Widok

Zima i rower

Zimowa jazda: mozliwa, ale po co?
Bez wzgledu na to jak sie ubierasz i jaki masz rower, bedziesz zmarzniety, czesto mokry i brudny. Gdy jest lod/snieg, nawet najlepsze kolcowe opony nie daja takiej przyczepnosci jak w normalnych warunkach.
Moja konkluzja (po 20 latach jazdy, wiele z nich wiosna/lato/jesien/zima) :
zima daj sobie na luz, odpocznij od roweru psychicznie i trzymaj sie w formie poprzez inne sporty.

Pozdrowienia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 9
W sklepie rowerowym 60 (no oko) letni mechanik mi powiedział że zimą nie warto jeździć, ponieważ rower się szybciej niszczy przez tę sól, która jest wysypywana na drogi. Mechanik powiedział, że jeżeli już, to w zimie należy jeździć swoim gorszym rowerem np. za 300 zł. Inna sprawa to przyczepność roweru do podłoża - sam w zeszłym sezonie spadłem z roweru, gdy on spode mnie "uciekł" na zakręcie - a się odchyliłem minimalnie, jakieś 5 stopni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kupiłem podkoszulkę HiTeca, która była 2x droższa niż decathlonowa, ale po sezonie stwierdziłem, że tańsza jest minimalnie lepsza. Nie znaczy to, że HiTeca jest kiepska, ale zdecydowanie szkoda kasy, lepiej kupić Decahtlon, albo dołożyć i coś lepszego. Chyba, że teraz jakiś nowszy lepszy model mają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zimą rower jest super, tylko trzeba się do tego dobrze przygotować :)



Rower:

Mam zimowy złożony na starych częściach z 1992/1993 roku i ramie GT avalanche 92' + błotniki pełne. Nie boję się błota, soli, deszczu, kałuż. Wracam z roweru w miarę czysty i nie przemoknięty, a starych albo nowych/tanich części (jak korba acera, hamulce vłki jakieś stare) nie szkoda. I wraca pokora, bo vłki to nie tarcze hydrauliczne a przerzutki altusa to nie ta precyzja co s**** x9. Więc na wiosnę zaczynam znów doceniać co mam.



Ja:

Głowa: czapka z windstopera accent, buff na szyję zachodzący na głowę + kask.

Odwłok :) : jak bardzo zimno to bielizna termoaktywna, jak nie to zwykła rowerowa z krótkim rękawem, na to polar z windstoperem karrimora i na to windstoper callini (bez ocieplenia).

Spodnie: albo termobielizna + jesienne spodnie bez ocieplenia z decathlona albo spodnie ocieplane z windstoperem, których marki nie pamiętam.

Stopy: zwykłe letnie buty spd shimano + accentowe ochraniacze neoprenowe na buty

Dłonie: Dobre zimowe rękawice ocieplanie z windstoperem Shimano, najlepsze jakie dotychczas miałem.



Na takim zestawie jazda jest przyjemnością, najważniejsze jest mieć wszędzie windstoper i nie zapomnieć na mróz nasmarować twarzy tłustym kremem (nivejką).
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
W kwestii HiTeca dzisiaj miałem na sobie podkoszulkę z długim rękawem (69 zł) a na niej kurtkę przeciwdeszczową Endury i ten zestaw wystarczył mi w zupełności. Koszulka (podkoszulka) moim zdaniem bardzo dobrze się sprawuje. Dzisiaj spisała się świetnie a cena moim zdaniem normalna. W decatlonie tego typu koszulki wydaje mi się kosztują dość podobnie.

Jak ktoś może więcej wydać to polecam podkoszulkę Endury która wykonana jest w 100% z wełny merino. Sprawuje się lepiej jak świetnie tyle że kosztuje 199zł tak, że nie mało. Niestety rzeczy oparte na wełnie z merinosów to już zupełnie inna półka cenowa ale też i komfort. Koszulki bruebeck zawierające tylko jakąś część tych włókien kosztują też niemało bo koło 169zł.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry