Widok
Wracac do 3miasta?
Ukończyłem szkołę zawodową i wyjechałem za granicę, od 2 lat siedzę w Londynie, nie narzekam na zarobki (pracuję jako kucharz) ale teraz bym chciał wrócić do kraju bo w Londynie mieszkam sam - myślicie że warto?
Ciągle sobie powtarzam że kasa to nie wszystko, i fajnie by było wrócić do miasta gdzie mieszka moja rodzina i znajomi, ale gdy sobie pomyślę że mam pracować za 1300zł jak przed wyjazdem i ledwo wiązać koniec z końcem to się odechciewa, co byście zrobili?
Kasa i bycie samemu, czy znajomi?
Ciągle sobie powtarzam że kasa to nie wszystko, i fajnie by było wrócić do miasta gdzie mieszka moja rodzina i znajomi, ale gdy sobie pomyślę że mam pracować za 1300zł jak przed wyjazdem i ledwo wiązać koniec z końcem to się odechciewa, co byście zrobili?
Kasa i bycie samemu, czy znajomi?
W naszym przypadku "powrot" byl dobrze przemyslany i choc do dzis rozbijam "ryja" o rzeczywistosc i potykam sie o mentalnosc "ziomali" to nie umialabym zyc poza Domem.
Nie odpowiem na Twoje pytanie bo "znajomi" to dla mnie zadna alternatywa. Nie chodze w "stadzie" i nie wiedne bez "znajomych".
Nie musisz pracowac za 1300zl. Jest wiele mozliwosci godzenia zycia w Polsce i pracy/zarobkow na poziomie jakiego oczekujesz.
Wszystko jest mozliwe jesli wiesz czego chcesz i nie boisz sie wyzwan.
W jednym masz racje... "kasa to nie wszystko" i dodam, ze czesto mniej znaczy wiecej.
Licz sily na zamiary i postepuj w zgodzie ze soba. Zawsze bedziesz szczesliwy.
Pozdrawiam
Nie odpowiem na Twoje pytanie bo "znajomi" to dla mnie zadna alternatywa. Nie chodze w "stadzie" i nie wiedne bez "znajomych".
Nie musisz pracowac za 1300zl. Jest wiele mozliwosci godzenia zycia w Polsce i pracy/zarobkow na poziomie jakiego oczekujesz.
Wszystko jest mozliwe jesli wiesz czego chcesz i nie boisz sie wyzwan.
W jednym masz racje... "kasa to nie wszystko" i dodam, ze czesto mniej znaczy wiecej.
Licz sily na zamiary i postepuj w zgodzie ze soba. Zawsze bedziesz szczesliwy.
Pozdrawiam