Re: Zemsta?
Wyobraź sobie, że cały czas śmieję się z tej całej dyskusji. Gdybym czuła złość i nie umiała z Tobą dyskutować, to pewnie wyłączyłabym komputer...
Gdzie hipokryzja? W Twoich własnych słowach....
rozwiń
Wyobraź sobie, że cały czas śmieję się z tej całej dyskusji. Gdybym czuła złość i nie umiała z Tobą dyskutować, to pewnie wyłączyłabym komputer...
Gdzie hipokryzja? W Twoich własnych słowach. W tym, w jaki sposób opisałeś sytuację z Twoją byłą, zaraz zacytuję. I to jest właśnie Schadefreude...
"Piekło, jakie mi ta kobieta zgotowała przed ćwierć wiekiem, pamiętam do dzisiaj...ale co z tego? Miałem upajać się jej widokiem, jak leży na dywanie i się dławi własnymi wymiocinami? Odczuwać satysfakcję, że oto ta, która mi zrobiła wiele krzywd, leży u moich stóp, poniżona i zarzygana? "
Aż kapie jadem i satysfakcją...
zobacz wątek