Re: Zemsta?
Właśnie, w TWOJEJ OCENIE. Nie jesteś chyba psychologiem czy psychiatrą, żeby oceniać stan mojego umysłu, prawda? Napisałam i skierowałam swoje słowa do autorki wątku, a nie po to, żeby wejść z Tobą...
rozwiń
Właśnie, w TWOJEJ OCENIE. Nie jesteś chyba psychologiem czy psychiatrą, żeby oceniać stan mojego umysłu, prawda? Napisałam i skierowałam swoje słowa do autorki wątku, a nie po to, żeby wejść z Tobą w prywatną dyskusję.
I - masz rację - moje demony, moja sprawa ;). Mam tylko nadzieję, że zdradzona autorka wątku uwierzy, że kiedyś będzie mogła zupełnie inaczej spojrzeć na to, co dziś jest dla niej tragedią, a być może nawet "końcem" wszystkiego. Bo będzie lepiej, choć i ja kiedyś myślałam, że to niemożliwe...
zobacz wątek