Widok
Uwaga na "kierowcę"!
Chciałbym bardzo pozdrowić pana "kierowcę" w subaru levorg, kolor fioletowy, otóż na ul.Budowlanych w miejscu gdzie powinno się jeździć na zamek, postanowił mnie blokować,żebym tylko nie mógł się do ruchu włączyć. Jak udało mi się wjechać za niego, bo kierowca za nim rozróżnia znaki drogowe, to zaczął bez powodu nagle hamować. Dodam, że jechałem z dwójką małych dzieci w aucie...Tak się złożyło, że na rondzie przy Pszennej jechałem nadal za nim i tam też postanowił nagle przyhamować,narażając moje maluchy na niebezpieczeństwo. Ten pan skręcił w Pszenną, jest jednym z Waszych sąsiadów. To zapewne jedyne takie auto w tym rejonie,więc miejcie na niego uwagę.
zapomniałeś jeszcze dopisać, że gadałeś przez telefon trzymany w ręcę a drugą reką pokazywałeś "faka" temu gościowi co podobno niechciał cię wpuścić ... i pchałeś się na chama, aż na pas wyłączony z ruchu - jechałem za wami i w końcu cię wpuściłem - właśnie ze względu na to że z tyłu widać było foteliki a twoja jazda była widowiskowo niebezpieczna i chamska
Tak cd, pokazałem mu faka. Hamowanie gdzie dzieciaki lecą w fotelikach chyba by każdego wkurzyło. Moja jazda była przepisowa kolego,chciałem z lewego pasa włączyć się na prawy,jak pokazuje znak,jest w tym miejscu wymagana "jazda na zamek". Jak moja jazda mogła być widowiskowa i niebezpieczna skoro praktycznie tam stalem, toczyłem się z włączonym kierunkowskazem, żeby mnie delikwent wpuścił. Który mnie celowo przyblokowywał, sorry,ale jeśli tu go bronisz,to może sam siedziałeś w tym levorgu?
Mikołaj pisze prawdę, widziałem tą sytuację. Jechał za innym kierowcą do końca lewym pasem, wolno i z włączonym kierunkowskazem. Tamtego zgodnie ze znakiem ktoś wpuścił, a jego zawzięcie blokował pan z subaru. To hamowanie to już był szczyt chamstwa,przecież musiał widzieć dzieci w aucie. Przestrzegajmy tam tego znaku,a nie buraczane blokowanie
oj koleżko coś kłamiesz i to grubo....
"Hamowanie gdzie dzieciaki lecą w fotelikach chyba by każdego wkurzyło"
a następne twoje zdanie:
"Jak moja jazda mogła być widowiskowa i niebezpieczna skoro praktycznie tam stalem,"
wyraźnie masz problem ze sobą i swiatem cię otaczajacym- jak wielu frustratów mieszkających w norkach na wsi...
nie bronie człowieka, ale masz ze sobą problem i to wielki królu szos w wieśwagenie polo
smutne że pryszczysz tu, obrażasz ludzi bez ich obecności - jak obserwuję formu to wielu tu takich ......
"Hamowanie gdzie dzieciaki lecą w fotelikach chyba by każdego wkurzyło"
a następne twoje zdanie:
"Jak moja jazda mogła być widowiskowa i niebezpieczna skoro praktycznie tam stalem,"
wyraźnie masz problem ze sobą i swiatem cię otaczajacym- jak wielu frustratów mieszkających w norkach na wsi...
nie bronie człowieka, ale masz ze sobą problem i to wielki królu szos w wieśwagenie polo
smutne że pryszczysz tu, obrażasz ludzi bez ich obecności - jak obserwuję formu to wielu tu takich ......
Szanowny kierowco żeby uczyć grzeczności samemu trzeba wiedzieć jak sie zachować, pokazywać fucka przy dzieciach nieładnie, rozmawiać przez telefon w czasie jazdy karygodne, zamiast stać w kolejce samochodów na sile wymuszac niegrzeczne, opowiadanie ze levorg jechał tak niebezpiecznie a Pan znalazł sie tuż za nim na rondzie na przennej to nieporozumienie bo skoro jechaliście razem to albo on zgodnie z przepisami albo Pan niebezpiecznie. Coś tu nie pasuje. Proponuje najpierw poprawić swoje błędy a potem krytykować innych
w tej wsi w ogole trzeba uwazac na kierowcow. Ile razy mialem tak, ze jadac przepisowo Nowatorow (tak, miszcze kierownicy, tam przez dlugi odcinek jest 50 km/h!!) jacys debile mi migali swiatlami, wyprzedzali na pasach i przez ciagla, potrafili nawet przy wyprzedzaniu cos tam do mnie bluzgac przez szybe. Proponuje nastepnym razem sie zatrzymac, to ja chetnie na bluzgi odpowiem. Wlasnorecznie.
Z tym gościem ala ,,Stig'' nie opłaca się dyskutować. Mądrala pełną gębą. Jego subaru jest warte tyle co jego słowo. Jak miał przyjść na męską rozmowę do OSP to pewnie narobił w gacie i się wykręca płytkimi tekstami z podstawówki. Kiedyś wspomniałem, gdzie jego miejsce - powtarzam na pętli przy MINIONKACH. Tam niech postawi swoje 300 konne redło - MIĘKKI FLET rodem ORMOWCA.
Potrafi tylko bluzgać, kierowca jak z koziej d*py rakietnica.
Potrafi tylko bluzgać, kierowca jak z koziej d*py rakietnica.
Panie kolego, poczytałem troche i generalnie sie zawiodłem.. znaczek Sti kojarzy mi sie z czymś mega kozackim a Twój Levorg nie ma 300 koni bo tyle ma auto na rynek japoński a ma 270 i robi setke w 6.6 sekundy... czyli szału moim zdaniem nie ma, robi Cie każdy mocniejszy diesel :).. Wolałbym już octavie RS, która wygrała porównanie z Levorgiem w jakimś programie