Weszłam tam dziś z córką, byłyśmy głodne. Pierwsza rażąca rzecz - w środku jest tak gorąco, że nie da się wytrzymać. Oczekiwałyśmy na realizacje zamówienia na zewnątrz. Zamówiłam bułkę jarską. Sos - a w zasadzie woda o zabarwieniu sosu był bez smaku. Było go mało, więc kapusta pekińska, z której głównie składał się wkład do bułki była sucha i obrzydliwa. Trafiły sie jeszcze ze dwa, może trzy kawałki grubo krojonego ogórka ze skórą, które były jeszcze obrzydliwsze niż pekińska. Fety obsługujący ekspedient wyłowił nam z białej wody ilość mikroskopijną. Cały wkład wylądował następnie w koszu, bo córka nie była w stanie tego zjeść. Moje rollo było równie paskudne.
Nigdy więcej moja noga tam nie postanie.