Widok
Tak już jest w polskim narodzie Januszy biznesu. Polak wymienia olej w silniku swojego rzęcha raz na 5 lat albo co 100tys. km. A może w ogóle nie wymienia, bo z powodu wycieków ciągle dolewa i myśli, że cały czas ma świeżą oliwę. No i potem to się przenosi na kolejne szczeble - np. na pracę zawodową (w tym przypadku na serwis taboru). Żenująca jakość. A co ludzie oferują w ramach usług to wystarczy sobie zamówić wizytę pierwszego lepszego "fachowca" - czy to hydraulik czy elektryk czy malarz. Dno i 5m mułu w większości przypadków.
Piszcie piszcie
Przecież ten tramwaj wyjechał sprawny na trasę i cały dzień jeździł .Mamy starszy tabor bo na taki nas stać a awaria w kilku czy kilkunastoletnim składzie zawsze może się zdarzyć. Po mieście jeździ kilkadziesiąt składów a wy piszecie jakby to jeździł jeden skład który co chwilę się psuł . Z tramwajami niestety jest tak że jak się zepsuje to reszta za nim stoi i nie da się ominąć tego zepsutego . Ale piszczcie i rozdzierajcie szaty