Re: Wątek kinowy
To jeszcze dorzucę Wam dwie pozycje z kina japońskiego.
Oczywiście w postaci anime, bo to ich domena (a koszta rzeczywiście nieporównywalne!):
rozwiń
To jeszcze dorzucę Wam dwie pozycje z kina japońskiego.
Oczywiście w postaci anime, bo to ich domena (a koszta rzeczywiście nieporównywalne!):
http://www.filmweb.pl/serial/Rurouni+Kenshin%3A+Meiji+Kenkaku+Romantan+-+Tsuiokuhen-1999-160393
To wprawdzie miniserial, ale 4 odcinki po 30 min, to jak film.
Ogólnie to najlepsza historia o miłości jaką widziałem.
Choć pierwsze raz jak to oglądałem to myślałem, że nie dam rady...
Na koniec byłem wściekły na twórców, jak w żadnym innym przypadku.
A po kilku dniach ten obraz we mnie dojrzał i teraz jest ŁAŁ:)
Tylko trzeba dokładnie patrzeć na tytuł, bo postać Kenshina występuje w różnych obrazach. Jest długie anime dla dzieci, jest film z aktorami i miniseriale.
Ale tylko ten tytuł jest godny uwagi.
http://www.filmweb.pl/film/Sakasama+no+Patema-2013-654516
To już nie o miłości, ale sci-fi najwyższej klasy, z niepowtarzalną fabułą.
Taki inteligentny film akcji - i bezkrwawy:)
zobacz wątek