Re: Zemsta?
@Mikronezja - wina nigdy nie leży tylko po jednej stronie. A bijąca satysfakcja, że mu się być może żyje ciężej teraz, że musi płacić alimenty, że Waszym dzieciom poświęca czas, a nie swojej nowej...
rozwiń
@Mikronezja - wina nigdy nie leży tylko po jednej stronie. A bijąca satysfakcja, że mu się być może żyje ciężej teraz, że musi płacić alimenty, że Waszym dzieciom poświęca czas, a nie swojej nowej rodzinie, jedynie świadczy o tym, jak wielką, choć ukrytą, nienawiścią do niego pałasz - być może zasadnie, być może nie...ale nie pisz, że się nie zemściłaś, bo właśnie to robisz...klasyczne i książkowe "Schadenfreude".
Daleki jestem od oceny, dlaczego rozpadło się Twoje małżeństwo ale jak napisałem w pierwszym zdaniu: wina zawsze leży po obydwu stronach; choć w Twojej subiektywnej ocenie uważasz się za jego ofiarę.
Natomiast w pełni czuję legitymację do oceny tego, co napisałaś powyżej i jaki Twoja wypowiedź ma wydźwięk - aż kapie z niej nienawiść.
Ciekawe, co on napisałby o Tobie...?
p.s. to już rozumiem, czemu bywasz na forum zgryźliwa i złośliwa
zobacz wątek