Odpowiadasz na:

Taka ciekawostka:

Pamiętacie, jak dopadł mnie syndrom zbieraczy truskawek czyli porażenie nerwu idącego od biodra do łydki. Parę lat temu to było.
Potem kilka razy miałem... rozwiń

Taka ciekawostka:

Pamiętacie, jak dopadł mnie syndrom zbieraczy truskawek czyli porażenie nerwu idącego od biodra do łydki. Parę lat temu to było.
Potem kilka razy miałem wk..wa,, bo mózg nie kontrolował ciała. Wszystko przeszło.'
Zaltem nie było dla mnie szczególnym zdziwkiem,. kiedy łapa z myszą nie wypełnila moich poleceń.

Choć nerw oczywiście był. Co będzie, jeśli odmówi wpółpracy kiedy np., zechcę się wsikać? :D

Czas chyba na dłuższy urlop, gdzieś a plenerze, i dogadanie się z organizmem.

zobacz wątek
8 lat temu
~sa∂yl

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry