Widok

Zakup normalnego roweru.

Witam, gdzie można kupić normalny rower bez bajerów w stylu przerzutki, amortyzatory i inne badziewie zwiększające tylko cenę. Rower ma mieć dość małe koła (takie jak jubilat najlepsze), stalową ramę, błotniki, dzwonek, oświetlenie, siodło sprężynowe, torpedo, przedni hamulec, wytrzymałe pedały, wygodną (nie prostą jak w góralach) kierownicę, bagażnik na którym można przewieźć worek ziemniaków z giełdy oraz brak górnej rury utrudniającej wsiadania i zsiadanie. I najważniejsze - rower powinien być nowy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Proponuję zobaczyć w firmie PKZ
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dobra... znalazłem producenta - Arkus Romet i trochę tego na allegro jest... jubilat i turing. Taki arkus turing byłby ok, jednak wolę go nabyć w normalnym sklepie z gwarancją a nie pokątnie na allegro. Parę sklepów w okolicach Gdyni znam, jednak wszędzie są tylko rowery z przerzutkami a takiego porządnego sprzętu bez bajerów po prostu nie ma.


PKZ? Pracownia Konserwacji Zabytków?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dystrybutorów z okolicy znajdziesz na stronie Arkusa.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tego typu rowery najwięcej sprawiały mi kłopotów jak były nowe prosto ze sklepu. Podobnie opinie podają w necie ludziki obecnie kupujący jubilata. Jak już się trochę rozjeżdżą, to są niezniszczalne jeśli waga bikera nie przekroczy 80 kg i na dodatek nie ma zbyt silnego-zrywnego kopyta.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Aha, i worek ziemniaków to tak 25 kg MAX tylko na bagażniku, bo na kierze może zerwać gwinty i skęci do rowu daj boże a nie przeciwny pas ruchu!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
W Decathlonie niczego sobie mieszczuchy serwują, np ten:

http://www.decathlon.com.pl/PL/elops-3-2009-77639033/

Koła co prawda 26'', ale to może i lepiej - jubilatowe 24'' są średnio wygodne na naszych nierównych drogach (zwłaszcza tych rowerowych)

pozdr
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kuba dobry jesteś stawiam ci piwo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A to nawet ciekawe. Tylko wygląda za dobrze ;) Po prostu nie wszędzie można jechać rowerem za kilka tys. PLN i obawiać się o jego stratę. Myślę, że najlepszy będzie właśnie romet/arkus turing. Koszt zakupu niewielki ale jakoś zapewne znacznie wyższa niż makrokesz.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mi się wydaje, że taki zakupiony z makrokeszu też Ci "podprowadzą". Ja czasami biorę swój stary wysłużony Wagant, podrapany trochę podrdzewiały i takiego to raczej nikt nie buchnie a taki to możesz na rynku kupić za 100zł
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
... rynku kupić za 100zł ? taki to też warty buchnięcia i ponownego sprzedania na rynku !
Co innego jakiś normalny rower...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Touring (i większość produkcji Arkusa) to przecież właśnie typowy makrokesz - zresztą w wielu marketach są właśnie te rowery sprzedawane. Są zbudowane na kiepskich komponentach, z miękkimi śrubami, przez co może być problem z ewentualnym serwisowaniem, bo większość serwisów rowerowych nie będzie się chciało w to bawić - trzeba polegać na sobie.



W sumie po porządnym skręceniu i niezbyt intensywnej eksploatacji taki Touring powinien co nieco wytrzymać. Tylko wymieniłbym od razu chwyty - strasznie nieprzyjemny ten arkusowy plastik. No i szkoda trochę, że nie robią już wersji "de luxe" - ze s****ową piastą 3-biegową. Były raptem 200zł droższe, a wygoda znacznie większa, a i sama piasta niezniszczalna. Choć kołnierz piasty velosteela chyba jest zbliżony do T3, więc kosztem 100-150zł i 2h roboty można sobie koło na trzybiegowe zmienić.



Parkując w "różnych miejscach" uloczydło jakieś i tak warto sobie sprawić, nawet takie klasy do 100zł - powinno przynajmniej złomiarzy odstraszyć.



pozdr
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry