Widok
Brandywine
Nie zgodziłem się na przyjęcie pkt-u widzenia z perspektywy żadnej dyscypliny naukowej ani żadnej jej części – byłoby to sprzeczne z zasadą naukowości: obiektywizmu. Używam j. naukowego, interdyscyplinarnego, takiego jaki powstaje w obrębie cybernetyki a nazywany jest operacyjnie metajęzykiem. Potępianie przez Ciebie tego, że używam argumentów, które wchodzą w zakres różnych dyscyplin świadczy o tym, że nie zależy Ci na dociekaniu prawdy ale na werbalizacji wiedzy z danej dziedziny (rachunku nazw). Powołujesz się na dokonane klasyfikacje nazw i cech zamiast samemu dążyć do prawdy – to że ktoś coś jakoś zaklasyfikował nie oznacza, że jest to poprawne. Ja weryfikuję to co zostało napisane a nie cytuję tego bezkrytycznie, tak jak Ty. Obecnie istniejące języki są zbyt niedoskonałe by opisywać rzeczywistość na wyższym poziomie ogólności w sposób pozwalający na wytworzenie spójnego systemu naukowego. Moim zadaniem jest wytworzenie takiego języka, który pozwalałby na powstanie spójnego światopoglądu naukowego dzięki pracy aplikacji komputerowej. W zbiorze „ludzie” są podzbiory „człowiek” co narzuca istnienie podobieństw pomiędzy desygnatem nazwy „ludzie” i desygnatem nazwy „człowiek”.
Zwierz
Określanie jako puste czegoś co jest pełne jest błędem logicznym. Sformułowanie „pusty twardy dysk” to kolokwializm – poprawne stwierdzenie to „twardy dysk bez danych”. To analogiczny błąd jak twierdzenie, że szklanka jest pusta, gdy nie ma w niej płynu a znajduje się w niej mieszanina gazów (powietrze).
xxx
Widze ze sporo o mnie wiesz...
A tak na marginesie - to, jak traktujesz swoich rozmowcow, bez wzgledu na pobudki dla ktorych to robisz, nie rozni sie niczym od zachowania, ktore w taki sposob krytykujesz.
Mozesz sie chowac slowami typu "ja wam tylko pokazuje jak to jest", ale te slowa to klamstwo. Ktorym mamisz zarowno nas, jak i siebie samego.
A tak na marginesie - to, jak traktujesz swoich rozmowcow, bez wzgledu na pobudki dla ktorych to robisz, nie rozni sie niczym od zachowania, ktore w taki sposob krytykujesz.
Mozesz sie chowac slowami typu "ja wam tylko pokazuje jak to jest", ale te slowa to klamstwo. Ktorym mamisz zarowno nas, jak i siebie samego.
xxx
To znaczy ze jestes najlepszym, idealnym sedzia i doskonale wiesz kto "jest smieciem", a kto nie. Osadzanie to z tego co zauwazylam jest nastepujace: "Krytykuje mnie? A to smiec!" Dokladnie jak Kiwdul. Znam ludzi, ktorych wymieniles, wiekszosc z nich osobiscie i mam na ich temat bardzo dobre zdanie.
Ponadto nie widze w potrzeby, dla ktorej mialabym sie zmieniac w kierunkach, ktorych sama nie uznam za stosowne. Kierunki uwazane za stosowne przeze mnie i przez ciebie najwyrazniej sporo sie roznia. W sumie moglbys, tak dla odmiany od zapachu koncowych etapow trawienia, ktorym nasaczasz tu powietrze, napisac jakie kierunki rozwoju uwazasz za sluszne. No dalej: "Jaka chcialbym widziec Stworka"... Nie wstydz sie, z checia przeczytam.
Ponadto nie widze w potrzeby, dla ktorej mialabym sie zmieniac w kierunkach, ktorych sama nie uznam za stosowne. Kierunki uwazane za stosowne przeze mnie i przez ciebie najwyrazniej sporo sie roznia. W sumie moglbys, tak dla odmiany od zapachu koncowych etapow trawienia, ktorym nasaczasz tu powietrze, napisac jakie kierunki rozwoju uwazasz za sluszne. No dalej: "Jaka chcialbym widziec Stworka"... Nie wstydz sie, z checia przeczytam.