Widok
Tak, operacja była w znieczuleniu ogólnym. Uśpili mnie od razu za śluzą ( ciepła i powiedziano mi, że stół operacyjy też jest podgrzewany - ale tego już nie czułam, bo spałam ;), a przebudziłam się na sali wybudzeniowej, gdy podawano do nosa rurkę z tlenem, a potem sobie dalej słodko podsypiałam ;) Wszystko poszło bez większych problemów, czego i Tobie życzę