taki syf.... dziękujemy szczur !
Gdyby nie Lokalizacja...
Jedynym plusem lokalu jest lokalizacja. Niestety w środku jak i na zewnątrz okropnie śmierdzi- wręcz nie da się wysiedzieć. Obsługa również bez ładu i składu- na tarasie jeden barman pozostawiony sam sobie, zbyt mało kocyków, słabe oznaczenia o miejscu do palenia. Samo piwo również pozostawia wiele do życzenia- sama gorycz. Ludzie próbują piwa i się krzywią, zostawiają niedopite piwo. Ceny zaś jak ceny- płacimy tu za "bycie w modnym miejscu", za siedzenie jak rybka w kolorowym akwarium. Nie polecam, chyba że do oznaczenia z # że było się w super modnym miejscu lub dla widoku z tarasu, chociaż niedaleko w Ruccoli na dachu jest dużo piękniej!
marudy i hejterzy
ludzie co z wami nie tak, powstaje fajne miejsce, 1 prawdziwy browar robiony na miejscu z b.dobrym piwem mi 2 smakują wybornie. to miejsce już jest wizytówką Gdyni. A tu zamiast się cieszyć to marudzą, że za drogo, że piwo przeciętne (pewnie lepszy jest żubr albo inny sikacz z biedry), że obsługa chamska. Byłem kilka razy nie podzielam tej opinii. Tak naprawę to bardzo trudno znaleźć, dobrych , uczciwych ludzi do pracy to jest pracodawcą to pewnikiem zrozumie i rotacja i dotarcie personelu, jest nieuniknione . Ja się pozytywnie zaskoczyłem czytając te wszystkie opinie. Zdrówko ! na pohybel malkontentom :))
"Lanie" pod kreske + cena Coli
14 maja 2016 mialem przyjemnosc zagoscic w "Browar Port Gdynia". Wystroj i obsluga Ok. Piwko smakuje. Pomysl z gornym tarasem i mozliwoscia podzwiaina zatoki gdanskiej, plazy oraz odbywajacych sie tam wydarzen (w tamtym dniu turniej siatkowki plazowej) - jak najbardziej trafiony w "10". Co moze irytowac? - Otoz cena Coca - Coli za 1/2 litrowa butelke przyszlo mi zaplacic ...13 zl !!! Drozej niz za piwko. Starch pomyslec ile kosztuje szkalnka wody z cytryna i lodem czy filizanka herbaty lub kawy...Do bialej goraczki doprowadza mnie ale to juz nie tylko w tym lokalu, choc przyznam szczerze ze zamawiaja zlociste mialem nadzieje na mile rozczarowanie...ale nie...nalano rowno pod kreske. Dlaczego nie mozna nalac tak jak leje sie to np w UK - pod rancik kufelka az sie pianka wylewa??? Nie w RP lejemy rowno pod kreske i ani milimetra wiecej.Taka "kultura" picia. Moze warto zrobic roznice, nich piwko moze i kosztuje drozej ale niech kufelek wypelniony po brzegi cieszy oko nie tylko smakoszy piwa ale moze i zacheci spacerowicza badz osobe postronna do skorzystania widzac ze mozna dostac cos wiecej a nie tylko odmierzona miarke. Robinsonowskie pozdrowienia
Zawiedziona
Byłam kilkakrotnie w browarze i mi się podobało , obsługa miła ,dobre jedzenie i napoje, choć za głośno. Dowiedziałam się jednak dzisiaj i to mnie bardzo zaskoczyło , że znajomy mojej córki został w tym lokalu zastraszony, popychany w toalecie przez pewnych typów . Po zgłoszeniu tego incydentu menadżerowi, niestety pracownicy lokalu nie zareagowali na akt agresji, homofobii , nietolerancji i zachowywali się jak gdyby nic się nie stało. Bardzo mi przykro z tego powodu . Mam nadzieję, że ta opinia da do myślenia personelowi Browar Port Gdynia i nic takiego już nie będzie miało miejsca !
Odpwiwedz
Ja natomiast słyszałem że manager zareagował, problematyczne osoby wyszły po 15 minutach. Slyszalem też że rzecz się działa w męskiej toalecie i polegała na używaniu zaczepnych słów z jednej i drugiej strony. Orzech do zgryzienia niezły, ponieważ na sali żadna ze stron nie wyrażała swoich racji na forum. Manager miał słowo przeciwko słowu. Dodam także ze słyszałem że chłopak jest synem jednego z byłych pracowników. Dodam także śmiesznym jest nazywanie personelu homofobami skoro cześć jego zespołu zalicza się do homoseksullaistow. Kto zna ten lokal ten wie o kim mówię. Żenujący jest atak jaki ma miejsce na opinie Google w Browar Port, przykry jest fakt że ludzie mówiący o nieslusznych atakach, zastraszaniu, niszczeniu, homofobii, atakują ludzi którzy czują teraz to samo. Najlepsze są opinie wrzucane od rana na wszelkich portalach atakujące ten lokal, a niewiedzace ze osoby mające takie same upodobania jak oni są przez nich atakowani. Tragikomedia życia. I opisy w stylu słyszałam. Słyszałem. Tak było. Ajjj. Szkoda gadać.
Okropna obsługa!
Obsługa w tym lokalu, to jest dramat. Dzień przed Dniem Matki zadzwoniłam żeby zarezerwować stolik. Na moje pytanie, czy jest jeszcze szansa na rezerwację Pan odpowiedział: " Jest szansa wyruchać szympansa". Uznałam to za bardzo niesmaczny żart i pojawilismy się następnego dnia w lokalu. Obsługa okropna! Siostra zapytała Panią, czy może otworzyć parasol, bo paliło słońce, kelnerka odpowiedziala jej, że musi zapytać managera (???!!! serio???) a jest sam na sali i nie ma czasu.... Porażka! Wszyscy mają miny jak sr*jące koty... Pyszne piwko, piękny widok, fajne miejsce, obsługa dramat, jedzenie poprawne...
Totalny brak szacunku dla klienta/ człowieka po prostu. Sporo jest komentarzy o złej obsłudze. Nie rozumiem dlaczego takich ludzi się nie zwalnia i nie zatrudnia kogoś, kto ma chociaż trochę kultury osobistej.
Totalny brak szacunku dla klienta/ człowieka po prostu. Sporo jest komentarzy o złej obsłudze. Nie rozumiem dlaczego takich ludzi się nie zwalnia i nie zatrudnia kogoś, kto ma chociaż trochę kultury osobistej.