Widok

Tragiczna organizacja

Ustalenia ustaleniami, a oni swoje:
- Posadzono nas w innym miejscu i siedzieliśmy jak sardynki w puszce.
- Stół postawiony został na ukos, aby jakoś nas upchać na sali (razem z dwoma weselami). W JAKIEJ RESTAURACJI TAK USTAWIAJĄ STOŁY??? Nawet w McDonaldzie jest normalnie.
- Dzieciom został przydzielony osobny stolik (bez pytania nas o zdanie).
- Nie było miejsca do zabawy dla dzieci,
- Nie było miejsca do karmienia (poinformowano mnie, że w ubikacji jest przewijak)
- przejście między naszym stołem, a sąsiadów było bardzo wąskie, że kelnerzy musieli się przeciskać, a kursowali tam i z powrotem.
- Open bar na kawę i herbatę postawili w rogu pomieszczenia, nie wszyscy mieli do niego dostęp.
- Płaciliśmy za wino wg zużycia butelek, a tu kelnerka przynosi mocno napoczętą butelkę i jeszcze zła, że się wkurzamy
- Dla dzieci zupa miała być do wyboru (ale wyboru mieli dokonywać rodzice, a nie obsługa restauracji).
- Część gości nie dostała deseru, ja dostałam lody z jedną gałką, a inni z dwiema...

Otrzymaliśmy rabat, ale nie zatarł on niesmaku z jakim będę pamiętała chrzciny naszej córki. Do tego jeszcze wstyd przed zaproszonymi gośćmi.
Moja ocena
Malinowy Ogród kategoria: Restauracje
obsługa: 1
 
menu: -
 
jakość potraw: 3
 
klimat i wystrój: 3
 
przystępność cen: 3
 
ocena ogólna: -
 
2.5

* maksymalna ocena 6

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest nam miło, że planując chrzciny swojej córki spośród licznych restauracji wybrali Państwo naszą. Dlatego dołożyliśmy wszelkich starań, aby wszystkie zobowiązania umowne wykonać z należytą starannością i fachowością. Przykro nam, jeżeli zamówiona usługa nie do końca spełniła Państwa oczekiwania. Za wszystkie niedogodności jeszcze raz uprzejmie przepraszamy. Postaramy się wyciągnąć wnioski na przyszłość. Życzymy sukcesów w wychowaniu potomstwa.
Ewa Kozłowska
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry