Odpowiadasz na:

Re: Wiersz o Matce Polce

Ja tam nie mam się gdzie szykować jeszcze Mansonie.
Wypiję jeszcze z dwa piwa.
Rano jadę z torbą ziaren i słoniny na Obłuże podłożyć do karmnika.
Rozpalę w piecu, zejdę do... rozwiń

Ja tam nie mam się gdzie szykować jeszcze Mansonie.
Wypiję jeszcze z dwa piwa.
Rano jadę z torbą ziaren i słoniny na Obłuże podłożyć do karmnika.
Rozpalę w piecu, zejdę do piwnicy podłubać, wypiję flaszkę (0,5).
Ewentualnie jutro.
Niechaj jutro mnie licho bierze-dziś nie.
Dziś dobry dzień był.

Ale i tak tęsknię za tym.
Zdrówko.
Każde słowo Braciszku w tym teledysku jest prawdziwe do bólu.
Jeśli wiesz co mam na myśli...

http://www.dailymotion.pl/video/x80p70_kult-dziewczyna-bez-zeba-na-przedzi_music

zobacz wątek
15 lat temu
~c

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry