Re: Zemsta?
Cross, nic mnie tak nie irytuje jak najpaskudniejsza cecha ludzkiego charakteru - odczuwanie chorej satysfakcji z czyjegoś niepowodzenia.
Byłem świadkiem pewnego zdarzenia. Mojej...
rozwiń
Cross, nic mnie tak nie irytuje jak najpaskudniejsza cecha ludzkiego charakteru - odczuwanie chorej satysfakcji z czyjegoś niepowodzenia.
Byłem świadkiem pewnego zdarzenia. Mojej byłej pierwsze żonie też powinęła się noga w drugim małżeństwie, zaliczyła próbę samobójczą łykając jakieś tam tabletki i gdy jej obecny mąż panikował, kręcił się w kółko, biegał po mieszkaniu, ja to babsko na rękach niosłem do samochodu i wiozłem na pogotowie. Piekło, jakie mi ta kobieta zgotowała przed ćwierć wiekiem, pamiętam do dzisiaj...ale co z tego? Miałem upajać się jej widokiem, jak leży na dywanie i się dławi własnymi wymiocinami? Odczuwać satysfakcję, że oto ta, która mi zrobiła wiele krzywd, leży u moich stóp, poniżona i zarzygana?
Ja też nie jestem kryształowy (a któż jest?), też nad sobą pracuję ale...na litość Boską, pracuję nad sobą!! Nie piszę, jaką to satysfakcję mam, że u byłej żony zdiagnozowano to czy tamto i dwadzieścia parę lat temu miałem rację, twierdząc, że jest niezrównoważona.
zobacz wątek