Widok
Jest pizzeria ,restaurcja i co z tego?Restauracja jest głównie wynajmowana w weekend,a pizzeria głównie zajmuje się rozwożeniem swoich wyrobów.
W bojanie przydałby się jakiś pub ,gdzieś gdzie można by było spokojnie usiąść i porozmawiać.Wiem pewnie niektórzy sądzą że byłoby tam tylko pijaństwo itp,ale to zależy od nas. a takie knajpki czasami lepiej jednoczą mieszkańców niż jakieś domy kultury czy inne tego typu rzeczy.
U nas naprawde nie ma gdzie się spotkać, chociaż głupiego miejsca typu ławka z daszkiem nie ma,na szkole być nie można ,a w sklepie stać i rozmawiać też się nie bardzo uśmiecha....
W bojanie przydałby się jakiś pub ,gdzieś gdzie można by było spokojnie usiąść i porozmawiać.Wiem pewnie niektórzy sądzą że byłoby tam tylko pijaństwo itp,ale to zależy od nas. a takie knajpki czasami lepiej jednoczą mieszkańców niż jakieś domy kultury czy inne tego typu rzeczy.
U nas naprawde nie ma gdzie się spotkać, chociaż głupiego miejsca typu ławka z daszkiem nie ma,na szkole być nie można ,a w sklepie stać i rozmawiać też się nie bardzo uśmiecha....
Rozumiem, że mamy traktować Bojano jako "sypialnię". Jak sie bawić i spotykać, to w mieście, domowym zaciszu, bądź pod sklepem.
Emeryci sa znaczną częścią społeczności bojanskiej i nie tylko bojańskiej, i o nich też powinniśmy myśleć.
Chodzi mi o to ,że jesteśmy najwiekszą wioską w gminie , liczba mieszkańców ciągle rośnie a nie potrafimy sie zjednoczyć i zawalczyć o swoje. Brak nam prawdziwych przywódców i społeczników, którzy mogliby nas poprowadzić i wyrwać z tego uśpienia.
A może mamy myśleć - po co nam te wybory, i tak radni niewiele robią lub niewiele mogą zrobić, ich obietnice przedwyborcze odchodza w zapomnienie po wyborach , chyba tylko po to aby zapewić wybrańcom ciepłą pensyjkę.
Emeryci sa znaczną częścią społeczności bojanskiej i nie tylko bojańskiej, i o nich też powinniśmy myśleć.
Chodzi mi o to ,że jesteśmy najwiekszą wioską w gminie , liczba mieszkańców ciągle rośnie a nie potrafimy sie zjednoczyć i zawalczyć o swoje. Brak nam prawdziwych przywódców i społeczników, którzy mogliby nas poprowadzić i wyrwać z tego uśpienia.
A może mamy myśleć - po co nam te wybory, i tak radni niewiele robią lub niewiele mogą zrobić, ich obietnice przedwyborcze odchodza w zapomnienie po wyborach , chyba tylko po to aby zapewić wybrańcom ciepłą pensyjkę.
do alek
cytuje:"Nie mamy żadnej świetlicy, domu kultury, czy nawet knajpki, pabu ( nie mówię o restauracji), miejsca spotkań mieszkańców. Nawet młodzież nie ma sie gdzie spotykać, widziałem wieczorami jak wystaja pod szkołą."
U nas w Bojanie takie przedsięwzięcie jak puby itp nie ma racji bytu. Jak ja byłem młody to wolałem kupic sobie piwko w sklepie( bo zawsze taniej) i wypić z kumplami w domu.Oczywiście raz w misiący można się wybrac , albo jak beda większe imprezy sportowe albo mecz do knajpy, i to wszytko. mało kogo stac na częste przebywanie w knajpie.Bojano to małe społeczeństwo, nie porównuj tego do miast gdzie otwarci lokalu na spotkania towarzyski nie jest związane z ryzykiem.
Jest pizzeria, cukiernia a nawet restauracja (widać twoją orientację tak na marginesie). Jeżeli chodzi o miejsce spotkań publicznych to i tak mało kto bedzie przychodził. Ludzie mają swoje sprawy, rodzinę prace i nie mają czasu .Ewentualnie osoby na emeryturze, wczesnej, nie wiedzących co z sobą począć. Pozdrawiam
cytuje:"Nie mamy żadnej świetlicy, domu kultury, czy nawet knajpki, pabu ( nie mówię o restauracji), miejsca spotkań mieszkańców. Nawet młodzież nie ma sie gdzie spotykać, widziałem wieczorami jak wystaja pod szkołą."
