Widok
Cała prawda całą dobę
Film widziałem, trochę przydługi. Ciężko się ogl@da krzywdzonych ludzi. Bardziej to jest dokument. Na ukraińskiej granicy na końcu filmu jest jakoś normalniej, po ludzku, nikt nikogo przez płot nie rzuca na drugą stronę. Sorry ale każdy chce żyć. Za 1szej komuny jak Polacy uciekali to swoi z wyprany i mózgami przez rz@dz@cą partie strzelali do uciekinier ów. Dzisiaj 30% ludzi w tym kraju też ma wyprane mózgi
Byłem w kinie na ''Zielonej granicy''...
Tzn. chciałem wejść bez biletu, nie wpuścili mnie. Ale jak to? - pomyślałem. Spróbowałem wejść tylnym wyjściem ochrona wyprosiła mnie z kina. To nieludzkie traktowanie! Powinni mnie wpuścić, a potem ewentualnie sprawdzić czy w ogóle mam bilet. Żaden widz nie jest nielegalny! Poza tym bilet prawem a nie towarem! A nie, czekaj...
kontrowersje
Film dobrze wykonany, warsztatowo, z trafnymi spostrzeżeniami socjologicznymi odnoszącymi się do różnych grup społecznych, feministyczne dopominanie się o feminatywy, a nawet o "osoby uchodźcze", czemu ulega nawet mądrzejsza bohaterka, brak szacunku dla cudzej własności i elementarnych zasad u młodej gniewnej aktywistki, nie pominięto też powszechnego u określonego elektoratu wulgaryzmu, fabuła z jakimś pomysłem ...jak to zwykle u Holland. Nawet trafne dostrzeżenie, że ci nachodzący Europę ludzie mają skłonności do konfabulowania i upierania się przy tym (scena o widzianej żyrafie). Oceniłbym to na 8/10.
Ale zarazem film manifestujący pogardę do polskich służb, do Polski, gdzie tylko czasem bywa dobry Polak. Służby białoruskie też ukazane mocno negatywnie - i to akurat jest zasadne. Wśród polskich mundurowych psychol rzucający ludziom termos z wodą z potłuczonym szkłem, a inny to widzi i w zasadzie nie reaguje. Odprawa pograniczników opiera się na przywołaniu z nazwiska urzędującego ministra Kamińskiego, żołnierzom oferowana jest dwuznaczna pani do odreagowania stresu, potem pojawiają się przywołania do urzędującego ministra Ziobry. Jako dobrą alternatywę widzimy przymykanie oczu przez pogranicznika na przemyt kogoś samochodem.
Porównane jest to pod koniec filmu do przyjmowania z otwartymi rękami uchodźców z Ukrainy.
A film czarno-biały, z napisami precyzującymi czas i miejsce akcji, co ma sugerować ewidentnie że to paradokument. Wśród napisów końcowych filmu - słabo widoczne szarymi literami oświadczenie, że zdarzenia z filmu są fikcyjne, co jednak mało kto jest w stanie się dostrzec i przeczytać. Film naiwnie (czy może ze złą wolą?) promujący rozwiązanie problemów krajów islamskich przez konieczność wpuszczenia ich do Polski, do Europy, nie pokazujący postaw tych migrantów ...jak to zwykle u Holland. Tę naiwność i powtarzalną antypolskość oceniam niestety na 3/10.
Dlatego film w/g mnie: 6/10.
Ale zarazem film manifestujący pogardę do polskich służb, do Polski, gdzie tylko czasem bywa dobry Polak. Służby białoruskie też ukazane mocno negatywnie - i to akurat jest zasadne. Wśród polskich mundurowych psychol rzucający ludziom termos z wodą z potłuczonym szkłem, a inny to widzi i w zasadzie nie reaguje. Odprawa pograniczników opiera się na przywołaniu z nazwiska urzędującego ministra Kamińskiego, żołnierzom oferowana jest dwuznaczna pani do odreagowania stresu, potem pojawiają się przywołania do urzędującego ministra Ziobry. Jako dobrą alternatywę widzimy przymykanie oczu przez pogranicznika na przemyt kogoś samochodem.
Porównane jest to pod koniec filmu do przyjmowania z otwartymi rękami uchodźców z Ukrainy.
A film czarno-biały, z napisami precyzującymi czas i miejsce akcji, co ma sugerować ewidentnie że to paradokument. Wśród napisów końcowych filmu - słabo widoczne szarymi literami oświadczenie, że zdarzenia z filmu są fikcyjne, co jednak mało kto jest w stanie się dostrzec i przeczytać. Film naiwnie (czy może ze złą wolą?) promujący rozwiązanie problemów krajów islamskich przez konieczność wpuszczenia ich do Polski, do Europy, nie pokazujący postaw tych migrantów ...jak to zwykle u Holland. Tę naiwność i powtarzalną antypolskość oceniam niestety na 3/10.
Dlatego film w/g mnie: 6/10.
... Nastęonie nie dopełniają swoich obowiązków umożliwił nielegalny wjazd grupy kudzi do Polski, wzmagając tym samym napór na granicę kolejnych ludzi, a nie wykluczone, że umożliwiając ten wjazd komuś, kto potem zachowa się tak ordynarnie lub niebezpiecznie, jak to widać na przykładach po zadomiwionych już w Europie islamistach.
Film to film
Film to film, ale załóżmy, że Holland i innym aktywistom udaje się przekonać i doprowadzić do otwarcia granic dla islamskich imigrantów. Niech się trochę zastanowią, jakie wywołałoby to konsekwencje. Niech uczciwie pokażą (w jakimś paradokument ie lub w filmie dokumentalnym) jak wygląda zachowanie znacznej części przedstawicieli tych ludzi, gdy już w Europie się zadomawiają.
Jaką prawdę?
Ta część narodu polskiego zapewne widzi perspektywę, jaka wyłania się z otwarcia granic dla imigrujących do Europy islamistów. W swoich krajach stworzyli sobie piekło, teraz grozi to Europie, jeśli bezkrytycznie zostaną tutaj wpuszczeni i zaoferuje się im wypracowany latami socjał. Film wybiórczo zaprezentował migrantów reprezentujących sobą jakiś przyzwoity poziom, tak jednak nie jest w brutalnej rzeczywistości.