Nie rozumiem Pani słów o przemilczaniu. O rzezi wołyńskiej powstało wiele prac historycznych (plus strona internetowa IPN "zbrodniawolynska.pl" z 2013 roku) i powieści - choćby sześciokrotnie...
rozwiń
Nie rozumiem Pani słów o przemilczaniu. O rzezi wołyńskiej powstało wiele prac historycznych (plus strona internetowa IPN "zbrodniawolynska.pl" z 2013 roku) i powieści - choćby sześciokrotnie wznawiane "Zasypie wszystko, zawieje" Odojewskiego. A że nikt nie nakręcił dotąd filmu? Na to trzeba specyficznej wrażliwości. I mocnych nerwów.
zobacz wątek