W lokalu jest dwóch pizzermenów - Włoch i Polak. Gdy w pracy jest Włoch to pizza jest bardzo smaczna. Gdy gotuje Polak - niestety poziom spada drastycznie. W lokalu koniecznie polecam zerknąć kto się akurat uwija przy piecu - Polak to blondyn krótko strzyżony, Włoch wiadomo - bardziej opalony, brunet. Ostatnio mają strasznie dużo zamówień, więc w porze obiadowej nieraz czeka się godzinami. Nie jest źle, ale trzeba chyba zatrudnić kolejnego Włocha. ;)