Widok
ja miałem artroskopię
rekonstrukcje wiązadła krzyzowego i pobocznego w jednym kolanie i mam zerwane wiązadło krzyżowe w drugim (jak nie robisz hopek za wiele i innych dziwnych rzeczy to nie jest potrzebne)
śmigałem w tym roku sporo na rowerze tylko po tpk
może bez szału ale parę razy po 70km dzienniei wiele razy krótsze dystanse np 30-45 km, po pracy oczywiście
i jak jeździłem było super, ostatnio jestem zalatany i nie miałem czasu to kolano czasem pobolewa, więc musze powiedzieć, że jazda pomaga, a nie przeszkadza
oczywiście jeżdżę w spd które podobno też nie jest najlepsze dla kolan
rekonstrukcje wiązadła krzyzowego i pobocznego w jednym kolanie i mam zerwane wiązadło krzyżowe w drugim (jak nie robisz hopek za wiele i innych dziwnych rzeczy to nie jest potrzebne)
śmigałem w tym roku sporo na rowerze tylko po tpk
może bez szału ale parę razy po 70km dzienniei wiele razy krótsze dystanse np 30-45 km, po pracy oczywiście
i jak jeździłem było super, ostatnio jestem zalatany i nie miałem czasu to kolano czasem pobolewa, więc musze powiedzieć, że jazda pomaga, a nie przeszkadza
oczywiście jeżdżę w spd które podobno też nie jest najlepsze dla kolan
w spd jeszcze nie jeżdżę na razie na zwykłych 5 miesięcy po operacji to chyba za wcześnie na spd. Miałeś krzyżowe zerwane a jeszcze jakieś uszkodzenia wewnątrz stawu np. Chrząstki czy łąkotki? Ją miałem złamanie kłykacia bocznego piszczeli z uszkodzeniem chrząstki, a łąkotki wiadomo każdy kto miał zerwane krzyżowe miał uszkodzone
no tak jak mówisz miałem uszkodzoną łąkotke ale niznacznie
ale łącznie na prawe kolano 3 zabiegi, jedna artroskopia i dwie rekonstrukcji najpierw bocznego później krzyzowego.
Po krzyżowym na rowerku stacjonarnym "jeździłem" a własciwie prubowałem kręcić już po 2tyg (może nawet nie nie pamiętam dokładnie) na rehabilitacji oczywiście na stacjonarnym
na zwykły wsiadłem po 6 mc bo lekarz odradzał ze względu na niestabilnośc i nie wygojenie do końca wewnątrz
ale później zachęcał i mówił, żeby jeździć jak najwięcej przy czym przy zachowaniu zdroweego rozsądku
w drugim kolanie mam zerwane od roku, i o paranojo zerwałem grając w kosza jakiś rok po operacji i jak widzisz naprawione się trzymało i się trzyma a drugie naturalne mi poszło
ale łącznie na prawe kolano 3 zabiegi, jedna artroskopia i dwie rekonstrukcji najpierw bocznego później krzyzowego.
Po krzyżowym na rowerku stacjonarnym "jeździłem" a własciwie prubowałem kręcić już po 2tyg (może nawet nie nie pamiętam dokładnie) na rehabilitacji oczywiście na stacjonarnym
na zwykły wsiadłem po 6 mc bo lekarz odradzał ze względu na niestabilnośc i nie wygojenie do końca wewnątrz
ale później zachęcał i mówił, żeby jeździć jak najwięcej przy czym przy zachowaniu zdroweego rozsądku
w drugim kolanie mam zerwane od roku, i o paranojo zerwałem grając w kosza jakiś rok po operacji i jak widzisz naprawione się trzymało i się trzyma a drugie naturalne mi poszło