Ale że co? Sugerujesz, że na tym smiechu wartym spędzie bydła bywają majętne osoby? Hahahaha, wolne żarty. Ja bym określił, że tam chodzą nędzarze, którzy cały rok ciułają, żeby ktoś pomyślał, że...
rozwiń
Ale że co? Sugerujesz, że na tym smiechu wartym spędzie bydła bywają majętne osoby? Hahahaha, wolne żarty. Ja bym określił, że tam chodzą nędzarze, którzy cały rok ciułają, żeby ktoś pomyślał, że oni są majętni. Żadna znana mi osoba z kasą (wliczając w to mnie) nie bywa na openerze. A 300zł wydaję na obiad w knajpie kilka razy w miesiącu, a nie raz na rok. Narzekanie na ceny taksówek tylko potwierdza to o czym właśnie napisałem, że tam raczej bywają dzieci-kwiaty bez grosza przy d...pie. Ludzie z kasą w czasie tego openera są na wakacjach za kilkanaście tysiaków, ale dalej nakręcajcie się, że jak ktoś poszedł na koncert za 300zł to jest mega bogaczem, hahaha.
zobacz wątek