Odpowiadasz na:

Nie wiem jak teraz, ale za mojego dzieciństwa (czyli w czasach Sondy i Ekranu z Bratkiem) określenie "wieśniak" i "wsión" było pejoratywne. Choć nie mieliśmy w podstawówce nikogo pochodzącego ze... rozwiń

Nie wiem jak teraz, ale za mojego dzieciństwa (czyli w czasach Sondy i Ekranu z Bratkiem) określenie "wieśniak" i "wsión" było pejoratywne. Choć nie mieliśmy w podstawówce nikogo pochodzącego ze wsi. W średniej było kilka osób dojeżdżających do liceum ze wsi, ale w tym "poważnym" wieku już absolutnie nigdy nikt nie robił problemu z miejsca ich urodzenia i zamieszkania.
Przez całe dorosłe życie również nie spotkałem się ze stygmatyzacją ludzi pochodzących z zad*pia. Jeśli słoiki mają ten problem, to jest ich problem, nie otoczenia.
Sam zresztą, o czym wielokrotnie pisałem na Forum, jestem słoikiem. Ino nieco zasiedziałym :) Dłużej mieszkam w 3city niż część Forumów żyje.
Nie mam też kompleksów pochodzenia. Urodziłem i wychowałem się w mieście niewiele mniejszym od Gdańska a sporo większym od Gdyni.
Ojce też nie sr*li za chałupą. Ojciec urodził się i spędził wojenne dzieciństwo w samiuśkim centrum Warszawy. Nie chce mi się kopać w papierach, ale coś mi się zdaje, że na Nowogrodzkiej. Bez skojarzeń plijz.. :D
Ale z tymi kompleksami po częsci masz rację.
Dosyć często mam do czynienia z ludźmi, którzy najchętniej zapomnieliby, że z "plebsu" pochodzą. Wystawny tryb życia, "europejskość" wydaje, się im czymś, co pozwala o "niechlubnych: korzeniach zapomnieć.

zobacz wątek
8 lat temu
~sa∂yl

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry