Widok
Zdziwienie
Dziwi mnie że na forum od momentu powstania nowych osiedli zaczęły się pojawiać dziwne dla starych mieszkańców tematy pt prędkość jazdy na Pszennej. Jak to jest że bez szereGowców nie było takich problemów - uważam że rodzice dzieci zgodnie z polskim prawem mają obowiązek się nimi opiekować i dbać o ich bezpieczeństwo a nie swoje braki w opiece rodzicielskiej zwalać na cały świat dookoła apelując o spowalniacze, jakieś durne 10km/h bo dziecko wyleci itd. Jak zainwestowali Państwo w 4m2 ogródka to czemu nie jesteście w stanie zapewnić swoim pociechom bezpieczeństwa ?
Masz rację - gdyby nie powstawały osiedla to nie byłoby problemów z prędkością - dalej byście grzęźli w błocie.
Znam sporo osób z Banina nie mieszkających na "osiedlach" i również postulują do kierowców o większą rozwagę, więc nie rozumiem skąd taki wniosek?
Ja osobiście decydowanie więcej widzę na naszych wiejskich drogach nierozsądnych kierowców aniżeli dzieci.
Więcej empatii i zrozumienia dla rodziców zarówno tych z osiedli jak i poza.
Znam sporo osób z Banina nie mieszkających na "osiedlach" i również postulują do kierowców o większą rozwagę, więc nie rozumiem skąd taki wniosek?
Ja osobiście decydowanie więcej widzę na naszych wiejskich drogach nierozsądnych kierowców aniżeli dzieci.
Więcej empatii i zrozumienia dla rodziców zarówno tych z osiedli jak i poza.
Z tym, że to tzw. "starzy mieszkańcy" w większości rodzą tu te problemy - to my z nowych osiedli jeździmy 180, to my z nowych osiedli śmiecimy, to my z nowych osiedli ośmielamy się na wsi wyprowadzać psa na zewnątrz (bo przecież fekalia psów i kotów "starych mieszkańców" giną w niewyjaśnionych okolicznościach), to my się panoszymy i jesteśmy kredyciarzami co czyni nas podludźmi. Cieszę się tylko, że moje getto ma 100 metrowy ogródek.
Czyli sąsiad, któremu taki zawadiacki kierowca przetrącił nogi i "zafundował" kilka operacji oraz 2 lata rehabilitacji widocznie też był niedobrze pilnowany przez swoich rodziców. Po prostu dziwi brak zauważenia przez Państwa pewnej prawidłowości - wypadki, gdzie potrącona została osoba piesza zaczęły się niestety wraz z poprawą stanu dróg i znacznym zwiększeniem się liczby mieszkańców - zawsze znajdzie się mistrz kierownicy, który uważa, że po płytach można popylać 120 km/h, a niestety przy znacznie nasilonej intensywności ruchu nietrudno o nieszczęście. I tak, winni są kierowcy, bo pieszy nie ma najmniejszych szans z rozpędzonym samochodem.
Jakby dobrze poszukać to i znajdą się też amatorzy jazdy 120 i po szutrze - to, że jedna osoba zrobiła komuś krzywdę to nie znaczy, że każdy z nowych osiedli jeździ 120. To, że tak na prawdę tych wypadków nie ma zbyt wielu świadczy o tym, że kierowcy uważają, bo sytuacje niebezpieczne są wciąż tworzone zarówno przez dzieci jak i dorosłych.
Taka ciekawostka - wczoraj w nocy laska zgarnęła i zabiła na obwodnicy pieszego - pewnie jechała za szybko?
Idąc tym tokiem rozumowania to problemu należy się doszukiwać nie w poprawie stanu dróg tylko w 1770 gdy Pan Cugnot wynalazł pierwszy eksperymentalny samochód. Świat idzie do przodu, więc oglądanie się za siebie powoduje frustrację, ja wszystko rozumiem, ale zamiast cieszyć się z poprawianej infrastruktury wy dalej nie rozumiecie po co wymyślono koło - bez niego też się przecież całkiem spoko żyło.
Nie ma drogi - źle, jest droga - źle, nie ma chodnika - źle, jest chodnik - jeszcze gorzej.
Pieszy nie ma żadnych szans z samochodem, ale samochód nie ma też żadnych szans wyhamować jak ktoś mu się wtoczy pod koła. Sorry Winetou, każdy musi się pilnować. Chcesz zacząć zmieniać świat to zacznij od siebie.
Taka ciekawostka - wczoraj w nocy laska zgarnęła i zabiła na obwodnicy pieszego - pewnie jechała za szybko?
Idąc tym tokiem rozumowania to problemu należy się doszukiwać nie w poprawie stanu dróg tylko w 1770 gdy Pan Cugnot wynalazł pierwszy eksperymentalny samochód. Świat idzie do przodu, więc oglądanie się za siebie powoduje frustrację, ja wszystko rozumiem, ale zamiast cieszyć się z poprawianej infrastruktury wy dalej nie rozumiecie po co wymyślono koło - bez niego też się przecież całkiem spoko żyło.
Nie ma drogi - źle, jest droga - źle, nie ma chodnika - źle, jest chodnik - jeszcze gorzej.
Pieszy nie ma żadnych szans z samochodem, ale samochód nie ma też żadnych szans wyhamować jak ktoś mu się wtoczy pod koła. Sorry Winetou, każdy musi się pilnować. Chcesz zacząć zmieniać świat to zacznij od siebie.
porównanie gościa który postanowił sobie robić wycieczki po drodze ekspresowej gdzie jest całkowity zakaz ruchu pieszego i gdzie pieszych się generalnie nie spodziewa z drogami w Baninie którymi pieszy chodzą bo mogą i muszą a chodników brak, jest mocno chybione i mega naciągane.
Co nie zmienia faktu że na ulicy każdy musi uważać. Ale nawet nie wiem jak dobrze wychowane dziecko może czasem stracić focus i wskoczyć nie tam gdzie trzeba. Zakładam, że jak byłaś/łeś dzieckiem to wszystko robiłaś/łeś pod linijkę i wg zasad? dziecko to dziecko. Nie można od niego wymagać tyle ile od dorosłego.
na drogach w Baninie kierowcy MUSZĄ zachowywać szczególną ostrożność i DOSTOSOWYWAĆ prędkość do warunków. A te są takie, że ryzyko pojawienia się na drodze dziecka czy zwierzęcia jest BARDZO duże. Ktoś, kto zapier#$$#$ala Pszenną 70 km/h jest albo osobą która ma wszystko gdzieś, albo taką która ma trudności z przewidywaniem konsekwencji swoich działań.
Co nie zmienia faktu że na ulicy każdy musi uważać. Ale nawet nie wiem jak dobrze wychowane dziecko może czasem stracić focus i wskoczyć nie tam gdzie trzeba. Zakładam, że jak byłaś/łeś dzieckiem to wszystko robiłaś/łeś pod linijkę i wg zasad? dziecko to dziecko. Nie można od niego wymagać tyle ile od dorosłego.
na drogach w Baninie kierowcy MUSZĄ zachowywać szczególną ostrożność i DOSTOSOWYWAĆ prędkość do warunków. A te są takie, że ryzyko pojawienia się na drodze dziecka czy zwierzęcia jest BARDZO duże. Ktoś, kto zapier#$$#$ala Pszenną 70 km/h jest albo osobą która ma wszystko gdzieś, albo taką która ma trudności z przewidywaniem konsekwencji swoich działań.
Ależ ja się wcale nie dziwię, ja tylko apeluję do apelujących, żeby zaczęli apelować też o rozsądne zachowanie innych uczestników dróg niźli tylko kierowcy - bo nawet najbardziej odpowiedzialny kierowca nie zawsze jest w stanie uniknąć kolizji gdy druga strona uważa, że jej wszystko wolno (i tu właśnie pojawia się słowo "pieszy" - niezależnie od wieku)
Jak byłam dzieckiem, to samochodów się bało, a jak się było nieostrożnym to się dostawało manto i pamięć wracała, więc jak najbardziej byłam dzieckiem uważnym, które nie zagrażało bezpieczeństwu innych. Teraz czekam na komentarze, w których dowiem się, że nawołuję do bicia dzieci :)
Moja babcia miała takie wszystkim znane powiedzonko "czym skorupka nasiąknie..." więc nie rozumiem usprawiedliwiania nieodpowiedniego zachowania wiekiem, rolą rodzica jest zadbanie o to, żeby dziecko nie powielało swoich złych zachowań. Jak dziecko lata środkiem drogi w wieku 10 lat i nie wie, że tak się robić NIE POWINNO, bo nikt mu uwagi nie zwróci to jak będzie miało lat 20 nadal nie będzie widziało w tym nic złego.
Jakby jeszcze kto nie wiedział, to nie jestem przeciwniczką powolnej i bezpiecznej jazdy lecz jak najbardziej sprzeciwiam się nieodpowiedzialnym zachowaniom pieszych.
Jak byłam dzieckiem, to samochodów się bało, a jak się było nieostrożnym to się dostawało manto i pamięć wracała, więc jak najbardziej byłam dzieckiem uważnym, które nie zagrażało bezpieczeństwu innych. Teraz czekam na komentarze, w których dowiem się, że nawołuję do bicia dzieci :)
Moja babcia miała takie wszystkim znane powiedzonko "czym skorupka nasiąknie..." więc nie rozumiem usprawiedliwiania nieodpowiedniego zachowania wiekiem, rolą rodzica jest zadbanie o to, żeby dziecko nie powielało swoich złych zachowań. Jak dziecko lata środkiem drogi w wieku 10 lat i nie wie, że tak się robić NIE POWINNO, bo nikt mu uwagi nie zwróci to jak będzie miało lat 20 nadal nie będzie widziało w tym nic złego.
Jakby jeszcze kto nie wiedział, to nie jestem przeciwniczką powolnej i bezpiecznej jazdy lecz jak najbardziej sprzeciwiam się nieodpowiedzialnym zachowaniom pieszych.
nie rozumiesz, ja nie piszę o dzieciach które nie słuchają rodziców
piszę o przypadkach. O dzieciach które np zboczą na pół metra na Pszennej prosto pod pędzący samochód bo zobaczą myszkę po drugiej stronie ulicy
jedziesz 30 - wyhamujesz
jedziesz "wspaniałe dozwolone 90 w terenie niezabudowanym" - ZABIJESZ
piszę o przypadkach. O dzieciach które np zboczą na pół metra na Pszennej prosto pod pędzący samochód bo zobaczą myszkę po drugiej stronie ulicy
jedziesz 30 - wyhamujesz
jedziesz "wspaniałe dozwolone 90 w terenie niezabudowanym" - ZABIJESZ
Jakim trzeba byc psycholem, zeby nie rozumiec apeli o wolniejsza jazde.
Tak dzieci sa nierozsadne i beda nierozsadne. Takie sa od paru milionow lat. I wynalazek sprzed kilkudziesieciu lat zwany samochodem tego nie zmieni. Jak skonczy sie ropa na swiecie i samochody pojda do lamusa, to dzieci dalej beda nierozsadnymi dziecmi. One zachowuja sie NORMALNIE, tak jak zawsze.
To samochody sa nienormalne, a najbardziej ludzie, ktorym odbija jak wsiada do swoich puszek.
To ty uwazaj na dzieci, bo one zachowuja sie normalnie. Sa tylko dziecmi. Nie robotami, ktore jak automaty spostrzegaja pedzace samochody. Dzieci maja prawo byc nierozsadne i zaden szaleniec w samochodzie nie ma prawa karac ich za to smiercia.
Jestem jedna z osob zajadle walczacych o uspokajanie ruchu i uwazam, ze ma to absolutny priorytet.
Aha i jeszcze jedno - my rodzice wlasnie walczac o spowalniacze staramy sie zapewnic bezpieczenstwo. Piraci samochodowi tak samo zagrazaja doroslym czy dzieciom. Im wolniej jedziesz tym wieksza szansa, ze w razie pomylki wlasnej czy pieszego zdazysz zahamowac. A dla takich co tego nie rozumieja konieczne sa spowalniacze, zwezenia, fotoradary i policja. To zazwyczaj skutecznie pomaga.
Tak dzieci sa nierozsadne i beda nierozsadne. Takie sa od paru milionow lat. I wynalazek sprzed kilkudziesieciu lat zwany samochodem tego nie zmieni. Jak skonczy sie ropa na swiecie i samochody pojda do lamusa, to dzieci dalej beda nierozsadnymi dziecmi. One zachowuja sie NORMALNIE, tak jak zawsze.
To samochody sa nienormalne, a najbardziej ludzie, ktorym odbija jak wsiada do swoich puszek.
To ty uwazaj na dzieci, bo one zachowuja sie normalnie. Sa tylko dziecmi. Nie robotami, ktore jak automaty spostrzegaja pedzace samochody. Dzieci maja prawo byc nierozsadne i zaden szaleniec w samochodzie nie ma prawa karac ich za to smiercia.
Jestem jedna z osob zajadle walczacych o uspokajanie ruchu i uwazam, ze ma to absolutny priorytet.
Aha i jeszcze jedno - my rodzice wlasnie walczac o spowalniacze staramy sie zapewnic bezpieczenstwo. Piraci samochodowi tak samo zagrazaja doroslym czy dzieciom. Im wolniej jedziesz tym wieksza szansa, ze w razie pomylki wlasnej czy pieszego zdazysz zahamowac. A dla takich co tego nie rozumieja konieczne sa spowalniacze, zwezenia, fotoradary i policja. To zazwyczaj skutecznie pomaga.
Alez wlasnie dbajac o uspokajanie ruchu dbamy o bezpieczenstwo. No chyba, ze uwazasz, ze np. dzieciom do 18tki nie wolno wyjsc poza ogrodek, bo samochody MUSZA pedzic?
Jeszcze troche i ktos wymysli, ze biegajace dzieci nalezy uspokoic lekami i zdrowe, zwariowane dziecko uzna ktos za chore, zamknie na kilkanascie latw pomieszczeniu i bedzie szprycowac pigulkami, zeby auta mogly sobie swobodnie pedzic.
Dzieci sa normalne. To czlowiekowi po wejsciu do auta odbija.
Jeszcze troche i ktos wymysli, ze biegajace dzieci nalezy uspokoic lekami i zdrowe, zwariowane dziecko uzna ktos za chore, zamknie na kilkanascie latw pomieszczeniu i bedzie szprycowac pigulkami, zeby auta mogly sobie swobodnie pedzic.
Dzieci sa normalne. To czlowiekowi po wejsciu do auta odbija.
Widać że element się wprowadził...
Droga prosta osobo o ubogiej wiedzy historycznej Samochody jako wynalazek jest znany od 1792 roku ... więc wynalazek kilkuset letni może zmienić zachowanie ludzi no powinien bo tylko krowy nie zmieniają zdania poz tym Poco spowalniacze ? Nie lepiej zamknąć ruch w ogóle ? Dla rowerów też bo przecież PĘDZĄCY rower albo krowa też może spowodować poważne obrażenia u nierozsądnego dziecka. Do 13 roku MASZ obowiązek zajmować się dzieckiem a na PSZENNEJ dzieciak ma obowiązek mieć odblask nawet jak ma głupich rodziców ! A sam jest normalny
Droga prosta osobo o ubogiej wiedzy historycznej Samochody jako wynalazek jest znany od 1792 roku ... więc wynalazek kilkuset letni może zmienić zachowanie ludzi no powinien bo tylko krowy nie zmieniają zdania poz tym Poco spowalniacze ? Nie lepiej zamknąć ruch w ogóle ? Dla rowerów też bo przecież PĘDZĄCY rower albo krowa też może spowodować poważne obrażenia u nierozsądnego dziecka. Do 13 roku MASZ obowiązek zajmować się dzieckiem a na PSZENNEJ dzieciak ma obowiązek mieć odblask nawet jak ma głupich rodziców ! A sam jest normalny