Widok

Warto zamieszakać na Przymorzu????

Dom i mieszkanie Temat dostępny też na forum:
Mam do Was prośbę,zamierzam kupić mieszkanie i waham sie między Brzeźnem a Przymorzem.Chciałbym kupić M3 a zastanawiam sie gdzie się po prostu lepiej mieszka?Gdzie jest lepszy dostęp do sklepów,służby zdrowia itp a także gdzie jest bezpieczniej i jak jest z komunikacją i połączeniami autobusowymi i tramwajowymi?Będę bardzo wdzięczny za porady,z góry dziękuję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie - z opisu w wikipedii wynika że w blokach środek ten raczej nie był stosowany, bo ani tam podług drewnianych ani konstrukcji drewnianej nie ma. Co innego parkiet, bo ten mógł być kładziony na subicie - innym syfie - ale ten to można usunąć, razem z parkietem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
budowlańcem nie jestem ;) ale czy na pewno ten ksylamit był używany do izolacji?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Xylamit

z tego co na szybko czytałam, to mógł być w parkietach, boazeriach. ogólnie drewnie.

ani u nas ani u nikogo z sąsiadów/koleżanek szkolnych (mieszkających w blokach 4p. na Jagiellońskiej) nigdy nie czułam takiego smrodu :]
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A w czym ten ksylamit "siedzi", że go czuć?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja z "morków" musialam sie wyprowadzic z powodu ksylamitu (smród nie do wytrzymania i rakotwórczy) poczytajcie czego uzywano do izolacji w tych 4 pietrow. blokach
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Staruszkowie odchodza, a mlodzi zamieniaja mieszkania w lokale do wynajecia. Reszte scenariusza dopisuja historie z zycia wziete.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie, nie "takie życie". Mój wybór :)
Czy ja ci każę żyć w jakiś określony sposób? Szukam miejsca dla siebie, nie dla Ciebie.

No i chyba robisz bezproduktywny off-top.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
ale masz problem zawsze i wszędzie moga być wynajmujący takie życie sorki ale chyba nie chciałabym Cię mieć za Sąsiada ja Ci proponuje zamieszkaj w starej kamienicy w Sopocie tam mieszkaja sami staruszkowie którzy nie robia imprez a rodzinka tylko przychodzi w dniu renciny, będziesz miał spokój
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
To oczywiście może się zdarzyć, ale przyznasz, że prawdopodobieństwo uciążliwego sąsiedztwa maleje. Przed zakupem popytałbym przyszłych sąsiadów, jak wygląda pożycie w bloku, i rzecz jasna, o ewentualne plany sprzedaży.

Po komunie został taki dziwny film w głowach ludzi, że mieszkanie (w bloku) to dar od Boga - losu, który należy przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza. Ale to się zmienia, mieszkań przybywa - pojawił się wybór. Dlatego np. nie kupiłbym od dewelopera, bo po pierwsze, nie wiadomo, kogo będzie się miało za sąsiada, a po drugie, wiele takich mieszkań to "inwestycje" pod wynajem.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
a co jeśli Twój sąsiad sprzeda mieszkanko i ten co je kupi będzie wynajmował np studentom???Wyprowadzisz się???
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dlatego nie zamieszkam w sąsiedztwie mieszkania pod wynajem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
hej ja też mieszkam w bloku 4p jagielonska 26-44 i jestem zadowolona duzo Mam z dziecmi sama mam 3 latka choć nieznam duzo ludzi mieszkam niedługo tu ale bardzo sobie chwale ludzie mili wszystko na miejscu,
polecam a co do letników czy wynajmujących to niegdy niewiesz kogo masz za ściana mozesz obserwować klatki jak ju zupatrzysz sobie konkretne mieszkanie ale to troche dziwne
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak dla mnie to strasznie dużo meneli się tam kręci...

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Chodziło mi o mieszkania wynajmowane przez letników - takiego sąsiedztwa nie chciał bym mieć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
letników to widać w autobusach ;) hehe :] tłumy jadące nad morze :]
albo na deptaku w stronę morza :] lub w parku Reagana :] (+parkingi "nad morzem" - tzn. koło parku i ten przy Jelitkowskim/Czarnym Dworze)

no i może ciaśniej jest na parkingach pod blokami :]

ogólnie na osiedlu jakoś tak "stapiają" się z mieszkańcami i nie widać tłumów :]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To już tylko ci "letnicy" trochę odstraszają. Ale i tak nie zamieszkam w żadnym sąsiedztwie mieszkania pod wynajem, więc może to nie być problem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Nie m za co :] ale jeśli chodzi o 4-piętrowce to mogę wypowiadać się tylko za moją najbliższą okolice ;) tzn. Jagiellońska 26 - 44 :]

Koleżanka swego czasu wynajmowała mieszkanie blisko SKM Przymorze - w krótkim 4p bloku :P i tam właśnie coś "wisiało w powietrzu" - jak to ładnie nazwałeś ;) podobne odczucie mam z częścią Przymorza(Małego) blisko sąsiadującą z Zielonym Rynkiem ;) (czasem muszę gdzieś tam między blokami auto zostawić żeby wyskoczyć na rynek czy do biblioteki, bo przy rynku różnie bywa z miejscami do parkowania)

Ale może dlatego, że to "nie moje" rejony? ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
O dzięki Ci! Widzę że mnie zrozumiałaś :) Właśnie o takie uwagi mi chodziło.
Dobrze znam Żabiankę (ma klimat, ale to wielka płyta, więc odpada).
Przez Przymorze tylko się przemieszczam i znam je bardzo pobieżnie.
Trochę się obawiałem, że czteropiętrowe "długasy" na Przymorzu mogą przypominać te przy Wejhera, a tam niby ładnie, ale coś "wisi w powietrzu" :) Nie obrażając oczywiście mieszkańców tego osiedla.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Gdanszczanin - na Przymorzu są ulice cieszące się lepszą lub gorszą sławą ;)

nie przypominam sobie podobnych "atrakcji" w moim najbliższym sąsiedztwie :]

osobiście nie kupiłabym mieszkania w blokach "leningradzkich" (tam różne "towarzystwo" mieszka - o którym też piszą w wątkach/artykułach kryminalnych), omijałabym Małe Przymorze - bliskie okolice kolejki SKM(ze względu na studentów) ;]
falowce mają mieszane opinie :] ogólnie jak to mówi moja Sis mieszkająca w falowcu - czuje się jak w "domku wielorodzinnym" ;) wszystko słychać ;) poza tym wiem, że są plagi mrówek faraonek i karaluchów :P strach iść do piwnicy :) i na klatkach często przesiaduje młodzież i "młodzież" ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jest całkiem fajnie:) warto
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
"...Nie bardzo wiem co masz na myśli pisząc "kołchoz"? :)) są jakieś pojedyncze nastoletnie upierdliwe wyrostki(np. wiadomo, że komuś okradli piwnicę) ;) jak i "zakapiorskie" gęby ;) ale to dosłownie kilka osób znanych z widzenia w obrębie kilku bloków :] ..."

Byłem w zeszłym roku u znajomych na Wejhera (koło Ergoareny), a tam na parterze w mieszkaniu wybite wszystkie szyby - okna zaklejone folią, a z mieszkania odgłosy menelskiej imprezy - wiem, to skrajność ale nie wyobrażam sobie mieszkać w okolicy w której zdarzają się takie historie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry