A ja się i tak wybiorę (oczywiście nie na seans 3D, bo to głupota i wyłudzanie
kasy za kilka minut śmiesznych efektów). Są filmy na które lepiej iść do kina niż męczyć się przed DVD i koniec kropka :-) W tym roku takim filmem był np. Oblivion (który na PC czy DVD nie robił...
rozwiń
kasy za kilka minut śmiesznych efektów). Są filmy na które lepiej iść do kina niż męczyć się przed DVD i koniec kropka :-) W tym roku takim filmem był np. Oblivion (który na PC czy DVD nie robił żadnego wrażenia) lub Wielki Gatsby (zwłaszcza seans w godzinach porannych, kiedy na sali były 4 osoby i całe kino dla ciebie + feeria dźwięku i obrazu. Na PC będzie to wyglądać jak kolejny odcinek Downton Abbey).
zobacz wątek