Widok
Wczesne wspomaganie rozwoju dzieci
Opinie do artykułu: Wczesne wspomaganie rozwoju dzieci.
Z roku na rok rośnie liczba małych pacjentów wymagających pomocy w pierwszych miesiącach swojego życia. Potrzebują jej nie tylko dzieci niepełnosprawne, ale i te, które są w jakimś sensie zagrożone niepełnosprawnościami - zarówno tymi fizycznymi (gdy ich rozwój psychoruchowy przebiega wolniej lub nieprawidłowo), jak i intelektualnymi oraz te urodzone przed terminem, czyli wcześniaki, a także dzieci z zaburzonym rozwojem społecznym oraz z innymi problemami rozwojowymi.
Problemy ...
Z roku na rok rośnie liczba małych pacjentów wymagających pomocy w pierwszych miesiącach swojego życia. Potrzebują jej nie tylko dzieci niepełnosprawne, ale i te, które są w jakimś sensie zagrożone niepełnosprawnościami - zarówno tymi fizycznymi (gdy ich rozwój psychoruchowy przebiega wolniej lub nieprawidłowo), jak i intelektualnymi oraz te urodzone przed terminem, czyli wcześniaki, a także dzieci z zaburzonym rozwojem społecznym oraz z innymi problemami rozwojowymi.
Problemy ...
SI i neurologopeda
Ja jeździłam z dzieckiem do ośrodka dla niesłyszących w Wejherowie który prowadzi zajęcia wwr. mieliśmy integrację sensoryczną i neurologopedę bardzo wysoki poziom specjalistów, bardzo dobre wyposażenie Ośrodka i bardzo miła atmosfera. Byliśmy też przez 3 miesiące w Krok po Kroku na Przymorzu, ale nie byliśmy zadowoleni z ich usług, a oni nie byli zadowoleni że przekazaliśmy nasze uwagi.
Ośrodek wczesnej interwencji
Rehabilitacja w ośrodku to śmiech na sali, nie było miejsc żeby moja córka była rehabilitowana, miałam czekać na telefon. Od grudnia do tej pory zadzwonili dwa razy... W tym raz trafiłam na beznadziejna rehabilitaantke, bez podejścia i uśmiechu, dziecko plakalo i jej się balo, po 10 min skończyliśmy. Niestety ale musiałam rehabilitować prywatnie.
Jak pomóc dziecku? W Polsce? W ogóle, lepiej nie mieć dzieci w tym kraju
Niedawno pisali, że Polki na wyspach urodziły najwięcej dzieci pośród emigrantów. To chyba o czymś świadczy?
W Polsce każdy tyra jak osioł żeby związać koniec z końcem i na dzieci nie ma czasu ani ochoty. Poza tym to co się dzieje w kraju nie napawa optymizmem. Jedyne co to jak juz masz dziecko, to wyedukować go za państwową kasę i czym prędzej uciekać za granicę. Sciągnąć tam pozostałą rodzinę, zrzec się obywatelstwa, spalić paszport i nie oglądając się za siebie nigdy do tego syfu nie wracać.
W Polsce każdy tyra jak osioł żeby związać koniec z końcem i na dzieci nie ma czasu ani ochoty. Poza tym to co się dzieje w kraju nie napawa optymizmem. Jedyne co to jak juz masz dziecko, to wyedukować go za państwową kasę i czym prędzej uciekać za granicę. Sciągnąć tam pozostałą rodzinę, zrzec się obywatelstwa, spalić paszport i nie oglądając się za siebie nigdy do tego syfu nie wracać.
to wszystko tylko piekne w teorii
dziecko moje urodzone w 37 tyg, byc moze nie wczesniak ale nikt sie tym nie przejal a tym bardziej nie zajal, przez ponad 3 lata w miare normalnie funkcjonowal poza mowa, zdobycie zaswiadczen o wczesne wspomaganie to jakas farsa i nieporozumienia, panie nie chca wyslac dziecka na zajecia do siebie, na podstawie zaledwie 2 zajec na ktorych dziecko nie chce wspolpracowac wystawiaja wielostronnicowe podsumowanie z ktorym ja jako rodzic nie do konca moge sie zgodzic, sprzeczne opinie, sprzeczne diagnozy jedno z drugim sie wyklucza, poradnia na ul, traugutta to dla mnie jakies nieporozumienie, a orzeczenie wydane zaocznie bez udzialu komisji...