Widok
Z pewną osobą z tego forum rozmawiałam akurat wczoraj na ten temat (:
Podobno był już taki wątek a osób chętnych sporo. Co się okazało nikt nie przyszedł.
Ja podnoszę łapkę gdyż uwielbiam robić babki z piasku na plaży xD
Rozwijaj temat
Może znajdą się chętni
W necie każdy jest odważny :) Tylko czy znajdą na tyle odwagi by poznać się w "realu" ? :)))
Podobno był już taki wątek a osób chętnych sporo. Co się okazało nikt nie przyszedł.
Ja podnoszę łapkę gdyż uwielbiam robić babki z piasku na plaży xD
Rozwijaj temat
Może znajdą się chętni
W necie każdy jest odważny :) Tylko czy znajdą na tyle odwagi by poznać się w "realu" ? :)))
Ludzie! Przeca to zacna zabawa byłaby tak się spotkać w większym gronie na plaży, stado dorosłych ludzi ryjących w piasku łopatkami napełniając wiaderka i foremki. Dla mnie impreza przednia więc jeśli rzeczywiście myślicie o czymś takim to ja chętnie dźwignę nieco sprzętu od córki coby dla innych było. Piwo zakupimy a i wykąpać się można. To jak?
Ty taki nieśmiały, że nie potrafisz się określić czy po prostu próbujesz się bawić w dr House'a i jego cięte riposty? Albo jesteś g*wniarzem, który poczytał sobie na necie o bzykanku a'la swingersi albo stara Ci się znudziła i szukasz wrażeń poza domem. Chłopie, prosto, krótko i na temat a nie "zabawa w większym gronie" i gra na zasadzie domysłów.
Hehe, macie talent. Z tematu o wiadomej treści zrobiliście temat o spotkaniu (nie wnikając w jego charakter) a gdy przyszła pora podać szczegóły, to znów wróciliście do pierwotnego tematu?
Kogoś strach obleciał?:P
Kogoś strach obleciał?:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Tak tak Koval, z Dżoaną Krupą mógłbyś nawet mieszkać na jednej planecie o ile planeta owa byłaby wielkości was dwojga coby Ci tej Dżoany nikt nie odbił. Są gusta i guściki, nie wypowiadam się kto które ma ale na tę Dżoanę patrzyłem na trzeźwo i po pijaku, w pracy i w domu, w podróży i jadąc do pracy - niestety. Więcej plastiku mam w pokoju dziecięcym a piękno kobiece mijam na co dzień idąc do lub z skm ... I tak stareńk,i będziem się bujać w swoich fantazjach do zarąbania ...
Uszkodzony software to ma większość. Raz na miesiąc wariuje i tak przez tydzień, potem tygodniowa zwiecha i zmuła, przez dwa tygodnie jakoś rzęzi, a potem znowu wariuje. I co? I nic! Możesz RAM`u dołożyć, wiatraczek nowy założyć, dysku już nie powiększysz, a próby defragmentacji kończą się z reguły blue-screen`em.