Re: Zima i rower
Smieszne... Ja zakladam 3 bluzy, krotkie szerokie spodenki oratlionowe odslaniajace lydki, ochraniacze na piszczele wraz z kolanami i dawaj skakac po schodach, latac po miescie tudziez jazda z...
rozwiń
Smieszne... Ja zakladam 3 bluzy, krotkie szerokie spodenki oratlionowe odslaniajace lydki, ochraniacze na piszczele wraz z kolanami i dawaj skakac po schodach, latac po miescie tudziez jazda z Lysej i hopy na niej. A zjezdzaliscie kiedys w lekkim puchu po kretej sciezce w lesie?? Napewno nie byloby wiekszej frajdy latem - latem tych zakretow nie pokona sie bokiem. Jak ktos ma w dupie zimno to nic mu nie bedzie. Trzeba poprostu byc rowerowym morsem :) i nie bac sie zimna! bo to pojecie wzgledne :)
zobacz wątek