Mam strasznie mieszane uczucia co do tego miejsca. Trafiłem karetką nieprzytomny z problemami neurologicznymi i się mną zajęli i zostawili na obserwacji. Kiedy odzyskałem świadomość kilkukrotnie prosiłem o możliwość skorzystania z toalety co skończyło się tym że nie moglem skorzystać z toalety za to założyli mi jakieś ciężkie opaski na nadgarstki (chyba dla agresywnych pacjentów) ktore uniemozliwily mi jakiekolwiek ruchu niż leżenie na plecach przez kilka godzin. Reasumując żyję dzięki ich pomocy lecz nigdy w życiu nie chciałbym trafić do tego przybytku jeszcze raz... Personelu jeżeli to czytasz to proszę o trochę więcej empatii.