Widok
Dino,
absolutnie zgadzam się z Tobą z oceną scen seksu, jak na film o takiej tematyce zdecydowanie ich za dużo. Zgadzam się też z tą kukurydzą, to jest skandal na który nic nie poradzimy. Czasami wydaje mi się, że widzowei przychodzą po kukurydzę, a nie po widowisko.
Zostają kina studyjne.
A wracając do filmu, to podobał mi się, ale na Oskara chyba bez szans.
ROZSTANIE ma większe szanse.
absolutnie zgadzam się z Tobą z oceną scen seksu, jak na film o takiej tematyce zdecydowanie ich za dużo. Zgadzam się też z tą kukurydzą, to jest skandal na który nic nie poradzimy. Czasami wydaje mi się, że widzowei przychodzą po kukurydzę, a nie po widowisko.
Zostają kina studyjne.
A wracając do filmu, to podobał mi się, ale na Oskara chyba bez szans.
ROZSTANIE ma większe szanse.
Film bardzo udany i dobry choć mnie na nogi nie powala
obejrzałem mnóstwo filmów o wojnie holokauście, przeczytałem mnóstwo książek dlatego nic szczególnego nie porywa mnie w tym filmie. Nie mniej jednak oceniam go dobrze. Ktoś kto chce zobaczyć choć wyrywek ale najprawdziwszej prawdy prawdy o wojnie, prawdy o tym kto był oprawcą a kto ofiara w tamtych czasach to polecam, zwłaszcza młodym. Poza tym udany obraz, zdjęcia aktorzy. Film ciężki ale o to właśnie chodzi aby czasami obejrzeć coś innego niż tylko amerykański gniot , który nie wymaga żadnego wysiłku od widza.
nic zwyczajnego
Film nudny....strasznie sie ciagnal i tak naprawde zbyt malo watkow historycznych. Aktorzy zagrali to bez jakiegos tam wiekszego zaangazowania. Koniec filmu byl beznadziejny. Wygladalo to tak jakby oni siedzieli tam cale wieki po czym wyszli z kanalow i nagle znalezli sie w raju. Nawet nie bylo sladu po gettcie itd Chyba Socha trzymal ich tam z dobre 20 lat, ze caly swiat doszedl do siebie, trawka urosla inawet Ci ludzie patrzyli sie na tych Zudow jakby zobaczyli nie wiedzieli o co chodzi. NIe podobal mi sie
porażka
Artystycznie nieudany,dużo nieprawdziwych scen,koszmarna niezgodność z okupacyjną rzeczywistością, wszystko nagięte do nachalnej tezy,jednym słowem knot.Dziwi jego nominacja do Oscara i prawie bezkrytyczne poparcie mediów. A przecież mamy też "Różę" film o trzy klasy lepszy bez tej dydaktycznej pretensjonalności Holland. Dlaczego jego nie zgłoszono do Oscara? Kto o tym decyduje? Czy jakieś układy?