Modernistyczne centrum Gdyni zostało wpisane do dziedzictwa unesco. i brawo. Uwcześni włodarze dopilnowali aby budować zgodnie z najnowszymi trendami w architekturze. Pani Prezydent I rządzący miastem bardzo się cieszą.
Obecnie w centrum Gdyni w rejonie basenu żeglarskiego wyburzono stare kluby żeglarskie I planowana jest zabudowa finansowana przez firmę deweloperską. Przestrzeń historycznie publiczna zostanie zabudowana przez apartamenty na wynajem z nieprawdopodobnie małą przystawką, w porównaniu z ilością apartamentów, dla klubów żeglarskich pozbawionych miejsca na składowanie łodzi i zaplecza technicznego. Idea Generała Zaruskiego została zaprzepaszczona przez Polski Związek Żeglarski, który stał się deweloperem.

Proponuję zorganizować referendum wśród mieszkańców miasta, aby zapytać ich czy chcą przestrzeni publicznej czy wolą oglądać ręczniki na balkonach apartamentów latem a puste pokoje zimą. Tak jak w bezdusznej Marine Yacht Park. Czy chcą wymówienia dzierżawy deweloperowi (na przykład z powodu znaczących opóźnień w realizacji inwestycji, uwłaszczenia PZŻ na terenach darowanych od miasta na cele żeglarskie itp., prawnicy wiedzieliby jak to zrobić). Jest to możliwe jeśli będzie poparcie społeczne. Obecnie miasto może pozyskać środki na budowę w oparciu o fundusze krajowe i UE. To temat warty poruszenia a może można pomóc miastu, aby otworzyło oczy. Od 2 lat nic się nie dzieje, nawet cały gruz po starych klubach jest nie usunięty.

Warto uratować przestrzeń publiczną i wprowadzić zmiany w projekcie uwzgledniające najnowsze trendy architektoniczne oraz funkcjonalne zgodnie z pierwotną ideą zagospodarowania przestrzeni. Obecnie miasto nie będzie miało istotnych korzyści z wybudowanych apartamentów. Miasto powinno być właścicielem i użytkownikiem tego terenu, są projekty uwzgledniające wybudowanie hotelu Dom Żeglarza, muzeum żeglarstwa, zachowania bazy żeglarskiej, wybudowanie restauracji i kawiarni o standardzie dostępnym dla szerokiej liczby turystów. Tak jak to jest w innych marinach w Europie. Wtedy miasto miałoby realną korzyść z terenu licznie odwiedzanego przez turystów i mieszkańców.
Gdynia to wioska rybacka; turyści I mieszkańcy spacerują wzdłuż bulwaru przez basen jachtowy (oglądając jachty na wodzie I kei) do skweru. Surowy klimat szkła I betonu maję u siebie w centrach biurowych. Miasto chwalące się jako nowoczesne zgadza się na bubel w swoim centrum.

Historia:

1.Pierwszą pracownią architektoniczną, która wygrała konkurs na ten kompleks, a później wycofała się ze współpracy z deweloperem, było gdyńskie Studio Kwadrat
2.W 2014 roku Studio Kwadrat wygrało ogólnopolski konkurs zorganizowany pierwotnie przez Polski Związek Żeglarski. Projekt zakładał budowę zaplecza klubowego, biur, strefy spa oraz hotelu z 200 pokojami i uzyskał nawet pozwolenie na budowę.
3.Wejście Ghelamco (2021): Po wejściu belgijskiego dewelopera do spółki celowej, założenia komercyjne uległy zmianie.
4.Jak wspominał główny architekt Jacek Droszcz, deweloper zaczął naciskać na zmiany, które przekształcały budynek w klasyczną zabudowę mieszkaniową (apartamenty na wynajem kosztem pierwotnej funkcji hotelowo-publicznej). Architekci uznali, że projekt zbyt daleko odbiega od ich pierwotnej, konkursowej koncepcji i zaprotestowali, wycofując się z dalszych prac.
5.Ustępstwa w metrażu żeglarskim były bezpośrednim efektem komercjalizacji projektu przez Ghelamco. Aby inwestycja była opłacalna dla dewelopera finansującego budowę nowej bazy dla klubów, konieczne było wygospodarowanie większej przestrzeni pod cele komercyjne (247 apartamentów i lokale gastronomiczne). Podwyższono kondygnację do pięciu pięter.
6.Miasto się na to zgodziło mimo obiekcji konserwatora a miasto wydało pozwolenie na budowę w ostatnich dniach kadencji Prezydenta Szczurka.
7.W centrum Gdyni na Skwerze Kościuszki powstaną apartamenty na wynajem w stylu "Rotterdam lata 70-te"