Widok

Totalny wyzysk- PROMA Lech i Kiełbasińscy Sp.J.

Praca Chwarzno - Wiczlino Temat dostępny też na forum:
Nikomu nie polecam pracy w tym miejscu. Przez pierwsze dni wydaje się nie najgorzej lecz potem wychodzi szydło z worka. Zazwyczaj pracuje się za 20-30 zł/8h. Każdy patrzy na każdego wilkiem i panuje zasada kto pierwszy ten lepszy. Nie wspominając o tym, że nie zapewniają nawet narzędzi niezbędnych do pracy a Panie pracujące tam chowają nawet zwykłe nożyki do tapet po torebkach, bo nikt nikomu nie ufa.
popieram tę opinię 24 nie zgadzam się z tą opinią 1
50-80zł za 8 h pracy to jest kpina!!!!!!!!!!!!!!!!,murzyn w buszu zarabia wiecej a my durni Polacy zgadzamy sie na takie smieszne stawki!!!!!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
tam sie nigdy nie zmieni
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a czy to jeszcze istnieje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Istnieje bo jest oferta pracy i szukałem opinii o tym miejscu.

Krajacz - Operator Gilotyny

Miejsce pracy: Gdynia
Region: pomorskie
Wynagrodzenie: Wynagrodzenie 2100,00 brutto plus premię.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A nie dawno tam byłem coś załatwić.
Całkiem fajna ruda sekretarka sie tak wkręciła do pacy :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Ktosiu, co spodobała Ci się, ale nie wziąłeś od nie nr tel., tak ?? Zgadłem ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajna ruda i zajeta ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Czy praca w Promie się poprawiła???
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Jest Jeszcze gorzej niż było , masakra
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie warto zaczynać tam pracy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

pitolisz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A pracowała tam Pani? Przed przystąpieniem do pracy podawali stawki, na czym ile można zarobić. I oczywiście jak się było powolnym, to mało. Najlepszy był moment, kiedy wszyscy się cieszyli, że wyjątkowo nie trzeba się będzie nad czymś narobić jak niewolnik na plantacji, żeby zarobić. Wykonało się pracę, a na koniec stwierdzili, że jeszcze raz wszystko przeliczyli i obcinali wynagrodzenie o połowę.
W jakim normalnym zakładzie tak jest? Faworyzowanie było nagimnne. Pokazywanie czegoś jak się to powinno robić, a potem wrzask na kogoś, kto zrobił to dokładnie tak, jak pokazywano, że źle i wypad. Oczywiście bez płacenia za wykonaną pracę.
Jako tako musieli sobie dawać radę do momentu, aż najniższa krajowa została uregulowana. A potem wyzysk sie musiał skończyć, bo tak niesamowity pracowniczy wyzysk nie mógł trwać w nieskończoność.
Bardzo żal mi ludzi, którzy tam pracowali, żeby mieć co do gara włożyć. Ja byłam tam przez dwa miesiące, żeby dorobić na studiach. A ci biedni ludzie, nie dość, że nigdy nie wiedzieli ile zarobią, to jeszcze bezustanna atmosfera presji i zwolnienia. Wisienką na torcie były wypłaty w ratach. ️
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0