Widok
Ja byłem w Karinie zatrudniony o dziwo na lepszych warunkach niż standardowo ma to miejsce (miałem na start umowę o pracę + wyższe wynagrodzenie). Po prostu jak ktoś potrafi walczyć o swoje, to na tym korzysta, a ten co siedzi cicho pracuje na zleceniu za 7 zł/h.
Nie mniej jednak szybko się rozstałem z tą firmą, chore zasady panują w sklepach Kariny !! Kierownictwo patrzy na Ciebie jak na złodzieja, jak coś niechcący popsujesz potrącają z pensji itp. Nawet zdechłe ryby trzeba pokazywać na koniec zmiany, żeby nie było że w kieszeni wynosisz.
Do tego wszystkiego nasyłają tz. cichych klientów na pracowników.
STANOWCZO NIE POLECAM !!!
Nie mniej jednak szybko się rozstałem z tą firmą, chore zasady panują w sklepach Kariny !! Kierownictwo patrzy na Ciebie jak na złodzieja, jak coś niechcący popsujesz potrącają z pensji itp. Nawet zdechłe ryby trzeba pokazywać na koniec zmiany, żeby nie było że w kieszeni wynosisz.
Do tego wszystkiego nasyłają tz. cichych klientów na pracowników.
STANOWCZO NIE POLECAM !!!
Ja byłem w Karinie zatrudniony o dziwo na lepszych warunkach niż standardowo ma to miejsce (miałem na start umowę o pracę + wyższe wynagrodzenie). Po prostu jak ktoś potrafi walczyć o swoje, to na tym korzysta, a ten co siedzi cicho pracuje na zleceniu za 7 zł/h.
Nie mniej jednak szybko się rozstałem z tą firmą, chore zasady panują w sklepach Kariny !! Kierownictwo patrzy na Ciebie jak na złodzieja, jak coś niechcący popsujesz potrącają z pensji itp. Nawet zdechłe ryby trzeba pokazywać na koniec zmiany, żeby nie było że w kieszeni wynosisz.
Do tego wszystkiego nasyłają tz. cichych klientów na pracowników.
STANOWCZO NIE POLECAM !!!
Nie mniej jednak szybko się rozstałem z tą firmą, chore zasady panują w sklepach Kariny !! Kierownictwo patrzy na Ciebie jak na złodzieja, jak coś niechcący popsujesz potrącają z pensji itp. Nawet zdechłe ryby trzeba pokazywać na koniec zmiany, żeby nie było że w kieszeni wynosisz.
Do tego wszystkiego nasyłają tz. cichych klientów na pracowników.
STANOWCZO NIE POLECAM !!!
podpisuję się pod tym.... lepiej iść do biedro na kasę niż do ZOO KARINA. Wyzysk pracowników, najlepiej aby pracownicy zostawali po godzinach w sklepie ( tak sie dzieje). tak kiepskie zarobki że nie warto sie porywać, bo zaraz będzie trzeba szukać innej pracy a doświadczenia tam żadnego nie nabędziecie, chyba że takie jak się trzyma palec prosto w d*** osobie nad Tobą. Ogólnie pracownik śmieć, jak nie ty to ktoś inny. Powodzenia
A na jakie stanowisko aplikujesz? I do którego sklepu?
Na pewno będą pytać o doświadczenie i dyspozycyjność. Być może czy masz / miałaś jakieś zwierzęta, czy masz uczulenie itp. Jeżeli chcesz być kasjerką - to pewnie głównie o doświadczenie na kasie, w obsłudze klienta, znajomość produktów. Jeżeli na akwarystę i masz wiedzę i doświadczenie- to dostaniesz pracę od ręki, bo akwarystów im zawsze brakuje.
Życzę powodzenia :)
Na pewno będą pytać o doświadczenie i dyspozycyjność. Być może czy masz / miałaś jakieś zwierzęta, czy masz uczulenie itp. Jeżeli chcesz być kasjerką - to pewnie głównie o doświadczenie na kasie, w obsłudze klienta, znajomość produktów. Jeżeli na akwarystę i masz wiedzę i doświadczenie- to dostaniesz pracę od ręki, bo akwarystów im zawsze brakuje.
Życzę powodzenia :)
W lipcu aplikowałam 3 razy, w końcu zadzwonila miła pani i kazała mi przyjechać do Chwaszczyna (?) na rozmowę.
Praca miała być w Gdańsku, więc oddzwoniłam z informacją że rezygnuję, poza tym próbowałam swoich sił wtedy w innej firmie i byłam pewna, ze pracę mam w kieszeni.
Oczywiście nie udało się :)
Praca miała być w Gdańsku, więc oddzwoniłam z informacją że rezygnuję, poza tym próbowałam swoich sił wtedy w innej firmie i byłam pewna, ze pracę mam w kieszeni.
Oczywiście nie udało się :)