Widok
Właścicielka kantoru oszukiwała klientów
Opinie do artykułu: Właścicielka kantoru oszukiwała klientów.
Prawdopodobnie 2,4 mln zł powierzyli klienci Kantoru Morskiego w Sopocie jego nieuczciwej właścicielce - tak uważa prokuratura. Kobieta właśnie usłyszała 13 zarzutów w tej sprawie i trafiła do aresztu.
Bożenna Ż. na co dzień prowadziła Kantor Morski przy ul. Kościuszki w Sopocie, ale zgubiła ją inna działalność. Ze swoimi klientami zawierała umowy pożyczek z przeznaczeniem na inwestycje na rynku walutowym oraz na rynku nieruchomości. Najniższa pożyczona jej kwota wynosiła około 10 ...
Prawdopodobnie 2,4 mln zł powierzyli klienci Kantoru Morskiego w Sopocie jego nieuczciwej właścicielce - tak uważa prokuratura. Kobieta właśnie usłyszała 13 zarzutów w tej sprawie i trafiła do aresztu.
Bożenna Ż. na co dzień prowadziła Kantor Morski przy ul. Kościuszki w Sopocie, ale zgubiła ją inna działalność. Ze swoimi klientami zawierała umowy pożyczek z przeznaczeniem na inwestycje na rynku walutowym oraz na rynku nieruchomości. Najniższa pożyczona jej kwota wynosiła około 10 ...
Działała 7 lat tak?
Czyli oddawała te pieniądze no by ją wcześniej dźwignęli. Prawdopodobnie spekulowała na walutach i bardzo możliwe że z dobrym skutkiem skoro 7 lat. Oczywiście jak to przy spekulacji wszystko do czasu.
Ps
Co do inwestowania to najlepiej robić ta samemu nawet przez aplikacje.
70%. Bezpiecznych czyli obligacje skarbowe
25% akcje
5% pochodne
Ps
Co do inwestowania to najlepiej robić ta samemu nawet przez aplikacje.
70%. Bezpiecznych czyli obligacje skarbowe
25% akcje
5% pochodne
a to nie jest pewnego rodzaju sprzeczność ?
"właścicielka jest również właścicielką całej kamiennicy i wynajmuje apartamenty turystom"
"Od ponad roku przeciwko niej toczy się postępowanie o zapłatę długu, który ma wobec właścicieli wynajmowanego przez siebie mieszkania. Zalegała z czynszem przez pół roku, a wynajmowany lokal opuściła dopiero po odcięciu prądu"
"Od ponad roku przeciwko niej toczy się postępowanie o zapłatę długu, który ma wobec właścicieli wynajmowanego przez siebie mieszkania. Zalegała z czynszem przez pół roku, a wynajmowany lokal opuściła dopiero po odcięciu prądu"