Widok
Zobaczyć Elżbietę, bezcenne!
Zobaczyć bohaterkę filmu a la Rembrandt, jak napisałem powyżej w tytule. Ponad to akcja filmu była nieodgadnione przeze mnie, nieomal do samego końca, a i ostatnia scena pozostawia pewną dozę niedopowiedzenia. Mam co prawda problem z odczytaniem intencji tego filmu, ale to widocznie kwestia mojej percepcji. Ogólnie dobrze i ogromny plus za panią Rosario. ;)
Dźwięk maszynki do golenia w łazience w pewnej scenie - publiczność parskała ze śmiechu - nie dziwię się - ja też. Kilka ciekawych pomysłów, ale także kilka skopiowanych a cały film niepotrzebnie przekombinowany. Intryga nie musi być aż taaak pokomplikowana, żeby film trzymał w napięciu. Ogólnie - trochę akcji, trochę śmiechu (chyba niezamierzonego przez scenarzystę i reżysera), atrakcyjna główna bohaterka. Można obejrzeć, ale nie oczekiwać wydarzenia.