U nas w Bojanie takie przedsięwzięcie jak puby itp nie ma racji bytu. Jak ja byłem młody to wolałem kupic sobie piwko w sklepie( bo zawsze taniej) i wypić z kumplami w domu.Oczywiście raz w misiący można się wybrac , albo jak beda większe imprezy sportowe albo mecz do knajpy, i to wszytko. mało kogo stac na częste przebywanie w knajpie.Bojano to małe społeczeństwo, nie porównuj tego do miast gdzie otwarci lokalu na spotkania towarzyski nie jest związane z ryzykiem.
Jest pizzeria, cukiernia a nawet restauracja (widać twoją orientację tak na marginesie). Jeżeli chodzi o miejsce spotkań publicznych to i tak mało kto bedzie przychodził. Ludzie mają swoje sprawy, rodzinę prace i nie mają czasu .Ewentualnie osoby na emeryturze, wczesnej, nie wiedzących co z sobą począć. Pozdrawiam
Co to znaczy zainteresować sie Bojanem? Ja sie interesuję, ale o nich nic nie słyszałem. Gdzie mam sie o nich coś dowiedzieć, tylko z Lesoka. Jedyne miejsca publiczne które odwiedzają wszyscy mieszkańcy to sklepy. A tam nie ma żadnych informacji o tych Panach.
Nie jestem katolikiem, wiec do kościoła nie chodzę, nie choruję, wiec przychodni też nie odwiedzam, nie mam dzieci w wieku szkolnym, wiec i tam nie mam możliwości dowiedzieć się nic o Bojanie i jego mieszkańcach. Takich jak ja jest bardzo wielu. Nie mamy żadnej świetlicy, domu kultury, czy nawet knajpki, pabu ( nie mówię o restauracji), miejsca spotkań mieszkańców. Nawet młodzież nie ma sie gdzie spotykać, widziałem wieczorami jak wystaja pod szkołą.
Nie jestem katolikiem, wiec do kościoła nie chodzę, nie choruję, wiec przychodni też nie odwiedzam, nie mam dzieci w wieku szkolnym, wiec i tam nie mam możliwości dowiedzieć się nic o Bojanie i jego mieszkańcach. Takich jak ja jest bardzo wielu. Nie mamy żadnej świetlicy, domu kultury, czy nawet knajpki, pabu ( nie mówię o restauracji), miejsca spotkań mieszkańców. Nawet młodzież nie ma sie gdzie spotykać, widziałem wieczorami jak wystaja pod szkołą.
I znowu będą to tylko puste słowa pełne obietnic i na tym koniec. Jeśli chodzi o stałe zatrudnienie tych panów to co do jednego mam absolutną pewność,że jest bezrobotnym, co do drugiego takiej pewności nie mam, dlatego nie wymieniam ich z nazwiska. Oni sami powinni się zaprezentować, bo przed wyborem na radnego wszyscy mamy prawo wiedzieć jak żyją i jakimi są ludźmi.
Dobrym przykładem jest pan Dziecielski, który już chce z nami rozmawiać i otwarty jest na nasze pytania, a gdzie reszta, chyba, że nie maja nic do powiedzenia!
Dobrym przykładem jest pan Dziecielski, który już chce z nami rozmawiać i otwarty jest na nasze pytania, a gdzie reszta, chyba, że nie maja nic do powiedzenia!
Panu Jackowi i Pani Emilii właśnie kończy sie kadencja - czy się sprawdzili jako radni? To był trudny okres, wszem i wobec wiadomo, że władze gminne nie bardzo lubią bojańczyków.
Co będzie lepsze dla mieszkanców Bojana - wybrać tych którzy "wiedzą co w trawie piszczy" czy kogoś pełnego energii i chęci działania do obalenia "betonowego muru".
Mam nadzieje, że jakaś prezentacja kandydatów i ich zamierzeń się odbędzie - chociażby poprzez jakieś ulotki.
Co będzie lepsze dla mieszkanców Bojana - wybrać tych którzy "wiedzą co w trawie piszczy" czy kogoś pełnego energii i chęci działania do obalenia "betonowego muru".
Mam nadzieje, że jakaś prezentacja kandydatów i ich zamierzeń się odbędzie - chociażby poprzez jakieś ulotki.
Czy Ci kandydaci mają jakieś stałe zatrudnienie? bo jeśli szukają stałych dochodów co miesiąc to niech lepiej w porę się wycofają. Dwóch z tych panów od kilku lat nie pracuje. Uważam, że jeśli facet przez parę lat nie może znaleźć pracy, to co z niego będzie za radny. Niech najpierw poukładają swoje zycie, a później pchają się do koryta.