Niestety po raz kolejny okazało się, że czasy "świetności" ta restauracja ma już za sobą (o ile kiedyś one rzeczywiście były). Konkurencja w burgerach duża a tu za sporą cenę dostaniemy śmiechu warte bułki z kawałkiem surowej cebuli (!), plastra taniego ogórka konserwowego, nieobranego pomidora bez smaku i strzępów sałaty z paczki. Mięso bez smaku, wersja wege - kiedyś niezły kotlet ziemniaczany, teraz paskudnie tłuste mozarelle w panierce, sos totalnie bez smaku. Do tego nieświeże frytki, po których odbija się przez resztę dnia. Dzban wody za 10 zł!!! Kelnerka czym prędzej zabrała talerz od mego towarzysza, choć ja byłam dopiero w połowie konsumowania. Gdy rzeczywiście skończyliśmy posiłek już się jej nie doczekaliśmy. Zapłaciliśmy przy barze, bez napiwku. Knajpa z jednej strony chciałaby być "ekskluzywna", niestety nic poza aspiracją nie ma z tym wspólnego. Ani tu miło, ani smacznie. Chyba lecą na zagranicznych turystów. Szkoda, bo mamy blisko ale tym razem zapamiętamy raz na zawsze, by nie wracać. Nie w tej cenie, nie z takimi składnikami, nie z taką obsługą. Szkoda.