Widok
Zdzisiu, tak mi pochlebiasz, jaki ze mnie poeta Zdzisiu, ja zwykły człeczek jestem. Czasem mnie się uda coś ciekawego napisać, a z tym Kochanowskim Janem, to lepiej nie mogłeś celnąć, bo żem się uczył o Ursulce na pamięć. A to dziwne, że się ~lusi więcej do nas nie odezwała, co nie? Może rzeczywiście masz Ty rację, że się z nas naśmiewa. Ale przecie z czego tu się śmiać? Samo życie z nas wyłazi co nie Zdzisiu?
Noo Zdzisiu, co racja to racja. Moja Jadźka trochę wczoraj na mnie nakrzyczała, że chlewik robię z naszej izby. A jaki to chlewik Zdzisiu, parę pustych, walających się butelek, kilka kiepów na stole i dwie przedwczorajsze skarpety obok lodówki. No i wielka afera. Gniewa się na mnie i nie chce mi podać śniadanka do łóżka. Muszę ją chyba dzisiaj wyprowadzić na spacer. Kupię jakiego gofra może? Życzę Ci Zdzisiu miłego dzionka.To pa!
Gofer powinien załatwić sprawę, weź z podwójnym cukrem pudrem.Zobacz Heniek jakiś ~tomek i marek(ale to chyba baba ), NAS tu wyzywa od stereotypow i dziadów, powiem Ja Ci, że chamstwa nie zniese i nie będę z Chamem dyskutował , bo Mnie sprowadzi do swojego poziomu .
p.s Heniuś zyczem ja Tobie dużo słońca , mimo tylu chmur na niebie .
p.s Heniuś zyczem ja Tobie dużo słońca , mimo tylu chmur na niebie .
Zdzisiu, kurde, ledwo com tylko na spacer żem se poszedł, a tu już komuś jad się ulał. Kurde, jak nie wiem, jak te doktory ostrzykują te paniusie, że zostawiają takie nieszczelności. Myślisz Zdzisiu, że marek i wacek (tomek) to baba? Patrzaj no Zdzisiu, jak ten świat dzisiaj zwariował. Same Brajanki i Majkele biegają po podwyrkach, to i może babom dają imiona męskie, i to jeszcze podwójnie! Nie to co my, nie Zdzisiu? My to mamy takie prawdziwe imiona z dziada pradziada. No, ale masz Ty całkowitą rację, że z chamstwem nie będziemy pisać. I chamy też niech do nas nie piszą bo i tak nie odpiszemy. Nie i już. No, ale tak se myśle, że jak to prawdziwa baba, to może poszło o tego gofra co Zdzisiu ? Wiesz jak te baby zawistne o byle co. No, ale przecie ja chitry nie jestem. Mnie obce ludzie (nie gniewaj się Zdzisiu) piwo stawiają, to i ja mogę markowi i wackowi (tomkowi) tego gofra kupić, a co mi tam. Tylko, też tylko z cukrem pudrem, bo po grzbiecie od Jadźki oberwę, że obcej babie stawiam jeszcze bitą śmietanę. Jak tam Zdzisiu ciepło tam macie z Gieniusią dzisiaj ?
Heniula mój Ty "funflu" najlepszy, tak to już jest, że z niektórych sączy się jad, a z Nas kultura i mądrość życiowa. My poprostu ich (tych chamskich i niewychowanych) miażdżymy kulturą, masakrujemy, powalamy !!! A z tymi babami, to mi nawet nie gadaj, nawet mi nie gadaj -ile to rozwodów , ile wojen , kłótni ...przez te baby!
Niejaki ~qaz napisał , że Tomek i Marek są drętwi i racje ma kurde, bo" najgorzej, to być drętwy za życia, po śmierci to co innego"
p.s Co Ci powiem, to Ci powiem, ale ciepło
Niejaki ~qaz napisał , że Tomek i Marek są drętwi i racje ma kurde, bo" najgorzej, to być drętwy za życia, po śmierci to co innego"
p.s Co Ci powiem, to Ci powiem, ale ciepło
Widzisz Zdzisiu, ludzie nas lubią, a nawet kochają (niejaki MK tak napisał). Kurde, aż mi się miło na sercu zrobiło, że są jeszcze fajne i sympatyczne ludziska na tym forum. Bo czasem to mówię Ci, że jak pluną żółcią, to nie wyrabiam okulary przecierać. Pamiętaj Zdzisiu, żeby żyć tak, jakby jutra miało nie być, dlatego ja, zjem i wypiję wszystko z lodówki dzisiaj. Pozdrawiam Cię cieplutko! p.s. Ucałuj Gieniusię na dobranoc ode mnie. Pa Zdzisiu! p.s. ~qaz - też pozdro :)
Cieszy mnie Heniu taka sytuacja , że są takie chłopy jak ~MK ,~qaz i Ty Heniek oczywiście , dzięki którym czuję się mniej samotny w tym Baninie. Za dużo tu w tej naszej wsi frustracji , problematyczności, mądralów i takich tam ...Ale MY się nie damy! Będziemy walczyć!
Heniek , a z tym jedzeniem na wieczór , to słyszałem, że nie powinno się jeść po 18:00 co by nie przytyć , dlatego ja jem po23:00.
p.s Heniu , Geńki wczoraj na dobranoc nie ucałowałem, bo mi powiedziała, że mi czosnkiem śmierdzi z twarzy, a ja żem zjadł tylko ze 15 ząbków.
Heniek , a z tym jedzeniem na wieczór , to słyszałem, że nie powinno się jeść po 18:00 co by nie przytyć , dlatego ja jem po23:00.
p.s Heniu , Geńki wczoraj na dobranoc nie ucałowałem, bo mi powiedziała, że mi czosnkiem śmierdzi z twarzy, a ja żem zjadł tylko ze 15 ząbków.
Kurde, Zdzisiu, my to se widzę, te same problemy z babami mamy. Moja Jadźka też się czepia o ten czosnek. Mówi, że w naszej izbie ,,wali jak w murzyńskiej chacie''. Przywlekła skądś taką maskę p-gazkę i kazała mnie w niej sypiać. Ale, jak żem przymierzył, i zobaczył się w lustrze, to żem stwierdził, że wyglądam wyjątkowo nie twarzowo i tego brzydactwa na pewno nie założę. Tym bardziej na noc! Ale, postanowiłem sobie w przyszłym roku na hallołin, to się chętnie przejdę w tej masce do kilku zacnych gburów. Wtedy, niech mnie powiedzą twarz w twarz, czy im się podobam w tej masce, czy nie? Zdzisiu, na czosnkowy odór z twarzy, to ja Ci polecam śledzia! Tylko, musi tak z parę dni poleżeć, bo świeży to słabo działa. Gwarantuję Ci, że się skończą czepianki o czosnek!
Heniek śledzia to ja lubię, ale z trunkiem procentowym .Kiedyś miałem zabawną sytuacje na drodze.
Jadę se moim Trabantem od mojego kumpla z którym wypiłem półtora litra%procentowego trunku i zatrzymuje mnie milicjant .
Każe dmuchać w alkomat , poczym mówi.
-Pan ma półtora promila.
-Mówię, to niemożliwe , nie piłem trunku promilowego tylko procentowy.
-Powiedział że jestem prawdomówny obywatel, przeprosił i puścił wolno.
Morał z tego taki, że warto być prawdomówny.
Jadę se moim Trabantem od mojego kumpla z którym wypiłem półtora litra%procentowego trunku i zatrzymuje mnie milicjant .
Każe dmuchać w alkomat , poczym mówi.
-Pan ma półtora promila.
-Mówię, to niemożliwe , nie piłem trunku promilowego tylko procentowy.
-Powiedział że jestem prawdomówny obywatel, przeprosił i puścił wolno.
Morał z tego taki, że warto być prawdomówny.
Ja cie pierniczę Zdzisiu, ale historia. Dobrze, Ze Ty im prawdę powiedział, bo inaczej to by Cię do ciupy milicjanty powlekli, a trabanta na parking wywieźli i jeszcze pewnie na taki 100 %procent płatny! Ja to też przygodę z misiakami miałem, i to taką, że koń by się uśmiał, i to dosłownie! Wracam se ja z dożynków, gniady mnie pięknie wiezie, a tu wtem zza krzaki wyskakują chłopaki i zaczyna się kontrola. Papiery w porządku, koń po przeglądzie, oc aktualne. No nie mają się do czego czepić. Ale chodzą tak wkoło, gniady jakoś nerwowo łbem wymachuje, i nagle wrzeszczą. Panie kierowco, wyraźnie czujemy alkohol! Prosimy dmuchnąć w balonik. A proszę Cię bardzo, problemu nie widzę! Ja czysty jak łza wtedy byłem. Patrzą na wynik i gały przecierają, bo na tych ekranach im ZERO wybiło. I jeszcze raz procedura i jeszcze i jeszcze. Wtem jeden wrzeszczy! Panie woźnico, to bydle jest pijane i wskazuje na konia. Tylko nie bydlę, się odszczekuję. To mój koń, wierny przyjaciel człowieka! No ale se myślę, ja nie mogę. To przecież łapczywe konisko, pewnie się gdzieś nażłopało i tera udaje wariata. No ale, żeby mnie tak wpuścić w maliny, no jasna cholera, trza konia ratować. Zamienili my się z gniadym miejscami i tym sposobem dowiozłem nas obu do zagrody. Rano jak wytrzeźwiał, to mnie przepraszał i dziękował, że mu zadzisko uratowałem. Toć pewne, że na kabanosy by poszedł i wisiał na hakach u rzeźnika aż miło. No jak tam Zdzisiu, ciepło dziś macie z Gieniusią?