Widok
Zgineli rowerzyści.
Myśę że warto założyć wątek dotyczący wypadkom rowerzystów.
Z dwóch powodów , aby piętnować sprawców a zarazem przestrzec
bikerów o zagrożeniach na drogach.
Na początek finał sprawy kierowcy króry zabił dwóch rowerzystów
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13613430,Najwyzszy_wyrok_za_smierc_rowerzystow__Sad_nie_wierzy_.html?lokale=trojmiasto#BoxWiadTxt
Z dwóch powodów , aby piętnować sprawców a zarazem przestrzec
bikerów o zagrożeniach na drogach.
Na początek finał sprawy kierowcy króry zabił dwóch rowerzystów
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13613430,Najwyzszy_wyrok_za_smierc_rowerzystow__Sad_nie_wierzy_.html?lokale=trojmiasto#BoxWiadTxt
Jakaś ekstremalna sprawa. Zbrodniarz multi-recydywista kompletnie pijany umyślnie wjechał w grupę rowerzystów. Poza tym ta kreatura kierowcą nie była, bo prawa jazdy nie miała, to była tylko kierującym.
No i większość rowerzystów to są jednak kierowcy (bo posiadają uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych).
Największe zagrożenie dla rowerzystów stanowią kierujący pojazdami mechanicznymi nie będący jednocześnie kierowcami.
No i większość rowerzystów to są jednak kierowcy (bo posiadają uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych).
Największe zagrożenie dla rowerzystów stanowią kierujący pojazdami mechanicznymi nie będący jednocześnie kierowcami.
Znaczna część albo się "uczy" albo już ma "zakaz". Największą grupę sprawców wypadków w stosunku do ilości osobo-kilometrów stanowią ludzie bez uprawnień, tj. tacy którzy nie zdali egzaminu lub też stracili uprawnienia za punkty lub wyrokiem sądu.
Co pod deklem ma osoba bez uprawnień siadająca za kółko? Siano? Sieczkę? Kisiel? Bo na pewno nie mózg. To samo z osobami nie stosującymi się do przepisów ruchu drogowego a w szczególności zasad pierwszeństwa przejazdu, dopuszczalnej prędkości, odległości od rowerzysty, trzeźwości.
A koleś z artykułu zasłużył sobie na komorę gazową.
Co pod deklem ma osoba bez uprawnień siadająca za kółko? Siano? Sieczkę? Kisiel? Bo na pewno nie mózg. To samo z osobami nie stosującymi się do przepisów ruchu drogowego a w szczególności zasad pierwszeństwa przejazdu, dopuszczalnej prędkości, odległości od rowerzysty, trzeźwości.
A koleś z artykułu zasłużył sobie na komorę gazową.
Cytat
To samo z osobami nie stosującymi się do przepisów ruchu drogowego a w szczególności zasad pierwszeństwa przejazdu, dopuszczalnej prędkości, odległości od rowerzysty, trzeźwości.
Tak ale zanim zaczniemy jechać po kierowcach samochodów proponuje odrobinę refleksji.
Jak wiemy kilku rowerzystów zostało ostatnio ukaranych za przekroczenie prędkości co uwiecznił fotoradar. Przejeżdżanie na czerwonym po pasach to norma. Wypadki rowerzystów z innymi rowerzystami, rolkarzami czy pieszymi też się zdarzają a obrażenia są często poważne. Rowerzyści od piwka też nie stronią a w internecie można znaleźć filmiki zapitych buraków na rowerach. Taki burak to jednak też rowerzysta
Idiotów na rowerach jest tyle samo co idiotów w samochodach.
To samo z osobami nie stosującymi się do przepisów ruchu drogowego a w szczególności zasad pierwszeństwa przejazdu, dopuszczalnej prędkości, odległości od rowerzysty, trzeźwości.
Tak ale zanim zaczniemy jechać po kierowcach samochodów proponuje odrobinę refleksji.
Jak wiemy kilku rowerzystów zostało ostatnio ukaranych za przekroczenie prędkości co uwiecznił fotoradar. Przejeżdżanie na czerwonym po pasach to norma. Wypadki rowerzystów z innymi rowerzystami, rolkarzami czy pieszymi też się zdarzają a obrażenia są często poważne. Rowerzyści od piwka też nie stronią a w internecie można znaleźć filmiki zapitych buraków na rowerach. Taki burak to jednak też rowerzysta
Idiotów na rowerach jest tyle samo co idiotów w samochodach.
Z tym, że przez dekli na rowerach nie zniechęcam się do jazdy samochodem, bo chroni mnie 1.2 tony stali, kamerka w razie wypadku pozwoli mi się bez problemu wybronić. Ciężarówki jeżdżą bardzo przepisowo w naszym zagłębiu radarowym.
Jadąc rowerem zawsze zastanawiam się czy jakiś młodzian z nadmiarem testosteronu w tuningowanym BMW, czy też 80-letni kapelusznik w daewoo tico, rozkojarzona baba w średnim wieku w renault megane, czy też struś pędziwiatr w białej skodzie z kolorową reklamą soku owocowego, Czereśniak w autobusie nie zrobi ze mnie potrawki z rowerzysty w sosie własnym.
