Widok

Zdradzona szuka pocieszenia

Czy ktoś mnie pocieszy bo prędzej psychozy jakieś dostane ;(
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po pierwsze nie tylko faceci zdradzają. patrząc na statystyki okazuje się, że to bardziej domena kobiet. człowiek z natury nie jest monogamistą. to wręcz nienaturalne aby być z jedną osobą przez kilkanaście/kilkadziesiąt lat. drzemie w nas natura mięsożercy, zwierzaka, który nie jest w stanie zadowolić się jedną upolowaną antylopą. jeżeli ktoś myśli o zdradzie to powinien to po prostu zrobić bo po tym następują zwykle dwie reakcje: albo się tego bardzo żałuje i robi się wszystko żeby związek był lepszy, pracuje się nad samym sobą albo się nie żałuje i zdrada przynosi satysfakcję. wtedy wiadomo, że związek, w którym się jest nie jest czymś, czego naprawdę potrzebujemy i chcemy. nawet Samantha Jones w seksie w wielkim mieście wykrzyczała do przyjaciółek "chyba mam monogamię! musiałam się nią od was zarazić!" :) tak czy siak- po zdradzie bardzo ciężko zaufać drugiej osobie a związek budowany dalej na strachu i braku zaufania to nie związek tylko katusza. warto zatem wyjść z założenia, że w morzu pływa więcej niż jedna ryba a przy kolejnym wędkowaniu możemy złowić już nie szczupaka a dorodnego łososia ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
~Halewicz
albo błogosławieństwem ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
@kosmitka - człowiek ma wolną wolę i to jest jego przekleństwem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
@kosmitka
Zadziwiająco dużo par jest w takich związkach.Zapewne z wygody,przyzwyczajenia,dla dzieci,rodziny,albo ze względów ekonomicznych.Boją się przyznać bo wygodnie im być w układzie takim jaki jest,dopóki nie zaczyna się wszystko sypać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Halewicz
"Dlatego warto rozmawiać, a nie zamiatać problemy pod dywam"

tak masz rację tylko, że ludzie to z reguły tchórze, boją się przyznać do zdrady
z obserwacji wiem, że wiele osób tkwi w związkach w których nie są szczęśliwi, jednocześnie "jadając na mieście"
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zastanawiam się dlaczego ludzie myślą że szczęście trwa wiecznie i raz dane jest nieodbieralne?
Szczęście nie trwa wiecznie, życie nie trwa wiecznie. Nic nie jest nam dane raz na zawsze. Wszystko z czasem się zmienia. Dlaczego ludzie nie widzą tej ulotności? Nie potrafią się cieszyć że dane im było chwilę być szczęśliwym tylko płaczą kiedy szczęście ulatuje? Dlaczego nie widzą że jak jedne drzwi się zamykają to następne się otwierają. Dlaczego nie są ciekawi świata tylko skupiają się na sobie nie widząc tylu wspaniałych rzeczy dookoła. Wystarczy brać, tylko ręka się sama nie wyciągnie. Życie nie trwa wiecznie, szkoda go spędzać nijako, przecież czasu się nie da odzyskać.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oj nie, nic bardziej mylnego^^ Natchnienie to dla mnie pojęcie pozytywne, takie historie nie moją pierwiastka pozytywnego, to mentalny negat, gorszy od musztardy po obiedzie.

p.s. prawie robi różnicę^^ true
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
image
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Prawie się poczułam dumna, że Cię moja wypowiedź natchnęła ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Żona/partnerka, co raz różnica - związek to związek. A podobnych wątków, a i pewnie było sporo ale nie mojego autorstwa i na podstawie mocno emocjonalnej i zastanawiającej wypowiedzi (Twojej).
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dlatego warto rozmawiać, a nie zamiatać problemy pod dywam...aby na przysłowiowy koniec dnia wylewać żale na forum, że mnie zdradził.

Ktoś kiedyś zdradę małżeńską opisał gastronomicznie - "jak się ma w domu dobry obiad na stole, to się nie jada "na mieście"."
Zatem, panie/panowie...dobrze gotujcie dla swoich partnerów, to nie będą wyskakiwać na hotdoga, czyli na paróweczkę w bułeczce ^^
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
W treści wątku nie ma mowy, że zdradzona jest żoną... Nie, nie zakładaj, takie wątki pewnie już były nieraz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oceniłem Twoją postawę wobec byłego męża na podstawie tego, co napisałaś - inaczej się nie da^^ To JEST tematem tego wątku - zdrada małżeńska, jej przyczyny i konsekwencje (oooo dobry tytuł na nowy wątek!).

Jeśli chcesz, mogę założyć odrębny wątek o tym co napisałaś, o kobietach przepełnionych nienawiścią wobec byłych mężów, którzy mają nowe żony i nowe rodziny, etc., etc.. Tytuł już mam:)

Chcesz? ^_^
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
nie tragizuj, nie Ty pierwsza, nie ostatnia
Na tym właśnie polegał problem. Wampiry są zwykle bardzo miłe, do czasu, aż nagle, nie są.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oceniłeś postawę wobec mojego byłego, choć nie jest to tematem wątku. Ale widać inaczej nie umiesz. Dziękuję Ci bardzo, choć nie zgodzę się z Tobą, niestety, bo jednak sama wiem, co myślę :))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy ja Tobie odbieram prawo do publicznej wiwisekcji własnego, nieudanego związku? Absolutnie nie! Możesz napisać cokolwiek chcesz, możesz być przecież jeszcze bardziej szczera - to wolne forum i mamy wolność słowa. Nie muszę się zastanawiać, dlaczego napisałaś, to co napisałaś, bo wiem dlaczego to napisałaś^^

Nigdzie nie kwestionowałem sensu Twojej obecności w tym wątku - oceniłem tylko Twoją postawę wobec byłego męża, jego obecnego życia, nowej rodziny, nowej żony.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Panie H, czy myślisz, że gdyby wątek dotyczył innego tematu, to też napisałabym o swoim byłym? Spójrz, proszę, jeszcze raz na temat wątku i zastanów się, dlaczego tu napisałam? Bo rozumiem, bo wiem, jak to jest, bo mogę coś powiedzieć na ten temat. Gdyby był to wątek - dajmy na to - dotyczący np. przemocy w rodzinie, to nie napisałabym nic, bo jej nie doświadczyłam. Czy teraz rozumiesz moją obecność w tym wątku?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Sądząc po tym co piszesz...sama się określasz o czym, czy raczej O KIM myślisz. A za gratulacje bardzo dziękuję! Zawsze w cenie^^

Właśnie widać, jak żyjesz teraźniejszością ^(^

p.s. bardzo serdecznie, oj jak serdecznie, aż klawisze od klawiatury odpadają z tej serdeczności ^_^
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Facet zdradza - zło, kobieta zdradza - dobrze....

Facet czy kobieta mają powody do zdrady zbliżone do swoich np. znudzenie się, ciągła monotonność, rozczarowania ewentualnie brak pociągu fizycznego partnera/partnerki. A że zamiast skończyć normalnie związek to dochodzi do takich skoków w boku, może dlatego że się boi wyznać "znudziłaś/znudziłeś mi się" i krzyż na drogę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oczywiście - TY wiesz lepiej, o czym i o kim myślę. Gratuluję zatem, bo wygląda na to, że znasz mnie lepiej, niż ja samą siebie ;))

P.S. Aktualnie żyję teraźniejszością i dobrze mi z tym :)

Jeszcze powinnam dodać: pozdrawiam serdecznie ;)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Perfumy co możecie polecić? (6 odpowiedzi)

Szukam jednocześnie czegoś trwałego jak i podobajacego się dziewczynom. Co sądzicie o testerach?...

do góry