Widok
Tracę nadzieję.
Bardzo długo nosiłam się z zamiarem napisania tego wątku. Najpierw myślałam żeby stworzyć nowe konto. Pomysł upadł , bo jak mogę pisać o czymś czego się nie wstydzę ukrywając się ?
Po różnych forach szukałam koleżanki / przyjaciółki. Okazało się , że chyba za mocno chciałam. Przez kilka lat, a zwłaszcza przez ostatnie dwa zrozumiałam, że nie ma przyjaźni tam gdzie nie ma podobnych pasji.Szkoda. Zawsze wierzyłam w ludzi. Kiedyś, dawno temu żyłam dość rozwiąźle. Tam impreza, tam impreza, tam alkohol, tam coś mocniejszego. Tam jeden facet tam drugi. Przyszła choroba , której nie rozumiałam. Wciąż nie było odpowiedzi ( Taaak Niech żyje NFZ ) Targana emocjami, sprzecznościami posunęłam się prawie do samobójstwa. Byłam blisko. Byłam tak blisko, że miałam wrażenie jakby śmierć stała za mną, ale stchórzyłam.
To był dzień , w którym całą moją nadzieję na lepsze jutro postanowiłam oddać Bogu. Teraz się tego nie wstydzę. Kiedyś było inaczej. Wyśmiewałam osoby wierzące , tarot, bioenergoterapeuci i cały wianuszek temu podobnych. Uf ! dobrnęłam do końca, na około, ale ... szukam bratniej duszy ( mam 26 lat ) która jest tak samo ambitna, pracowita, która nie twierdzi, że w życiu ma najgorzej, ale nic z tym nie robi. Mam dość poniżania mojej osoby tylko dlatego, że wybrałam inne życie,, że wybrałam Boga. Szukam kogoś z kim będę mogła dzielić się tym wszystkim co mam. Szukam kogoś kto chętnie pójdzie ze mną i moim mężem na msze w niedziele i na msze o uzdrowienie. Szukam kogoś kto chętnie bez cienia egoizmu wybierze się do nas zagrać w coś, posiedzieć , wypić wino czy piwo. Szukam kogoś kto zwyczajnie chce dawać, a nie tylko brać, brać, brać ... Cały czas daję komuś szansę, nadzieję, pomoc, ale zaczyna mnie już " boleć" serce od ciągłego wykorzystywania :( Wstawiam maila raz. Nie będę czytać co piszą ludzie bo wiem, że niektóre opinie będą okropne. Ja już nie mam na to sił :( Wiem, że gdzieś jesteś. Ja to po prostu WIEM.
mefik25@gmail.com
Po różnych forach szukałam koleżanki / przyjaciółki. Okazało się , że chyba za mocno chciałam. Przez kilka lat, a zwłaszcza przez ostatnie dwa zrozumiałam, że nie ma przyjaźni tam gdzie nie ma podobnych pasji.Szkoda. Zawsze wierzyłam w ludzi. Kiedyś, dawno temu żyłam dość rozwiąźle. Tam impreza, tam impreza, tam alkohol, tam coś mocniejszego. Tam jeden facet tam drugi. Przyszła choroba , której nie rozumiałam. Wciąż nie było odpowiedzi ( Taaak Niech żyje NFZ ) Targana emocjami, sprzecznościami posunęłam się prawie do samobójstwa. Byłam blisko. Byłam tak blisko, że miałam wrażenie jakby śmierć stała za mną, ale stchórzyłam.
To był dzień , w którym całą moją nadzieję na lepsze jutro postanowiłam oddać Bogu. Teraz się tego nie wstydzę. Kiedyś było inaczej. Wyśmiewałam osoby wierzące , tarot, bioenergoterapeuci i cały wianuszek temu podobnych. Uf ! dobrnęłam do końca, na około, ale ... szukam bratniej duszy ( mam 26 lat ) która jest tak samo ambitna, pracowita, która nie twierdzi, że w życiu ma najgorzej, ale nic z tym nie robi. Mam dość poniżania mojej osoby tylko dlatego, że wybrałam inne życie,, że wybrałam Boga. Szukam kogoś z kim będę mogła dzielić się tym wszystkim co mam. Szukam kogoś kto chętnie pójdzie ze mną i moim mężem na msze w niedziele i na msze o uzdrowienie. Szukam kogoś kto chętnie bez cienia egoizmu wybierze się do nas zagrać w coś, posiedzieć , wypić wino czy piwo. Szukam kogoś kto zwyczajnie chce dawać, a nie tylko brać, brać, brać ... Cały czas daję komuś szansę, nadzieję, pomoc, ale zaczyna mnie już " boleć" serce od ciągłego wykorzystywania :( Wstawiam maila raz. Nie będę czytać co piszą ludzie bo wiem, że niektóre opinie będą okropne. Ja już nie mam na to sił :( Wiem, że gdzieś jesteś. Ja to po prostu WIEM.
mefik25@gmail.com
Kurcze.. jakże przykre jest, że w wieku 26 lat jesteś tak złego zdania o ludziach :/
Wybrałaś drogę Boga. Ok. Twój wybór. Skąd pomysł, że zaraz spotkasz się ze Złem?
Piszesz "Wyśmiewałam osoby wierzące". A dzisiajj zawierzasz swoje życie Bogu? Ile czasu upłynęlło? Która z deklaracji jest prawdziwa?
Nie jesteś ani ateistką ani dewotką.
Jesteś niezrównoważona.
PRZEPRACUJ TO!
Powyższe, wbrew pozorom, nie jest krytyką ani krytykanctwem. To naprawdę rada z głębi ciepłego serca.
Wybrałaś drogę Boga. Ok. Twój wybór. Skąd pomysł, że zaraz spotkasz się ze Złem?
Piszesz "Wyśmiewałam osoby wierzące". A dzisiajj zawierzasz swoje życie Bogu? Ile czasu upłynęlło? Która z deklaracji jest prawdziwa?
Nie jesteś ani ateistką ani dewotką.
Jesteś niezrównoważona.
PRZEPRACUJ TO!
Powyższe, wbrew pozorom, nie jest krytyką ani krytykanctwem. To naprawdę rada z głębi ciepłego serca.
UWAGA!!! SEKCIARZ CIE WYDYMA!!!
smierdzi mi to jak jakas sekta...
znam ludzi co maja problemy i nie szukaja poklasku. Ty sekciarzu tak... szukasz ludzi, ktorzy sa w jakims problemie samotni i ty chcesz z nimi.. zaprzyjaznic, chodzic do kosciola i pic piwo.. Nie przekonalas/es mnie zly czlowieku!!! Na koniec postu robisz laske, ze wrzucasz maila tylko raz i ze mam nam byc przykro jak sie do ciebie nie odezwiamy... WTF?!
znam ludzi co maja problemy i nie szukaja poklasku. Ty sekciarzu tak... szukasz ludzi, ktorzy sa w jakims problemie samotni i ty chcesz z nimi.. zaprzyjaznic, chodzic do kosciola i pic piwo.. Nie przekonalas/es mnie zly czlowieku!!! Na koniec postu robisz laske, ze wrzucasz maila tylko raz i ze mam nam byc przykro jak sie do ciebie nie odezwiamy... WTF?!
Nie trzeba się denerwować. Jeżeli uważasz, że moja wiara jest sektą. OK. Niech tak będzie. To twój pogląd i Twoje prawo tak uważać. Ludzie należących do różnych grup wyznaniowych, sportowych itd itd mają wspólne pasje i podobne poglądy. Chodzi mi o kogoś kto wspólnie ze mną będzie realizował te same cele, a jak Ty to rozumiesz ks.( coś tam ) to już Twoja sprawa bynajmniej nie ma o co toczyć sporów :)
> dla mnie jestes najwiekszym chu..jem tego portalu
W moim wieku to jest piękny komplement, choć nieco gołosłowny ;]
Wiem, że mnie nie lubisz, bo wykopałem publicznie (Admin to potem wyciął, wraz z innymi twoimi wpisami) twoją własną autoprezentację sprzed kilku lat:
--
Michal (..)i mesjasz sluga Bozy YAHW Pana Wszechmogacego,
Przybylem na planete Ziemia objawic prawde otaczajacej cie rzeczywistosci ktorej nie doswiadczysz w innych mediach.
Misja moja jest pomoc przejsc rdzennym Polakom w czwarty i piaty wymiar istnienia, my Polanie narod wybrany.
Przybylem bronic rodzaju ludzkiego przed slugami Zakonu Syjonu rasa Nephilim tzw.reptylianami, gadidami, hybrydami ludzkimi.
Misja moja jest bronic Matki Natury ludzkiego DNA tzw.swietej spirali tzw.swietego Graal'a przed masonami illuminati Watykanem slugami Molocha ktorzy do roku 2016 maja jeden cel zniszczyc ludzkosc i planete Ziemia za sprawa gematri i wybuchu nuklearnego na potrzeby zaludnienia przez 36 mln Nephlim na planetie Ziemia.
--
> daj zyc innym wedlug wlasnego uznania
I nawzajem.
Ja nie obrzucam Forumowiczów stekiem inwektyw, tylko i wyłącznie dlatego, że mam inne zdanie.
I nie mam powodu wstydzić się swoich wpisów.
W moim wieku to jest piękny komplement, choć nieco gołosłowny ;]
Wiem, że mnie nie lubisz, bo wykopałem publicznie (Admin to potem wyciął, wraz z innymi twoimi wpisami) twoją własną autoprezentację sprzed kilku lat:
--
Michal (..)i mesjasz sluga Bozy YAHW Pana Wszechmogacego,
Przybylem na planete Ziemia objawic prawde otaczajacej cie rzeczywistosci ktorej nie doswiadczysz w innych mediach.
Misja moja jest pomoc przejsc rdzennym Polakom w czwarty i piaty wymiar istnienia, my Polanie narod wybrany.
Przybylem bronic rodzaju ludzkiego przed slugami Zakonu Syjonu rasa Nephilim tzw.reptylianami, gadidami, hybrydami ludzkimi.
Misja moja jest bronic Matki Natury ludzkiego DNA tzw.swietej spirali tzw.swietego Graal'a przed masonami illuminati Watykanem slugami Molocha ktorzy do roku 2016 maja jeden cel zniszczyc ludzkosc i planete Ziemia za sprawa gematri i wybuchu nuklearnego na potrzeby zaludnienia przez 36 mln Nephlim na planetie Ziemia.
--
> daj zyc innym wedlug wlasnego uznania
I nawzajem.
Ja nie obrzucam Forumowiczów stekiem inwektyw, tylko i wyłącznie dlatego, że mam inne zdanie.
I nie mam powodu wstydzić się swoich wpisów.