Szkodliwość społeczna nieprzestrzegania przepisów ruchu drogowego przez chronionych uczestników ruchu drogowego jest znaczna. Na tyle duża, że całkowicie zrezygnowałem z jazdy rowerem w ruchu drogowym bez segregacji. Po prostu szkoda mi mojego życia. Na rowerzystów poruszających się po jezdni patrzę z masą negatywnych emocji takich jak strach o ich życie, zazdrość o odwagę. Jazda rowerem między samochodami w Polsce jest równie niebezpieczna jak wymiana ognia z Talibami w Afganistanie.
Rowerem mimo mojego wieku, z lekceważeniem obowiązującego prawa jeżdżę tylko po chodniku, drogach rowerowych i lasach. NIGDY nie wjeżdżam na drogę którą jeżdżą samochody.
Jadąc rowerem zawsze zastanawiam się czy jakiś młodzian z nadmiarem testosteronu w tuningowanym BMW, czy też 80-letni kapelusznik w daewoo tico, rozkojarzona baba w średnim wieku w renault megane, czy też struś pędziwiatr w białej skodzie z kolorową reklamą soku owocowego, Czereśniak w autobusie nie zrobi ze mnie potrawki z rowerzysty w sosie własnym.
Szkodliwość społeczna nieprzestrzegania przepisów ruchu drogowego przez chronionych uczestników ruchu drogowego jest znaczna. Na tyle duża, że całkowicie zrezygnowałem z jazdy rowerem w ruchu drogowym bez segregacji. Po prostu szkoda mi mojego życia. Na rowerzystów poruszających się po jezdni patrzę z masą negatywnych emocji takich jak strach o ich życie, zazdrość o odwagę. Jazda rowerem między samochodami w Polsce jest równie niebezpieczna jak wymiana ognia z Talibami w Afganistanie.
Rowerem mimo mojego wieku, z lekceważeniem obowiązującego prawa jeżdżę tylko po chodniku, drogach rowerowych i lasach. NIGDY nie wjeżdżam na drogę którą jeżdżą samochody.
Rowerzysta podtrącony przez Lamborghini w Sopocie.
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Wypadek-lamborghini-w-Sopocie-n67488.html
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Wypadek-lamborghini-w-Sopocie-n67488.html
Mimo Twich mądrości, dalej twierdzę ze wiecej jest dekli rowerach - nieznajacych przepisów, lekceważących lub po prostu nie mających mózgu...wystarczy przejechać siebyle trojmiejską ścieżką rowerową...ilu to jest takich co nie odróżniają lewej od prawej...juz nie wspomne tych co korzystają ze zwykłych dróg - co drugiego nie obowiazuja światła - a co będę stał marzl, jakoś się prześlizgnę.
Wielkie szczęście, że nie muszę jeździć rowerem do pracy, bo to już gra w rosyjską ruletkę. Rowerem jeżdżę tylko w ładną pogodę, bo rower dla mnie to jak dla wielu kabriolet z otwartym dachem.
Jeśli chodzi o lamborghini gallardo to większość zdjęć z artykułu ja zrobiłem. Na miejscu byłem dopiero po zabraniu rowerzysty przez pogotowie. Najsmutniejsze jest to, że chłopak jechał po chodniku z daleka od samochodów, tylko taki jełop co wypożyczył od niemców supersportowe auto musiał go trafić. I dlatego potępiam ignorowanie ograniczeń prędkości. Gdyby Lamborghini jechało nie szybciej niż z prędkością dozwoloną, to do zdarzenia by nie doszło.
Jeśli chodzi o lamborghini gallardo to większość zdjęć z artykułu ja zrobiłem. Na miejscu byłem dopiero po zabraniu rowerzysty przez pogotowie. Najsmutniejsze jest to, że chłopak jechał po chodniku z daleka od samochodów, tylko taki jełop co wypożyczył od niemców supersportowe auto musiał go trafić. I dlatego potępiam ignorowanie ograniczeń prędkości. Gdyby Lamborghini jechało nie szybciej niż z prędkością dozwoloną, to do zdarzenia by nie doszło.
Wskaż przepis na to pozwalający. Jak nie potrafisz, to nie pisz nieprawdy.
Rowerzysta może jechać chodnikiem (o szerokości minimum 2m) jedynie jak nie ma drogi rowerowej, a na jezdni dopuszczalna prędkość jest powyżej 50km/h. Dodatkowo jak są niesprzyjające warunki atmosferyczne (np. silny wiatr).
Nigdzie nie ma słowa o pozwoleniu jak na jezdni jest zakaz ruchu rowerów.
Tyle prawa i teorii, w praktyce wiadomo, jak się nie przegina to nikt problemu nie robi.
Rowerzysta może jechać chodnikiem (o szerokości minimum 2m) jedynie jak nie ma drogi rowerowej, a na jezdni dopuszczalna prędkość jest powyżej 50km/h. Dodatkowo jak są niesprzyjające warunki atmosferyczne (np. silny wiatr).
Nigdzie nie ma słowa o pozwoleniu jak na jezdni jest zakaz ruchu rowerów.
Tyle prawa i teorii, w praktyce wiadomo, jak się nie przegina to nikt problemu nie robi.