Odpowiadasz na:

Re: Zemsta?

"Miałem upajać się jej widokiem, jak leży na dywanie i się dławi własnymi wymiocinami? Odczuwać satysfakcję, że oto ta, która mi zrobiła wiele krzywd, leży u moich stóp, poniżona i zarzygana?"rozwiń

"Miałem upajać się jej widokiem, jak leży na dywanie i się dławi własnymi wymiocinami? Odczuwać satysfakcję, że oto ta, która mi zrobiła wiele krzywd, leży u moich stóp, poniżona i zarzygana?"

Duża jest różnica pomiędzy nutką satysfakcji na myśl o tym że osobie, która nas mocno zawiodła nie wiedzie się najlepiej a upajaniem się jej agonią. W opisanej przez Ciebie sytuacji pomógłbym bez chwili wahania najgorszemu wrogowi. Natomiast nie chce mi się wierzyć że nie odczuwasz najlżejszej bodaj nutki satysfakcji dlatego że osobie, którą uważasz za wroga, bądź konkurentowi w interesach powinęła się noga. Nie chodzi mi o jawne natrząsanie się z cudzego nieszczęścia ale o ten cichy wewnętrzny głosik, który mówi "dobrze mu tak" lub "a nie mówiłem".
Nic się nie martw. To typowo ludzka cecha. W duchu możesz się przed sobą przyznać do takiej słabostki. Jak powiedział Terencjusz "Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce".

zobacz wątek
12 lat temu
Cross

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry