Widok
Dobra, dobra... dla mnie bzdurą jest łażenie na mecz i oglądanie go w tv.
I nie spierajmy się o to, czy chodzące tam są zdrowe, czy nie.
Osobiście do wróżki wybierałam się zawsze, gdy miałam jakiś duży problem. Na życiowym rozdrożu poszukiwałam szybkiego rozwiązania, czy pewności, że podjęta przeze mnie decyzja będzie tą prawidłową.
W efekcie też się uzależniłam.
Dopiero po przeczytaniu artykułu, do którego wyżej linka wkleiłam zaprzestałam na poważnie chodzenia do wszelakich jasnowidzów, wróżek i innych szamanów.
Teraz, z perspektywy czasu wiem, że wszystko, co zostało mi powiedziane było umiejętnie ode mnie wcześniej wyciągnięte podczas niewinnej rozmowy, a i przyszłość była na tyle lakonicznie opowiadana, że wszystko można było podciągnąć, dlatego odnosiłam wrażenie, że się sprawdza. Wierzę, że Te, które do wróżki chodzą nie idą tam dla zabawy, a pewnie z problemem, na który oczekują rozwiązania. Rozumiem to, dlatego nie krytykuję.
Z mojej strony chciałabym tylko Wam powiedzieć, że cała przyszłość leży w Waszych rękach. I powtarzajcie sobie jak mantrę- szczęście sprzyja ryzykantom, pozytywnie nastawieni przyciągają szczęście.
To się sprawdza!
I nie spierajmy się o to, czy chodzące tam są zdrowe, czy nie.
Osobiście do wróżki wybierałam się zawsze, gdy miałam jakiś duży problem. Na życiowym rozdrożu poszukiwałam szybkiego rozwiązania, czy pewności, że podjęta przeze mnie decyzja będzie tą prawidłową.
W efekcie też się uzależniłam.
Dopiero po przeczytaniu artykułu, do którego wyżej linka wkleiłam zaprzestałam na poważnie chodzenia do wszelakich jasnowidzów, wróżek i innych szamanów.
Teraz, z perspektywy czasu wiem, że wszystko, co zostało mi powiedziane było umiejętnie ode mnie wcześniej wyciągnięte podczas niewinnej rozmowy, a i przyszłość była na tyle lakonicznie opowiadana, że wszystko można było podciągnąć, dlatego odnosiłam wrażenie, że się sprawdza. Wierzę, że Te, które do wróżki chodzą nie idą tam dla zabawy, a pewnie z problemem, na który oczekują rozwiązania. Rozumiem to, dlatego nie krytykuję.
Z mojej strony chciałabym tylko Wam powiedzieć, że cała przyszłość leży w Waszych rękach. I powtarzajcie sobie jak mantrę- szczęście sprzyja ryzykantom, pozytywnie nastawieni przyciągają szczęście.
To się sprawdza!
kurcze słuchajcie po co ta dyskusja! ja chciałabym pójść tak z ciekawości, co one tam mówią, jak wygląda taka wizyta...ot tak sobie, dla picu! zobaczyć co mi powie... co nie znaczy, że mam zamiar się kierować tym co powie...ludzie - to czysta ciekawość!( tak, tak, wiem, wiem - ciekawość to pierwszy stopień do piekła). zawsze mnie ciekawiła taka wizyta więc nie widzę powodu, dla którego nei mogłabym pójść :)
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Mało kto wie, że chrześcijanie długo wierzyli w istnienie wielu wcieleń i w wróżbiarstwo .Dopiero w VI wieku cesarz Justynian usunął z Biblii fragmenty, które o tym mówiły, a na soborze konstantynopolitańskim drugim zakazano wiary i praktyk . Od tego momentu, ten, kto mimo wszystko myślał, że żyjemy więcej niż raz, stawał się heretykiem.
. 


