Widok
Spot przed filmem
"Zielonej granicy" jeszcze nie oglądałem, ale mając wiedzę, że w kinach studyjnych ma być prezentowany spot rządowy, który przedstawia zdarzenia z filmu w innym świetle, chciałem udać się właśnie do takiego kina, by spot też obejrzeć (przecież mam prawo do informacji albo dezinformacji z każdej strony). W Kameralnym Cafe w Gdańsku dostałem telefonicznie info, że tego spotu nie puszczają, bo jest (cytuję) "niezgodny z prawem" (no proszę, inny punkt widzenia okazuje się dla niektórych "niezgodny z prawem"). Ponoć "niezgodnością z prawem" ma być przymus prezentacji spotu, ale pytam wówczas, jakim cudem tego "przymuszonego" spotu nie mogę w tym kinie zobaczyć?
Oczekuję prawa do wolności słowa, prawdziwej wolności słowa, a nie wolności do jednostronnego szkalowania, zwłaszcza, gdy mam iść na film ukazujący jakąś grupę społeczną (żołnierzy) w skrajnie złym świetle.
Być może po obejrzeniu filmu zmienię zdanie i uznam, że ci pogranicznicy rzeczywiście są tacy podli, jak głosi przekaz filmu A.Holland, a może ocenię ten film, jako rzetelny - tego jeszcze nie wiem. Ale chcę skorzystać z okazji i zobaczyć też spot przedfilmowy. Dopiero po obejrzeniu wystawię ocenę.
Czy ktoś wie, w jakim kinie "Zielona granica" jest poprzedzona tym spotem, proszę o informację. Z góry dzięki :)
Oczekuję prawa do wolności słowa, prawdziwej wolności słowa, a nie wolności do jednostronnego szkalowania, zwłaszcza, gdy mam iść na film ukazujący jakąś grupę społeczną (żołnierzy) w skrajnie złym świetle.
Być może po obejrzeniu filmu zmienię zdanie i uznam, że ci pogranicznicy rzeczywiście są tacy podli, jak głosi przekaz filmu A.Holland, a może ocenię ten film, jako rzetelny - tego jeszcze nie wiem. Ale chcę skorzystać z okazji i zobaczyć też spot przedfilmowy. Dopiero po obejrzeniu wystawię ocenę.
Czy ktoś wie, w jakim kinie "Zielona granica" jest poprzedzona tym spotem, proszę o informację. Z góry dzięki :)
Reżyser
Pani Holland jest przesiąknięta nienawiścią do Polski. Podobne filmy propagandowe kręcili Niemcy ukazując Polaków jako oprawców. Dlaczego to zawsze naród Polski jest atakowany, przecież My nie próbujemy się nikomu wedrzeć z buciorami do domu. My tego domu strzeżemy. Czy za to mamy być karani i to przez własnych ludzi. Najgorsze jest to, że tak naprawdę Pani Holland zdaję sobie sprawę jak wygląda prawda. Ona próbuje zarobić kasę, a najlepiej się ją zarabia na kontrowersji. Szczerze, gdyby nakręciła prawdę o wiele więcej ludzi poszłoby do kin a twórcę takiego filmu noszonoby na rękach. Niestety teraz mamy nakręconą szczujnię.